fbpx
niedziela, 21 kwietnia, 2024
Strona głównaNaukaOd fizyki do Boga

Od fizyki do Boga [WYWIAD]

O połączeniu materii i ducha i o tym, czym jest myśl, a czym modlitwa w odniesieniu do teorii myśli o myśli rozmawiamy z jej twórcą, Michałem Garapichem.

Niespełna dwa lata temu na łamach portalu FPG ukazał się wywiad z Panem „Na początku było Słowo czy Myśl?”, gdzie dowodził Pan fizycznego charakteru naszych myśli nazywając to teorią myśli o myśli. Co zmieniło się od tego czasu ?

Nadal podtrzymuję moją pierwotną tezę z teorii myśli o myśli. Wiem, że wnioski z mojej teorii mogą zadziwiać, mnie jednak bardziej fascynują konsekwencje jej przyjęcia. Doświadczana przez nas rzeczywistość fizyczna istnieje niezależnie od nas, niezależnie od naszego myślenia o niej. Postać tej rzeczywistości nie zależy od naszych obserwacji, a mimo to poznanie naukowe buduje w nas iluzję roli kreatora doświadczanej rzeczywistości. Wpojone nam podczas edukacji kalki pojęciowe kreują nasze rozumienie rzeczywistości. Zaczynamy działać magicznie, uznając, że nie ma barier dla ludzkiego poznania.

Rok temu w światowych mediach pojawiły się informacje o psie robocie sterowanym ludzką myślą. Jak pies robot ma się do Pana teorii fizycznego charakteru myśli.

W komentarzu do artykułu, który ukazał się na łamach FPG24.pl zwróciłem wtedy uwagę, że połączenie naszych mózgów ze sterownikami mechanicznych urządzeń mogą się powieść tylko wtedy, gdy nasze myślenie zostanie zdefiniowane fizycznie i matematycznie. Komunikacja telepatyczna jako odgadywanie myśli możliwa będzie tylko pod takim warunkiem. Według mojej teorii jak najbardziej jest to możliwe.

Wygląda na to, że musi to być bardzo świadome i ukierunkowane myślenie.

Tak. Powtórzę tylko, że podstawową rolę w świadomym myśleniu odgrywają fonemy. Struktura naszego myślenia ujawnia się w sensorycznych zdolnościach poznawczych – (myśli przedwerbalne) oraz w ekspresji komunikacyjnej (mownej), podczas socjalizacji – (myśli werbalne). Zrozumienie i przyjęcie tak istotnej roli fonemów w naszym myśleniu oznacza de facto zerwanie z dotychczasowymi paradygmatami w nauce. Dzisiaj nikt nie ośmiela się na to. Nasza świadomość jest ograniczona do aktywności mózgu. Myśl jest podmiotem wszystkiego, co obejmuje swoim poznaniem, niestety jako podmiot wszelkiego poznania uprzedmiatawia się treścią myśli. Mózg, którego środowiskowa, czyli kwantowa logika, determinuje niepoznawalność każdej idei, która opisuje samą siebie, działa tak, że przedmiot myślenia staje się podmiotem myśli. Dlatego do efektów teorii myśli o myśli musimy zacząć dojrzewać, gdyż obali ona wiele dotychczasowych fundamentów empiryzmu naukowego. Teoria ta dowodzi, że to słownik leksykalny wykorzystywanego języka (czyli słowa) jest strukturą ujawniającą fizyczny charakter naszych myśli. Potwierdzają to ostatnie badania nad magnetyzmem fonemów, zdolne częściowo opisywać procesy myślowe dokonujące się w czaszce. Brak jednak nadal funkcji matematycznych opisujących fonemy jako cząstki.

Tak jak sto lat temu odmawiano kwantom światła fizycznego istnienia, a uznawano jedynie za rodzaj modelu matematycznego, tak dzisiaj jest z fonemami. Dzisiaj dualizm korpuskularnofalowy światła jest powszechnie uznawaną koncepcją, a kwanty światła nazywamy fotonami i nie dziwimy się ich fizycznemu charakterowi. Kwantyzacja informacji fonemowej, będąca u podstaw słownikowego (werbalnego) myślenia, jest ciągle nieodkrytym dualizmem korpuskularnofalowym fonemów. Dzięki niemu fonem, jako kwant mowy, określa i porządkuje się w myśli werbalnej, inicjując napięcie elektromagnetyczne w mózgu kodowanej w ten sposób informacji. To fonemy uruchamiają w mózgu człowieka aktywne białka sterujące przekazem impulsów. Rola rodziny tych białek (G-GPCR) w realizacji fonemicznego kodu potwierdzona została magnetyzmem. Odkrycie tego procesu przyniosło profesorowi Brian Koblikowi z USA Nagrodę Nobla z chemii w 2012 roku. Poszukiwanie skomplikowanych interfejsów dla komunikacji fali mózgowej EEG ze sterownikami jakiegoś mechanicznego urządzenia (pies robot), jest drogą donikąd. W naturalny sposób rolę tę wypełnia słowo, czyli kwantowy strumień fonemów, którego ciągle jeszcze nie umiemy zdefiniować.

