Politycy Konfederacji sprzeciwiają się realizowaniu unijnych żądań pod postacią tzw. kamieni milowych i dodatkowemu opodatkowaniu Polaków oraz zadłużaniu państwa.

Fot. JS/Forum Polskiej Gospodarki

Sejm rozpoczął posiedzenie, podczas którego zajmuje się m.in. projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym przygotowanym przez posłów PiS.

– Od samego początku jesteśmy przeciwni wprowadzaniu Polskiej w mechanizm wspólnego zadłużenia z całą Unią Europejską. Jesteśmy również przeciwni uchwalaniu tej ustawy – oświadczył poseł Krzysztof Bosak podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Szef koła Konfederacja wymienił wiele powodów takiego stanowiska, a za podstawowy i pierwszy uznał, że „wspólne zadłużenie z Komisją Europejską rodzi daleko idące zobowiązania”.

– To jest zobowiązanie spłaty tego zadłużenia do 2058 r., to jest zobowiązanie wydawania tych pieniędzy zgodnie, a przynajmniej w znacznej części, ze wskazaniami Komisji Europejskiej, a nie z potrzebami polskiego społeczeństwa, to jest zobowiązanie polegające na spłacaniu tych pieniędzy z nowych, tzw. zasobów własnych, czyli nałożeniu podatków federalnych Unii Europejskiej na Polaków – wymieniał.

Bosak przypomniał, że z tymi propozycjami zmian związane są tzw. kamienie milowe, czyli lista ponad 100 zobowiązań. Wśród nich wymienił pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych, walkę z motoryzacją, w tym wprowadzenie wyższych opłat rejestracyjnych, płatnych dróg czy podatku od posiadania samochodu oraz zobowiązania związane z ciepłownictwem, takie jak obowiązek zmiany źródeł ogrzewania.

Szef koła Konfederacji odniósł się też do oczekiwanych przez KE zmian w sądownictwie i projektu ustawy o SN, który „ma wypełniać kamień milowy związane z tak zwaną praworządnością”.

– To, co się szykuje, to zaprzeczenie praworządności. Sędziowie mają mieć prawo podważać nawzajem prawomocność swojego powołania. W ślad za tym idzie podważanie obowiązywania wyroków wydawanych przez jednych sędziów w oczach drugich – powiedział. Przekonywał, że proponowane zmiany wprowadzą „całkowity relatywizm sędziowski”, gdyż „ktoś będzie mógł być sędzią w jednej sprawie, a w innej sprawie będzie mógł być nieuznawany”.

Z kolei w opinii posła Dobromira Sośnierza, kolejne postulaty Unii Europejskiej obecny rząd realizuje „klękaniem, mając obrzękłe kolana”. Dodał, że rząd postępuje tak tylko po to, „żeby cokolwiek dostać z pieniędzy, których teraz przed wyborami mu brakuje”. Jego zdaniem, w tym celu rząd jest gotów posunąć się także do łamania Konstytucji RP.

– Tutaj chodzi o art. 184 konstytucji na przykład, który reguluje kompetencje NSA. W tym przypadku nie stanowi to problemu ani dla rządu, ale co ciekawe również dla opozycji, która takie lamenty nad konstytucją zgłosiła – zauważył Sośnierz.

Poprzedni artykułCzyje dobro jest ważniejsze od dobra konsumenta?
Następny artykułInnowacje w polskich firmach. Co się stało po pandemii?