fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaHistoriaZwycięstwo albo śmierć w Wandei

Zwycięstwo albo śmierć w Wandei

Dziś na ekranach polskich kin pojawił się obraz „Wandea. Zwycięstwo albo śmierć” (reż. Vincent Mottez i Paul Mignot). To już drugi (po „Napoleonie”) w niewielkim odstępie czasu kinowy film o historii Francji – tym razem o mniej znanym, dramatycznym powstaniu wandejskim.

Film „Wandea. Zwycięstwo albo śmierć” opowiada historię mniej znaną, tym bardziej że przedstawianą z punktu widzenia wandejskich katolików, którzy przeciwstawili się rewolucji francuskiej. Rewolucji głoszącej hasła wolności i równości, choć realizacja tych haseł była taka, jak Republika Francuska je rozumiała: wolność i równość była dla tych, którzy realizowali idee rewolucji francuskiej – dla innych była tylko śmierć.

I tutaj warto napisać, że o ile wysokobudżetowy „Napoleon” traktuje o wielkiej i znanej postaci historycznej (na dodatek z udziałem wielkich hollywoodzkich gwiazd), czym zawsze będzie wzbudzał emocje i zaciekawienie mediów, o tyle film „Wandea. Zwycięstwo albo śmierć” podejmuje temat (niestety) mało znany. Katolickie i antyrewolucyjne powstanie w Wandei (departament w zachodniej Francji) jest bowiem mało popularny i to nawet w samej Francji.

Głównym narratorem i zarazem bohaterem filmu jest François-Athanase de Charette de la Contrie zwany Królem Wandei. Francuski szlachcic i rojalista, generał powstańców wandejskich. De Charette jest oficerem marynarki francuskiej i weteranem walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych, który po odbyciu wieloletniej służby odpoczywa w swojej posiadłości w Wandei. Znając się na sztuce wojennej zawodowy wojskowy nie chce się przyłączyć do zbuntowanych wandejskich chłopów wieszcząc słabo uzbrojonej zbieraninie szybki koniec w starciu z armią francuską. Jednak, gdy w końcu staje na czele wandejskich chłopów to robi wszystko, by ze zwykłych rolników stworzyć Armię Katolicką i Królewską i jest w tym zadaniu niezrównany. Swoim podkomendnym zapowiada „zwycięstwo albo śmierć” i – ku zaskoczeniu zawodowej armii francuskiej – wielokrotnie odnosi zwycięstwo. Los głównego bohatera filmu przypomina (oczywiście w dużym zarysie) film „Cristiada”, w którym generał Enrique Gorostieta Velarde także początkowo jest bardzo niechętny pomysłowi dowodzenia w walce z wojskami rządowymi w Meksyku w obronie wiary katolickiej – kiedy jednak staje na czele Cristeros, staje się wręcz morderczo skuteczny…

De Charette/Wikimedia Commons

De Charette od momentu, gdy obejmuje dowództwo nad powstańcami staje się oddanym sprawie, przebiegłym i skutecznym strategiem stosującym głównie metodę walki partyzanckiej. Staje się też przywódcą charyzmatycznym, który potrafi rozpalić gasnący zapał. Nie wierzy w mit rewolucyjnych haseł wolności, równości i braterstwa – haseł, które w palonej i mordowanej Wandei, gdzie Francuzi Francuzom zgotowali prawdziwe ludobójstwo (liczbę ofiar szacuje się na 200 tysięcy) brzmią jak ponury żart. (I tutaj można zauważyć pewne historyczne podobieństwo do „Napoleona” – Napoleon był beneficjentem Rewolucji Francuskiej, który nie wahał się zmasakrować lud Paryża, gdy ten zbuntował się przeciwko rewolucyjnym władzom)

Walka Wandejczyków miała szansę zmienić bieg historii – tak potężny był zapał powstańców, który skutkował wieloma wygranymi bitwami. Z czasem jednak walka ta stała się straceńcza, ale Król Wandei prowadzi ją do końca, wiedząc, że kiedyś przyniesie owoce.

Wartka akcja, realistyczne sceny bitew, zasadzek i masowych egzekucji Wandejczyków, którego dokonują „piekielne kolumny” republikańskiej armii sprawia, że film ogląda się z uwagą i przejęciem. Otwiera on też szeroko oczy widza na nieznaną szerzej historię. Swoją drogą czy wiecie Państwo, że z doświadczeń ludobójstwa Wandeiczyków, dwa wieki później, korzystali inni rewolucjoniści? Topienie ludzi w specjalnie do tego przysposobionych barkach stosowane było nie tylko tam, ale i w bolszewickiej Rosji (a ofiarami byli także polscy oficerowie).

Na koniec ważna rzecz: na sztandarach walczących Wandejczyków widniało Najświętsze Serce Pana Jezusa – wizerunek ten stanowi widomy symbol obrony wiary katolickiej i do dziś przez francuskie środowiska katolickie i tradycyjne otaczany jest szacunkiem.

(W czasie rewolucji francuskiej (1789-1795) Tarczę Serca Jezusowego – najczęściej był to mały kawałek haftowanego sukna – nosili na piersi wierni katolicy ze wszystkich sfer, nosiła ją także np. Maria Antonina.)

 

 

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Tajemniczy filantrop i pierwsze zimowe wejście na Everest

44 lata temu polska wyprawa jako pierwsza na świecie zdobyła Mount Everest zimą. Mało kto wie, że wyprawa na najwyższą górę świata była możliwa dzięki nieoczekiwanej pomocy tajemniczego sponsora, którym okazał się zasłużony weteran 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.
5 MIN CZYTANIA

Szpieg, który zapobiegł III wojnie światowej?

Mija 20. rocznica śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego, który jako wysoki oficer PRL podjął w latach 70. XX w. (pod pseudonimem Jack Strong) współpracę z CIA. Zdaniem wielu historyków ujawnienie sowieckich planów agresji na Zachód mogło uchronić świat przed III wojną światową.
4 MIN CZYTANIA

Tłusty czwartek, czyli comber

Dzisiaj tłusty czwartek, czyli ostatni czwartek przed wielkim postem, który w polskiej tradycji nieodłącznie kojarzy się z jedzeniem pączków. Jak się okazuje korzenie tłustego czwartku sięgają zamierzchłych czasów i nie zawsze kojarzony był z pączkami. Skąd wziął się zwyczaj objadania się słodkościami?
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

„Sztuka i wiara” w Instytucie Cervantesa w Krakowie

29 lutego o godzinie 18 w Instytucie Cervantesa w Krakowie odbędzie się spotkanie autorskie ks. prof. Andrzeja Witko pt: „Sztuka i wiara. Programy ikonograficzne w Sewilli w XVII i XVIII stuleciu”.

2 MIN CZYTANIA

Milczące pokolenie [WYWIAD]

O tym, jak czas pandemii wpłynął na zaburzenia mowy i rozwoju dzieci, o ich uzależnieniu od smartfonów i o tym, że do gabinetów specjalistów trafia coraz więcej dzieci z objawami przypominającymi te ze spektrum autyzmu – rozmawiamy z Agnieszką Szumiec, pedagogiem i logopedą.
9 MIN CZYTANIA

„Jeżeli Putin nie zostanie powstrzymany…”

Mija właśnie druga rocznica agresji Rosji na Ukrainę. „Jeżeli Władimir Putin nie zostanie powstrzymany, nie zatrzyma się na Ukrainie. Zaatakuje kolejny kraj” – podsumował sytuację prezydent Joe Biden.
3 MIN CZYTANIA