Według tego izraelskiego dziennika, autorytarne reżimy napawają się chaosem, który ogarnął USA. Rosja, Chiny, Iran, a ostatnio w coraz większym stopniu także Turcja, czekały na moment, w którym świat znowu stanie się wielobiegunowy. Współpracowały ze sobą i wspólnie zasiadały na globalnych forach, w których USA nie bierze udziału. Kraje te mają dobrze opłacane państwowe media, takie jak RT, TRT, irańskie Tasnim i Fars News, oraz liczne chińskie organizacje, by koordynować swoje wysiłki przeciwko USA. Polityką owych państw jest powolne podważanie pozycji i czekanie na chwilę słabości USA, by zrealizować własne plany.

Według rosyjskich mediów, przedstawiciel Kremla Dmitrij Pieskow powiedział: „Dzięki Bogu, że w Rosji nie dzieje się to, co w Ameryce”.

Rosyjski senator, Aleksiej Puszkow napisał na Twitterze, że USA się sypią, jako dowody podając wycofanie się Amerykanów z Syrii i Afganistanu. Puszkow publikował także wypowiedzi, według których kryzys, który dotknął USA w wyniku pandamii koronawirusa i jej niezdolność do wysłania pomocy swoim europejskim sojusznikom, stanowią dalsze dowody na „upadek Ameryki”. Według niego: „Ameryka wygłasza histeryczne tyrady przeciwko Chinom, a teraz stoi w obliczu wewnętrznego rozłamu i rasowego buntu”.

Irański Tasnim także opublikował wypowiedź Puszkowa. Jednocześnie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapewnia, że jest silniejszy niż kiedykolwiek i wytrwale walczy z „faraońską dyktaturą terrorystycznych Stanów Zjednoczonych”.

Państwowe tureckie media publikują artykuły utrzymujące, że amerykańskie korporacje „rabują” czarnoskórą społeczność. „Turcy popierają protesty, ale tłumią bunty u siebie – podobnie jak Chiny, Iran i Rosja. TRT zwraca uwagę na brutalność policji w USA, mimo że nigdy nie krytykuje brutalności policji w Turcji” – pisze „Jerusalem Post”.

Reżimy te planują wykorzystać podwójny kryzys, z jakim mierzą się Stany Zjednoczone, by poprawić swoją pozycję militarną i geopolityczną. Ankara, mimo iż oficjalnie jest sojusznikiem USA, podpisała umowę na zakup rosyjskiego systemu antyrakietowego S-400, a także zalała Libię bronią i syryjskimi najemnikami. Iran wysłał tankowce do Wenezueli. Rosja – samoloty bojowe do Libii i Syrii.
Turcja projektuje nowy odrzutowiec, który zdaniem rosyjskich mediów, może zastąpić F-16. Rosja umacnia swój system obronny, a Turcja chce współpracować z Iranem, Malezją i Pakistanem nad poprawą stosunków gospodarczych i zwiększyć udział w rejonie śródziemnomorskim.

Źródło: Deborah Danan/Jerusalem Post