fbpx
sobota, 2 marca, 2024
Strona głównaFelietonJeszcze liberalizm nie zginął!

Jeszcze liberalizm nie zginął!

W lutym 1840 r. w Nowym Sączu urodził się człowiek, którego wpływ na los świata pozostaje zdecydowanie niedoceniony i nawet w rodzinnej Polsce – ale także w Austrii, gdyż ojcem naszego bohatera był Austriak, matką Polka, a rzecz działa się przecież w zaborze austriackim – wiele osób nie zna jego nazwiska: Carl Menger.

Ten prawnik z wykształcenia (doktorat z prawa zrobił na Uniwersytecie Jagiellońskim) położył podwaliny pod austriacką szkołę ekonomii, która z kolei jest fundamentalna dla nowoczesnego liberalizmu gospodarczego, lecz także ideowego. Menger stoi na początku tego szeregu najwybitniejszych umysłów nowoczesnego liberalizmu, w którym są także Ludwig von Mises (także z pochodzenia Galicjanin, urodzony we Lwowie) czy Fryderyk Hayek (również Austriak).

Nie miejsce tutaj, aby pisać o dokonaniach szkoły austriackiej. Mówiąc krótko – są ogromne. To nie tylko teoria ekonomiczna, wyjaśniająca wiele wcześniej niezrozumiałych paradoksów i przyznająca kluczową rolę ludzkiemu postrzeganiu wartości, lecz także gmach filozoficzny liberalizmu. Wystarczy wspomnieć takie dzieła jak „Droga do zniewolenia” czy „Konstytucja wolności” Hayeka albo monumentalne „Ludzkie działanie” Misesa. Z austriackiego liberalizmu wyrósł także libertarianizm ze swoim najważniejszym twórcą i teoretykiem, Murrayem Rothbardem (1926-1995). Ten ostatni okazuje się bardzo atrakcyjny dla wielu młodych ludzi, znużonych wszechobecnością państwa, wtrącającego się w każdą bzdurę i każdą dziedzinę naszego życia.

Nie przypominam Mengera bez powodu. Pierwszym jest to, że ten ekonomista, z którego Polacy także mają prawo być dumni co najmniej tak jak samo jak Austriacy, doczekał się w końcu filmu o sobie – swoim życiu i dziele. Świetny pełnometrażowy obraz „Carl Menger. Notatki na marginesie” realizował przez kilka lat Tomasz Agencki, dokumentalista i podcaster, doskonale znany w polskich kręgach wolnościowych. Dzieło Agenckiego zostało wreszcie ukończone i zostało wczoraj zaprezentowane na jubileuszowym, X Zjeździe Austriackim w Warszawie.

Właśnie ów X Zjazd Austriacki, powiązany z 20-leciem istnienia Instytutu Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa jest drugim powodem, dla którego wspominam o Mengerze. Główna część zjazdu odbyła się w auli Szkoły Głównej Handlowej i zgromadziła ponad setkę naukowców, ekonomistów, studentów uczelni, a przede wszystkim osób na różne sposoby powiązanych z Instytutem im. Misesa, obecnie, w przeszłości, a pewnie i w przyszłości, bo można spokojnie założyć, że niektórzy pojawili się z ciekawości i już zostaną.

Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że Polska na świecie jest w tej chwili jednym z najprężniejszych, najżywszych i najbardziej rozdyskutowanych ośrodków analizy i rozwijania austriackiej szkoły ekonomicznej, a także badań nad libertarianizmem. Mamy takich naukowców – z których większość była obecna na zjeździe – jak dr Norbert Slenzok, dr Paweł Nowakowski, dr hab. Łukasz Dominiak, dr hab. Arkadiusz Sieroń, dr Jakub Bożydar Wiśniewski, dr Mateusz Benedyk, a przede wszystkim współzałożyciel Instytutu im. Misesa dr hab. Mateusz Machaj. Ogromne zasługi położył prezes instytutu Mikołaj Pisarski. Środowisko „austriaków” jest już na tyle okrzepłe, że dzisiaj naukowcy, będący na wyższym etapie kariery, stają się promotorami prac doktorskich młodszych adeptów tego nurtu. Podczas jednego z paneli pojawiła się informacja, że na polskich uczelniach pracuje aż 10 proc. wszystkich europejskich ekonomistów, identyfikujących się ze szkołą austriacką.

