fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaŚwiatPrezydent Argentyny rozpoczął radykalne, wolnorynkowe reformy

Prezydent Argentyny rozpoczął radykalne, wolnorynkowe reformy

Javier Milei opublikował prezydencki „megadekret”, który ma zliberalizować kilkaset zasad życia politycznego, społecznego i gospodarczego Argentyny.

Dekret ma 86 stron i zawiera 366 artykuły. Wszedł w życie w ostatnich dniach grudnia i przewiduje wprowadzenie „nadzwyczajnej sytuacji” administracyjnej i fiskalnej. Powinien zostać jeszcze zaakceptowany przez władze ustawodawcze, co stanie się najwcześniej w marcu. Do tego czasu będą obowiązywać jego zasady w obecnym kształcie. 

Związki zawodowe zapowiedziały na 24 stycznia rozpoczęcie ogólnokrajowego strajku generalnego sprzeciwiającego się polityce nowego prezydenta Argentyny. 

Wśród rozwiązań forsowanych przez Javiera Mileia są m.in.: 

  • Liberalizacja rynku wynajmu mieszkań. Większe prawa do dysponowania swoją własnością uzyska osoba wynajmująca, m.in. będzie mogła swobodnie ustalać podwyżki czynszu (ich wysokość była dotychczas ustawowo ograniczona).
  • Liberalizacja prawa pracy. Wydłużony z 3 do 8 miesięcy został czas, na który będzie można przyjąć pracownika na okres próbny. Na korzyść pracodawców zostały zmienione też przepisy dotyczące wypłaty odpraw dla zwalnianych osób. Ograniczone zostanie również prawo do strajku.
  • Prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw. W pierwszej kolejności ma ona dotyczyć majątku linii lotniczych Aerolineas Argentinas i koncernu naftowego YPF.
  • Redukcja dotacji do publicznego transportu. Ma ona na celu zmniejszenie dopłat z budżetu do transportu i wliczenie całościowych kosztów przejazdów w ceny biletów. Może to doprowadzić do nawet 10-krotnej podwyżki ich cen.

Javier Milei realizuje też radykalny program cięć w państwowej biurokracji. Jego rząd ma rekordowo małą liczbę ministerstw. Milei w podróżach służbowych korzysta z lotów rejsowych i zapowiedział 50-proc. redukcję zakupów nowych pojazdów dla administracji. Dodatkowo mają zostać rozwiązane umowy z 5 tysiącami osób, które zostały zatrudnione w państwowych urzędach w zeszłym roku. 

elpais.com, Reuter, euronews.com, buenosairesherald.com

 

Jakub Klimkowicz
Jakub Klimkowicz
Specjalista ds. stosunków międzynarodowych oraz nowych technologii. Doświadczenie zdobywał, pracując zawodowo w największych polskich firmach działających na rynku rejestracji domen, hostingu i e-commerce. Autor kilkunastu tysięcy tekstów w internetowych serwisach informacyjnych.

INNE Z TEJ KATEGORII

Co nam mówią protesty rolników?

Rolnicy, przy wydatnym wsparciu myśliwych i górników, w ostatnich dniach zablokowali centrum Warszawy i wiele istotnych tras w całym kraju. To największy zryw środowiska w ostatnich latach i część ogólnoeuropejskiej serii manifestacji.
4 MIN CZYTANIA

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Włochy wyślą migrantów do… Albanii

Albański parlament zaakceptował porozumienie zakładające, że do kraju trafi rocznie kilkadziesiąt tysięcy migrantów, którzy pierwotnie chcieli dostać się do Włoch.
< 1 MIN CZYTANIA

Ile kosztuje norweskich podatników utrzymanie Breivika w więzieniu?

Norwescy podatnicy już od 13 lat finansują komfortowe więzienie Andersa Breivika, który w 2011 roku zamordował 77 osób.
< 1 MIN CZYTANIA

Przychody Egiptu z Kanału Sueskiego spadły o połowę

Od kilku miesięcy statki płynące przez Morze Czerwone są narażone na ataki jemeńskich rebeliantów Huti, co prowadzi do wyboru przez nie innych tras podróży między Europą a Azją.
< 1 MIN CZYTANIA