Nie ma co zwlekać, trzeba uciekać – oczywiście w sprzedaż zdalną. Zarówno obserwacja trendów europejskich, jak i bardziej już lokalnych, wynikających z raportu EFL „Cyfrowa (r)ewolucja na rynku leasingu. Pod lupą” jednoznacznie wskazują, że sprzedaż tradycyjna ciągle traci i tracić będzie na rzecz zamówień internetowych. Prognozy mówią, że za pięć lat wyłącznie przez sieć będzie sprzedawać już co piąta firma. Jest to wyraźny sygnał wzywający przedsiębiorców do przemodelowania biznesów.

athree23/Pixabay

Według danych Eurostatu już w 2019 r. 15 proc. przedsiębiorstw w Unii Europejskiej prowadziło sprzedaż elektroniczną wyłącznie za pomocą stron internetowych lub aplikacji. Łączna sprzedaż e-commerce w Europie wyniosła w 2019 r. 621 mld euro, by następnie wzrosnąć do 757 mld euro w pandemicznym roku 2020. Większość obrotów online jest nadal generowana w Europie Zachodniej stanowiąc 70 proc. całkowitego europejskiego obrotu detalicznego online. Europa Południowa, Północna, Środkowa i Wschodnia wykazują znacznie niższy udział e-commerce w sprzedaży (odpowiednio 15, 7, 6 i 1 proc.). Szacuje się natomiast, że w 2021 r. było już ponad 500 milionów użytkowników e-commerce w Europie.

Wyzwanie dla MŚP

Jest już od jakiegoś czasu jasne, że sprzedaż w sieci „nakręca” pandemia. Europejski Fundusz Leasingowy wskazuje, że co czwarta polska firma zaczęła sprzedawać w internecie dopiero w 2020 lub 2021 r.

Nawyki zakupowe Polaków systematycznie się zmieniają. Już w 2020 r. mieliśmy w Polsce 3,6 mln nowych użytkowników usług online. W tej liczbie znaczący udział miały osoby starsze, które wcześniej przez internet nie kupowały i dopiero COVID-19 je do tego zmobilizował.

– Ta nowa rzeczywistość stawia przed małymi i średnimi przedsiębiorcami zarówno wyzwanie, ale też i dużą szansę na to, żeby zaadaptować się, zbudować szybko kompetencje cyfrowe i wykorzystać możliwości, które przed nimi stoją – uważa Łukasz Pietrzak, marketing manager w Google Polska.

Z raportu EFL wynika też, że co trzecia firma wdrożyła już kanały zdalnej sprzedaży. Przy tym 22 proc. prowadzi własny sklep internetowy, a 20 proc. korzysta z platform zakupowych, takich jak Allegro, Amazon oraz mniejszych.

Najlepiej czują się w internecie – co zrozumiałe – młodsi przedsiębiorcy. Aż 62 proc. z tzw. pokolenia Z sprzedaje przez sieć. Z tego blisko połowa korzysta ze wspomnianych z platform, a 38 proc. z własnych e-sklepów.

Nie wszystkie branże i sektory w równy sposób korzystają ze zdalnych kanałów sprzedaży. Kanał online szczególnie preferuje sektor handlu detalicznego. Udział sprzedaży zdalnej jest tu wyższy, niż w innych branżach. Co warte zauważenia, już 23 proc. przedsiębiorców sektora handlu osiąga minimum połowę swoich przychodów przy wykorzystaniu sprzedaży sieciowej. Można przyjąć niemal za pewnik, że udział ten będzie systematycznie rósł.

Przedsiębiorcy zaopatrują się przez sieć

Dun & Bradstreet przygotował dla „Rzeczpospolitej” zestawienie, z którego wynika, że w 2021 r. polscy przedsiębiorcy zarejestrowali 13,3 tys. sklepów internetowych (w tym samym roku ubyło ich 5,5 tysięcy). W Polsce działa obecnie ok. 52 tysięcy takich sklepów – nie licząc przedsiębiorców, którzy sprzedają przez duże platformy zakupowe. Sprzedaż przez sieć rosła także (i to bardzo szybko!) w sektorach odzieżowym i obuwniczym, które wcześniej preferowały niemal wyłącznie tradycyjne sposoby zbytu produktów.

Chętnie zaopatrują się przez sieć również sami przedsiębiorcy. Mikro, małe i średnie firmy aż 33 proc. zakupów robią w internecie. Prawie połowa badanych przez EFL firm tego segmentu szacuje, że udział produktów nabywanych przez nich online wzrośnie w ciągu pięciu najbliższych lat o 31-50 proc.

Jak się więc wydaje, przedsiębiorcy stanowią bardzo świadomą grupę i doskonale zdają sobie z tego sprawę, że nie tylko zdalna sprzedaż, ale i zaopatrywanie się przez sieć pozwala im tworzyć wymierne oszczędności.

Poprzedni artykułMiesięcznik FPG – #1/2022
Następny artykułPolska musi ograniczyć emisję metanu