101 lat temu, w podparyskim Wersalu Roman Dmowski i Ignacy Jan Paderewski podpisali w imieniu Polski traktat pokojowy (Traktat Wersalski), który formalnie przywrócił Polskę na mapę Europy. Ta data to prawdziwe Święto Niepodległości, faktyczne, nie symboliczne, niezwiązane z żadnym istotnym dla Polski wydarzeniem…

28 czerwca 1919 roku w sali lustrzanej wersalskiego pałacu podpis obu Polaków formalnie przywracały Polskę na mapy Europy i świata. Ta data to prawdziwe Święto Niepodległości. Dzięki działalności Romana Dmowskiego i kierowanego przezeń Komitetu Narodowego Polskiego oraz przy nieocenionym wsparciu i pełnym zaangażowaniu Ignacego Paderewskiego, Polska stawała w gronie zwycięzców.

Nigdy, jak w owej sali, nie odczuwało się historycznej powagi chwili, dla nas, Polaków, poważniejszej niż dla kogokolwiek. Na stole leżał tekst traktatu, który Niemcy mają podpisać, traktatu, który uznaje niepodległe państwo polskie, mocą którego Niemcy zwracają Polsce nie wszystko wprawdzie, co jej zagarnęli w przeszłości, ale prawie wszystko to, czego nie zdołali zniemczyć (…) W ciągu swego wiekowego zmagania się z zachodnim sąsiadem nie miała Polska takiej chwili od Kazimierza Jagiellończyka, od drugiego pokoju toruńskiego.

Świadkiem podpisania traktatu wersalskiego był uczestnik polskiej delegacji profesor Stanisław Stroński, który w 1954 roku w Radiu Wolna Europa tak wspominał moment podpisania Traktatu Wersalskiego 28 czerwca 1919 roku  przez Ignacego Jana Paderewskiego (ministra spraw zagranicznych) oraz Romana Dmowskiego (twórcy Komitetu Narodowego Polskiego):

Gdy Paderewski kładł podpis, nagle i nieoczekiwanie zagrzmiało działo. Za mgnienie oka znowu i znowu. Wielkie poruszenie wszystkich: co się stało? Huk dział miał oznajmić szeroko nie tylko Wersalowi, lecz Paryżowi i okolicy podpisanie Traktatu Wersalskiego. Miało to się stać po zakończeniu podpisywania. Ale wskutek jakiegoś nieporozumienia działa zagrały, gdy podpisywał Paderewski i Dmowski.

Traktat Wersalski ustalał nowy porządek terytorialny i polityczny w Europie. Zgodnie z jego postanowieniami, Niemcy utraciły łącznie około 70,5 tys. kilometrów kwadratowych swojego terytorium zamieszkanego przez około 6,5 mln ludności. Oddały Francji Lotaryngię i Alzację, a Zagłębie Saary zostało przekazane pod zarząd międzynarodowy.

Na jego mocy Polska odzyskiwała większość ziem utraconych na rzecz Prus w I i II rozbiorze – to jest znaczną część Wielkopolski i Prus Zachodnich z dostępem do Bałtyku na odcinku 144 kilometrów. Utworzono też Wolne Miasto Gdańsk pod nadzorem Ligi Narodów, z własnym rządem, konstytucją i polityką gospodarczą. Włączono je do polskiego obszaru celnego, a Polska mogła korzystać z portu gdańskiego. O przynależności państwowej Górnego Śląska, Warmii i Mazur miały zadecydować przeprowadzone w najbliższej przyszłości plebiscyty. Należy podkreślić, że Polska nie odniosłaby takiego sukcesu, gdyby u jej ówczesnych sterów nie znaleźli się prawdziwi mężowie stanu, ludzie, którzy potrafili dla dobra Polski działać ponad wszelkimi podziałami.

Wróćmy ponownie do wspomnień Dmowskiego, który tak pisał o 28 czerwca 1919 roku:

„Zapomniałem wówczas o rzeczach i ludziach małych, o sporach i utarczkach codziennych, o marnych ambicjach i marnych intrygach, które stawały na drodze dążeniu do wielkiego celu – myśl biegła po wielkich szlakach dziejowych, sięgała w odległą przeszłość, szukała odpowiedzi na zagadnienia przyszłego bytu państwa i narodu”.

W tym miejscu należy podkreślić ogromną rolę Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Niewątpliwie głównym celem obu była właśnie niepodległość Polski. Paderewski, który był na przełomie XIX i XX wieku znaną światową gwiazdą, przede wszystkim czuł się Polakiem i zawsze to podkreślał, zwłaszcza w czasach, gdy Polski nie było na mapie świata. Zresztą o jego postawie świadczyły nie słowa, ale czyny. Paderewski swoje prywatne pieniądze hojnie przeznaczał na cele odzyskania przez nasz kraj państwowości. W czasie I wojny światowej zarzucił koncertowanie i przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie mógł lobbować na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Tam poznał pułkownika Edwarda Mandella House’a – doradcę prezydenta USA Woodrowa Wilsona. Pułkownik House był głównym strategiem polityki zagranicznej USA. Wiadomo, że Amerykanin był zachwycony Paderewskim jako niezwykle utalentowanym pianistą i kompozytorem, który, na szczęście dla Polski, okazał się też zdolnym dyplomatą. To właśnie po spotkaniu z Paderewskim House zaczął interesować się sprawami polskimi. Wizja House’a, z którą zgadzał się prezydent Wilson, zakładała przyznanie narodom europejskim prawa do samostanowienia. Dzięki tej wizji możliwy był powrót na mapy Europy takich państwa jak: Polska, Serbia, Czechosłowacja oraz kraje nadbałtyckie. Punkt 13 Deklaracji Woodrowa Wilsona, który był wstępem do podpisania traktatu pokojowego w Wersalu, był poświęcony właśnie niepodległości Polski.

Stworzenie niepodległego państwa polskiego na terytoriach zamieszkanych przez ludność bezsprzecznie polską, z wolnym dostępem do morza, niepodległością polityczną, gospodarczą, integralność terytoriów tego państwa powinna być zagwarantowana przez konwencję międzynarodową.

O zasługach doradcy Wilsona na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości niech świadczy fakt, że Paderewski ufundował mu w 1932 r. pomnik, który do dzisiaj stoi w Parku Skaryszewskim w Warszawie.

Oczywiście z faktu, iż Polska staje się krajem niepodległym, nie cieszyły się dawne państwa zaborcze. Traktat Wersalski, mimo że podpisany przez światowe mocarstwa, nie gwarantował Polsce niepodległości. Niepodległość musieliśmy wywalczyć sobie sami. Jej prawdziwą pieczęcią była krew polskiego żołnierza. O niepodległość nadal musieliśmy walczyć podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, a o przynależność ziem polskich do Ojczyzny chociażby podczas I,II i III powstania śląskiego, w walkach o Lwów z Ukraińcami, z Czechosłowacją o Śląsk Cieszyński czy podczas zwycięskiego powstania wielkopolskiego.

28 czerwca 1919 roku był także pierwszym krokiem do głosowania za przynależnością spornych z Niemcami terytoriów na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach. Polecam szczególnie w dniu dzisiejszym, 28 czerwca 2020 roku, oglądnięcie plakatów plebiscytowych sprzed 100 lat, na których przeczytać możemy „Głosuj za Polską!”. Dają do myślenia.