Wysoko wykwalifikowani Rosjanie uciekający przed poborem w swoim kraju mogą odmienić losy gospodarek sąsiednich krajów.

Bank Centralny Armenii oznajmił, że wzrost gospodarczy kraju w obecnym roku wyniesie 13 proc. Wcześniejsze szacunki tej instytucji mówiły, że będzie to zaledwie 1,6 proc. Skąd taka zmiana? Kołem zamachowym dla ormiańskiej gospodarki ma być fala wysoko wykwalifikowanych pracowników sektora IT, którzy przybywają z Rosji po ogłoszeniu w tym kraju mobilizacji.

Erewań po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę uznał, że cała sytuacja bardzo negatywnie odbije się na sytuacji państwa. Miało to być spowodowane licznymi powiązaniami i bliską współpracą gospodarczą z Federacją Rosyjską. Tymczasem ostatnie dni przyniosły wzrost o 25 proc. liczby osób z kompetencjami do pracy w szczególnie istotnym sektorze IT.

Prognozy wzrostu PKB Armenii w obecnym roku są bardzo rozchwiane. Różne instytucje (Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Eurazjatycki Bank Rozwoju, Bank Światowy, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju) szacują, że może on wynieść między 1 a 8 proc.

Pewne jest natomiast to, że inflacja sięga w tym kraju obecnie 10 proc.

Z mobilizacji w Rosji korzysta nie tylko Armenia. Władze Kazachstanu poinformowały, że przeniosło się już do tego państwa ok. 50 rosyjskich firm informatycznych.

arka.am, novayagazeta.eu

Poprzedni artykułWojna z gotówką to wojna o rząd dusz
Następny artykułTajemnica śmierci prymasa Augusta Hlonda