X Zjazd Austriacki był wydarzeniem naprawdę pokrzepiającym. Zwłaszcza dla tych zwolenników klasycznego liberalnego podejścia do gospodarki i państwa, którzy mogliby popaść w zwątpienie, uznając, że w Polsce niepodzielnie zakrólował etatyzm, a „nowa ekonomia” spod znaku Piketty’ego opanowała ekonomiczne elity. Imponująco przedstawia się wydawniczy dorobek Instytutu im. Misesa. (Swego czasu instytut wysłał wszystkim posłom wydaną przez siebie „Ekonomię w jednej lekcji” Henry’ego Hazlitta.) Ekonomiści identyfikujący się z poglądami Mengera, Misesa, Hayeka czy Rothbarda zdobywają w sieci popularność swoimi logicznymi wystąpieniami, podważającymi populistyczne twierdzenia etatystów. Większość obecnych na sali młodych ludzi podniosła rękę na pytanie, czy informacje o Instytucie im. Misesa znaleźli w internecie.

Po drugiej stronie Atlantyku jest zaś wielka nadzieja zwolenników szkoły austriackiej, ze szczególnym uwzględnieniem libertarian: nowy prezydent Argentyny Javier Milei. Jeśli uda mu się wyciągnąć Argentynę z dołka, nawiązując do jej znakomitej liberalnej XIX-wiecznej tradycji, gdy była jednym z najbogatszych państw świata – zwolennicy szkoły austriackiej dostaną wiatr w żagle.

Łukasz Warzecha

Każdy felietonista FPG24.PL prezentuje własne poglądy i opinie

Łukasz Warzecha
Łukasz Warzecha
Jeden z najpopularniejszych komentatorów sceny politycznej w Polsce. Konserwatysta i liberał gospodarczy. Publicysta „Do Rzeczy", „Forum Polskiej Gospodarki”, Onet.pl, „Rzeczpospolitej", Salon24 i kilku innych tytułów. Jak o sobie pisze na kanale YT: „Niewygodny dla każdej władzy”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Prawda jak wino potrzebuje czasu

To nie polityka tylko w dużej mierze ekonomia zadecydowała o kierunku, w jakim rozwija się konflikt rosyjsko-ukraiński. Ekonomia wojny i wojenna ekonomia. I tutaj musimy zmierzyć się z prawdą dotyczącą m.in. stanu rosyjskiej gospodarki. Prawdą, która stoi w opozycji do opinii, jakimi karmiliśmy się na długo przed wybuchem pełnoskalowej wojny.
6 MIN CZYTANIA

Wiosna i wybory samorządowe

Samorządy terytorialne – jak się okazuje – są zadłużone na 90 mld zł, z czego za połowę długu odpowiadają miasta, zwłaszcza te na prawach powiatu. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że nasi Umiłowani Przywódcy ze szczebla samorządowego pragną przychylić swemu ludowi nieba, a wiadomo, że czegoś takiego za darmo się nie zrobi.
5 MIN CZYTANIA

Awaria na kwadrans i godzina na W

Jesteśmy mistrzami prowizorki, jesteśmy świetni w improwizowaniu, jesteśmy czempionami w solidarności. Ale skoro w podatkach płacimy za zorganizowanie nam obrony cywilnej, to powinniśmy tę obronę mieć.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Żywią y bronią

Mamy do czynienia ze sporem tyleż gospodarczym, co światopoglądowym. Sporem – jakkolwiek patetycznie by to zabrzmiało – o naszą przyszłość. Oto w zadziwiający sposób nagle ponownie aktualne staje się hasło kosynierów z czasów powstania kościuszkowskiego: „Żywią y bronią”.
5 MIN CZYTANIA

Klimatystyczny rak w Europejskim Banku Centralnym

Jeżeli nie jesteś entuzjastą unijnej polityki klimatycznej, praca w Europejskim Banku Centralnym może być nie dla ciebie. Tak przynajmniej uważa – jak ujawnił serwis Politico – jeden z członków sześcioosobowego zarządu EBC, Holender Frank Elderson. „Dlaczego mielibyśmy zatrudniać ludzi, których trzeba przeprogramować? Skończyli najlepsze uniwersytety, ale wciąż nie wiedzą, jak przeliterować słowo »klimat«” – napisał Elderson w wiadomości wysłanej do niektórych pracowników instytucji.
4 MIN CZYTANIA

Carlson nie sprostał

Wywiad Tuckera Carlsona z Władimirem Putinem to materiał na nie jeden, ale kilka tekstów. Lub też jeden, ale bardzo długi. Dwie godziny rozmowy bardzo gęstej i bardzo beztreściowej zarazem; bardzo ciekawej i momentami zarazem śmiertelnie nudnej – nawet już choćby pod tym względem był to z pewnością jeden z najbardziej znaczących wywiadów w historii. Również dlatego, że samego Carlsona ze strony wielu spotka za niego anatema.
6 MIN CZYTANIA