To startup, który integruje ofertę firm cateringowych i ich diet pudełkowych na jednej, łatwej w obsłudze platformie w postaci intuicyjnej i nowoczesnej aplikacji.

Materiały redakcyjne

– Nie chcemy wyłącznie dostarczać diety, będąc jedynie porównywarko-wyszukiwarką. Chcemy, by przysłużyła się ona do wykreowania na szerszą skalę nowego, zdrowego stylu życia Polaków. Mamy nadzieję wpłynąć na zmianę zwyczajów kulinarnych naszych rodaków. Skłonić ich, by odżywiali się regularnie, zdrowo i świadomie, a cateringi pudełkowe doskonale się do tego nadają. Chodzi o to, by były one wykorzystywane jako część poważnego planu na zdrowe życie. Promować będziemy więc takie życie, w którym także sport i aktywność fizyczna, obok samej diety, mają swoje istotne znaczenie – mówi prezes startupu Robert Kamiński.

Produkt, aby odniósł sukces, musi być podobno dziesięć razy lepszy od konkurencji. Nie dwa nie trzy razy, ale właśnie dziesięć. To daje przewagę i fosę nie do pokonania dla konkurencji. Nie tak łatwo w dzisiejszym świecie znaleźć produkt, dzięki któremu taką przewagę da się osiągnąć. Dziś powinien on być światowy, powinien móc się szybko skalować i na siebie zarabiać. Dine2Door spełnia wszystkie te założenia. Produkt jest innowacyjny, rynek bardzo szybko rośnie, wypracowane przewagi konkurencyjne są trudne do pokonania. Teraz trzeba wlać w ten startup dużą ilość gotówki, dołożyć motywację i determinację, żeby firma stała się za jakiś czas flagowym produktem naszego kraju i była rozpoznawalną marką na rynkach międzynarodowych.

Poprzedni artykułSenatorowie zdecydowali o odpisie podatku dla Organizacji Pożytku Publicznego
Następny artykułUnijna solidarność jest mitem!