Podczas kontroli Najwyższej Izby Kontroli wypłynęły nieprawidłowości w postaci nadużywania przepisów ustawy covidowej w wojewódzkiej stacji sanepidu we Wrocławiu.

Zastrzeżenia NIK we wrocławskim sanepidzie budził przede wszystkim zakup prawie 1400 licencji MS Office za 3,86 mln zł. Wbrew przepisom, zamiast ustawy dotyczącej zamówień publicznych wykorzystano do tego zapisy ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Skorzystanie z tych przepisów umożliwiło zakup licencji bez rozpisania konkursu ofert, w przyspieszonym trybie.

Dyrektor stacji wyjaśniał kontrolerom NIK, że realizowanie podstawowych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej w przypadku COVID-19 wymaga także zbierania i analizowania danych, sporządzania raportów i przesyłania ich właściwym instytucjom. W opinii dyrektora zakup licencji umożliwił tworzenie takiej dokumentacji w czasie rzeczywistym, a także komunikację na platformie Microsoft Teams oraz pracę zdalną zalecaną podczas epidemii.

Zapisy ustawy covidowej można jednak stosować tylko wtedy, kiedy zachodzi wysokie prawdopodobieństwo szybkiego i niekontrolowanego rozprzestrzeniania się choroby lub jeżeli wymaga tego ochrona zdrowia publicznego. Wojewódzka stacja sanepidu we Wrocławiu przeciwdziałała epidemii od momentu jej wybuchu, tak więc, zdaniem NIK, wydatek związany z zakupem licencji MS Office nie był związany z nagłą potrzebą, której nie można było przewidzieć, a stosowne postępowanie mogło być przygotowane i przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. W związku z tym NIK złożyła w tej sprawie zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

NIK miała również zastrzeżenia do sfinansowania, głównie z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, wynagrodzeń za nadgodziny i dodatki specjalne dla pracowników stacji, którzy nie wykonywali czynności kontrolnych w zakresie zapobiegania i zwalczania chorób zakaźnych, a zgodnie z rozporządzeniem tylko za takie czynności można było przyznać dodatek specjalny. W sumie przyznano na ten cel i wypłacono 296,5 tys. zł. Zdaniem Izby konieczne jest odzyskanie nienależnie wypłaconych dodatków.

Poprzedni artykułCały świat składa się na pomoc dla Mołdawii
Następny artykułBłogosławiony „heretyk” i własność prywatna