fbpx
niedziela, 21 kwietnia, 2024
Strona głównaFelietonKażda władza ma swoje preferencje

Każda władza ma swoje preferencje

Pieniądze budżetowe zawsze są ogromną pokusą dla organizacji pozarządowych. Nikt nie otrzymuje ich za darmo. Nie jest sztuką nie brać, kiedy nie dają. Sztuką jest być wolnym i nie brać, kiedy pieniądze rządowe leżą na stole.

Jan Rokita w swoim felietonie pt. „Lista Sienkiewicza” na łamach „Dziennika Polskiego” napisał, że Ministerstwo Kultury rozsyła do dyrektorów teatrów, muzeów i bibliotek listę 52 stowarzyszeń i organizacji. Ministerstwo żąda od państwowych placówek kulturalnych informacji, czy zawierały z nimi umowy skutkujące świadczeniem pieniężnym.

Czy organizacje katolickie są teraz niepożądane? Wychodzi na to, że nie wszystkie. Jan Rokita zastanawia się, dlaczego na przykład wpisano na listę stowarzyszenia salezjańskie, a nie jezuickie. Nie znamy kryteriów, ale możemy się domyślać, że nie tylko stara władza, ale także nowa ma swoje preferencje.

Po zmianach ustrojowych w Polsce po 1989 r. organizacje katolickie zaczęły działać aktywnie w ramach trzeciego sektora. Nazwa może jednak postronnego obserwatora wprowadzać w błąd. Dzisiaj organizacje pozarządowe biorą granty rządowe. Większość z nich siłą rzeczy jest uzależniona finansowo od państwa i realizuje jego politykę.

Tylko naiwni myślą inaczej. Pieniądze budżetowe są zawsze ogromną pokusą dla organizacji pozarządowych. Nikt nie otrzymuje ich za darmo. Organizacje muszą zabiegać o wpływy nowych władz, które zmieniają się w demokratycznym państwie. Mechanizm działa również w druga stronę. Nowa władza ma możliwość kształtowania swoich ideologicznych założeń i nie omieszka wykorzystać do tego celu trzeciego sektora.

Papież Franciszek często powtarza, że Kościół musi zgodzić się na nowo na to, by być ubogim, a to znaczy niezależnym od układów w tym świecie. Błędem misjonarzy przed II Soborem Watykańskim było opieranie pracy misyjnej na współpracy z mocarstwami kolonialnymi. Taka metoda nie mogła zapewnić skutecznego rozwoju katolickich misji.

Dzisiaj ta współpraca przybiera inne formy. Ks. prof. Roman Buchta podczas konferencji o nauczaniu religii w szkole zorganizowanej w Sekretariacie Episkopatu Polski powiedział, że nauczanie religii w szkołach publicznych należy uznać za standard europejski. Patrząc na kryzys wiary w Europie, to argument o europejskich standardach powinien być raczej argumentem za wycofaniem lekcji religii ze szkół.

Są jednak tacy, którzy idą dzisiaj pod prąd. Argentyńscy biskupi rezygnują ze świadczeń finansowych wypłacanych przez rząd. Decyzja została podjęta w 2018 r. i teraz wchodzi w życie. Świadczenia te były płacone duchownym od 1979 r. i stanowiły mniej niż 10 proc. rocznego budżetu Kościoła. Wejście tej decyzji w życie zbiega się z rozpoczęciem rządów przez libertariańskiego prezydenta Javiera Milei. Nie było to wcześniej planowane, ale dobrze wpisuje się w wolnorynkowe reformy, gdy Argentyna stoi w obliczu kryzysu gospodarczego, który spowodował gwałtownie rosnącą inflację i głębokie ubóstwo.

Kard. Willem J. Ejik, prymas Niderlandów, podczas wizyty w Polsce mówił, że Kościół w jego kraju jest dzisiaj niewielki, ale mocny wiarą. „Nikt nas nie sponsoruje ani nam nie płaci: ani państwo, ani organizacje wielkich tego świata”. Nie jest sztuką nie brać, kiedy nie dają. Sztuką jest być wolnym i nie brać, kiedy pieniądze rządowe leżą na stole.

Jacek Gniadek SVD

Każdy felietonista FPG24.PL prezentuje własne poglądy i opinie

Jacek Gniadek SVD
Jacek Gniadek SVD
Werbista, misjonarz, teolog, ekonomista i obserwator życia gospodarczego w jednym. Pracował w Zairze (DR Konga), Botswanie, Liberii i Zambii. Od 2016 r. mieszka w Warszawie. Był dyrektorem Werbistowskiego Centrum Fu Shenfu oraz prezesem Stowarzyszenia „Sincum” im. M. Boyma SJ, które pomaga Kościołowi w Chinach. Współpracuje z Fundacją ASBIRO, która wspomaga prywatną edukację w Afryce. Wkrótce wybiera się do Chile. Jeden z największych zwolenników wolnej przedsiębiorczości wśród duchownych katolickich w Polsce.

INNE Z TEJ KATEGORII

Policja dla Polaków

Jednym z największych problemów polskiej policji – choć niejedynym, bo ta formacja ma ich multum – jest ogromny poziom wakatów: ponad 9,7 proc. Okazuje się, że jednym ze sposobów na ich zapełnienie ma być – na razie pozostające w sferze analiz – zatrudnianie w policji obcokrajowców. Czyli osób nieposiadających polskiego obywatelstwa. W tym kontekście mowa jest przede wszystkim o Ukraińcach, Białorusinach i Gruzinach.
3 MIN CZYTANIA

Czasami i sceptycy mają rację

Wszystkie zjawiska, jakie obserwujemy w ramach gospodarki, są ze sobą połączone. Jak w jednym miejscu coś pchniemy, to w kilku innych wyleci. Problem z tym, że w przeciwieństwie do znanej metafory „naczyń połączonych”, w gospodarce skutki nie występują w tym samym czasie co przyczyna. I dlatego często nie ufamy niepopularnym prognozom.
5 MIN CZYTANIA

Markowanie polityki

Nie jest łatwo osiągnąć sukces, nie tylko w polityce, ale nawet w życiu. Bardzo często trzeba postępować niekonwencjonalnie, co w dawnych czasach nazywało się postępowaniem wbrew sumieniu. Dzisiaj już tak nie jest, bo dzisiaj, dzięki badaniom antropologicznym, już wiemy, że jak człowiek politykuje, to jego sumienie też politykuje, więc można mówić tylko o postępowaniu niekonwencjonalnym, a nie jakichś kompromisach z sumieniami.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Ekonomia i sprawiedliwość

Współczesne państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Nie zajmując się tematem sprawiedliwości, kapitaliści pozostawiają ten problem do rozwiązania kolejnemu pokoleniu socjalistów.
3 MIN CZYTANIA

Milei i libertariańskie credo

Na Światowym Forum Ekonomicznym Javier Milei, libertariański prezydent Argentyny, powiedział, że największym niebezpieczeństwem dla świata jest socjalizm. Prawie nikt nie zwrócił uwagi, że Milei wspomniał także o libertariańskim credo, które głosi, że wszyscy są równi i mają takie same prawa przyznane przez Stwórcę, do których należy prawo do życia, wolności i własności.
2 MIN CZYTANIA

Spis podatkowy i Boże Narodzenie

Świat wyglądałby zupełnie inaczej, gdyby na lekcjach historii dzieci i młodzież uczyły się, jak podatki ukształtowały naszą przeszłość i jak zmienią naszą przyszłość. Tego nie da się jednak zrobić w państwowych szkołach.
3 MIN CZYTANIA