Choć ma „dopiero” 37 lat, dorobił się już wielkiej fortuny. Według czasopisma „Forbes” zajmuje 9. miejsce na liście najbogatszych Chińczyków.

TikTok z globalnego fenomenu wśród nastolatków stał się publicznym zagrożeniem w mgnieniu oka. Aplikacja wywołała duże uzależnienie młodego pokolenia, które spędza na TikToku już tyle samo czasu co na YouTube. Marki chętnie reklamują się w tym serwisie, ponieważ odbiorcami tych śmiesznych i szalonych filmów są ich przyszli konsumenci. Właścicielem aplikacji jest człowiek, który był do tej pory dyskretny, ale ostatnie kontrowersje związane z aplikacją rozwinęły jego aktywność publiczną. Potępia to Donald Trump, który powiedział, że Yiming jest „narzędziem chińskiego reżimu”.

Aplikacja, która ma ponad 1,5 miliarda użytkowników na całym świecie (w ciągu zaledwie jednego roku zwiększyła trzykrotnie liczbę swoich odbiorców), wzbudziła kontrowersje w ostatnich tygodniach. Stany Zjednoczone oskarżają ją o przekazywanie danych użytkowników serwerów z uprzywilejowanym dostępem Komunistycznej Partii Chin. W czerwcu rząd Indii ogłosił zablokowanie TikToka i 59 innych chińskich aplikacji, uznając je za „szkodliwe dla suwerenności i integralności kraju”. Ten zakaz może kosztować Bytedance – chiński konglomerat, który jest właścicielem m.in. TikToka, ponad 6 miliardów dolarów.

Sprawa się rozwija: Stany Zjednoczone przyznały, że planują to samo. Sekretarz Stanu Mike Pompeo bezpośrednio wskazał firmy z krajów azjatyckich, które według niego „przekazują informacje do chińskiego rządu.” Oskarżenia te zagrażają popularności chińskiego reżimu w krajach zachodnich. W międzyczasie TikTok potwierdził, że wycofuje swoją platformę z aplikacji Google i Apple w Hongkongu po tym, jak władze w Pekinie zatwierdziły nowe prawo bezpieczeństwa narodowego.

W tym wszystkim pojawia się Zhang Yiming (urodzony w Longyan, Fujian, w 1983 roku), chiński Mark Zuckerberg. Syn pielęgniarki i urzędnika. W 2001 roku rozpoczął studia na Uniwersytecie Nankai w Tianjin, gdzie ukończył specjalizację z mikroelektroniki, by potem zająć się inżynierią oprogramowań. Studia ukończył w 2005 r. W 2006 r. Yiming pracował dla portalu podróżniczego Kuxun.

Dwa lata później dołączył do Microsoftu ale, jak podają wyspecjalizowane media, czuł się zbyt tłamszony przez korporacyjne zasady firmy. Następnie w 2009 roku próbował szczęścia w tworzeniu startupu 99fang. Zaobserwował gwałtowny wzrost odbioru różnych treści za pośrednictwem telefonów komórkowych. Wiedza ta doprowadziła go do uruchomienia firmy Bytedance w 2012 roku.

Firma jest obecnie wyceniana na ok. 100 miliardów dolarów. Według „Timesa” Yiming jest urodzonym przywódcą. Ma spokojny, miękki, ale charyzmatyczny głos. Młody, ale mądry człowiek, mówią jego pracownicy, którzy zapewnili, że nigdy nie stwarza dystansu. Jego ambicje, zgodnie z tym co donosi „The Telegraph”, wzbudziły obawy na najwyższych szczeblach rządu USA. Choć ma dopiero 37 lat, już dorobił się fortuny. Według indeksu magazynu „Forbes”, zajmuje 9. miejsce na liście najbogatszych Chińczyków.

Jest także twórcą portalu informacyjnego Toutiao, jednej z najpopularniejszych aplikacji w Chinach. Firma nie jest notowana na giełdzie i ma siedzibę w Pekinie. Według Reutersa zarobiła około 40 miliardów juanów (5,64 miliarda dolarów) w I kwartale tego roku. W celu zwiększenia wzrostu wpływów na TikToku Yiming mianował Kevina Mayera (były dyrektor Walta Disneya i szef platformy streamingowej Disney Plus) na nowego dyrektora generalnego platformy.

Źródło: J.M. Sánchez/abc.es