Międzynarodowy Fundusz Walutowy obniżył swoje wcześniejsze prognozy dotyczące dynamiki globalnego rozwoju gospodarki.

Pexels.com

Według ekspertów MFW część państw świata stanie wkrótce w obliczu recesji, będącej efektem stagnacji gospodarek Chin, USA i strefy euro. Dodatkowym negatywnym zjawiskiem jest występująca w dużej liczbie krajów inflacja, której wysokość przekracza wcześniejsze założenia.

Drugi kwartał obecnego roku przyniósł globalny spadek produkcji. Ma on miejsce pierwszy raz od rozpoczęcia pandemii COVID-19.

O ile jeszcze kilka miesięcy temu prognozowano, że globalna gospodarka urośnie zarówno w obecnym jak i w przyszłym roku o 3,6 proc., to aktualne szacunki mówią, że będzie to odpowiednio 3,2 proc. w 2022 i 2,9 proc. w 2023 roku. Z grupy najbardziej uprzemysłowionych państw świata w kolejnym roku tylko Japonia i Kanada mają osiągnąć wzrost PKB sięgający ponad 1 proc. W USA i Francji ma to być równe 1 proc. w Niemczech 0,8 proc., a we Włoszech 0,7 proc.

MFW jeszcze w kwietniu twierdził, że inflacja na całym świecie wyniesie w 2022 roku 6,9 proc., podczas gdy obecnie organizacja skorygowała te założenia i jako realną podaje wysokość 8,3 proc.

Jednocześnie zauważa się wiele okoliczności, które mogą w dalszym ciągu negatywnie wpłynąć na światową gospodarkę. Wymienia się wśród nich m.in. dalszą eskalację konfliktu na Ukrainie, brak dostępu do surowców z Rosji, niepokoje społeczne spowodowane wzrostem cen żywności i energii czy kolejne fale COVID-19.

The Guardian

Poprzedni artykułPrezes Taurona wyjaśnił, dlaczego rosną ceny energii w Polsce
Następny artykułUkraiński gigant energetyczny zbankrutował. Rząd nie pomógł w spłacie zobowiązań