A jak mają się myśli w odniesieniu do naszej wiary? Często modlimy się w myślach. Czy teoria  myśli o myśli jest w stanie sprostać odpowiedzi, czym jest modlitwa? W przywołanym powyżej wywiadzie z Panem padało pytanie dotyczące kwestii naszych myśli dotyczących spraw wiary. Werbalny (wyrażany intencją słowną) charakter naszych modlitw ujawnia fizyczny charakter myślenia. Czy rzeczywiści tak jest?

To ważne pytanie, które bardzo mocno zajmuje moją uwagę. Minął właśnie czas Wielkiego Postu, czas oczekiwania na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa udowadniającego nam, że był pośród nas jako Syn Boży. Myślę o tym, skąd wiem, że wierzę w Boga? „Credo in unum Deum” – wierzę w jednego Boga… to słowa identyfikujące fundamenty mojej wiary określające to, w co wierzę. Precyzujące, w jakiego Boga wierzę, jak objawionego ludziom, Boga uosabiającego się w Kościele. W takiej wierze otrzymuję zapowiedź dla swojego życia wiecznego. Wiara w Boga otwiera mi drogę do nieśmiertelności. Oznacza to, że nie umrę, ale żyć będę w Niebie. Życie na ziemi jest życiem fizycznym, metabolizmem, oddychaniem, pracą, odpoczynkiem, czasem wegetacją…. Ponad to wszystko w życiu fizycznym doświadczamy jeszcze działania naszych uczuć, które mogą być różne: dobre lub złe. Znaczenie aksjologiczne uczuć zależy od naszego rozumu, od wolnej woli, czyli od naszej identyfikacji uczuć z przyjmowanym (stosowanym) systemem wartości. Uczucia są nieuświadomioną myślą, ujawnianą somatycznie poprzez wizje, emocje, doznania np. zapachu itd. Dopiero identyfikacja uczuć z zasobem uznanych pojęć wartościujących tworzy uczucia świadome – np. miłość, zazdrość… Wiele z naszych uczuć nieuświadamianych jest identyfikowanych oraz porządkowanych dopiero dzięki pomocy czynników zewnętrznych. Są to jakby podpowiedzi wyrażone albo w sposób świadomy czyli werbalny – językiem, muzyką, przez otoczenie, albo poprzez wzajemne współodczuwane.

Czym zatem jest modlitwa w odniesieniu do Pana teorii?

Gdy mówimy credo wyrażamy świadomie swoje uczucia dotyczące zbioru jednoznacznych pojęć dotyczących zasad wiary, własnej wiary.  „Wierzę w Boga Wszechmogącego…” jest aktem szczerej, a więc uczuciowej modlitwy, w której następuje fizyczne i duchowe złączenie się sfery ducha i materii. Szczera modlitwa jest unikatowym zjawiskiem realnego złączenia się przestrzeni ducha i materii, związania ze sobą fizyczności świata i wyrażonej własnym uczuciem, jego Bożej Duchowości. Obecnością Ducha Świętego. Fizyka kwantowa nanometryczną skalą stosowanej perspektywy badawczej zbliża się do niematerialnej sfery ducha. Tam gdzie fizyka kwantowa dostrzega tylko kwarki, cząstki i atomy, duch objawia się emocją uczucia doświadczanej (odkrywanej) prawdy. Dla naukowca jest to zapewne emocja naukowego poznania, zaskoczenie z doznanego olśnienia, a więc fizyczne objawienie, dające zrozumienie, czym był pierwotny zamysł Boży.

Można by wręcz stwierdzić, że od fizyki do Pana Boga.

Atrybutem (przymiotem) zjawisk fizycznych jest ich mierzalność, a jakim parametrem charakteryzują się zjawiska duchowe, uczucia dotyczące przeżycia duchowego, uczucia dotyczące przyszłego życia w Niebie? Czy mój akt wyznania wiary identyfikuje jakaś skala szczerości wyznania, szczerości mojego uczucia Wiary? Bóg stworzył cały świat. Akt twórczy Pana Boga z pewnością dotyczył zarówno sfery materialnej człowieka, jak i jego sfery duchowej: „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”. Lekarz badający chorego pacjenta najpierw wysyła go na badania laboratoryjne i każe mu przynieść wyniki badania krwi, moczu itp. Lekarz bada stan fizyczny ludzkiego ciała i posiłkuje się w tym badaniu zewnętrznymi atrybutami organizmu, które jako markery, jako wyznaczniki, odkrywają stan zdrowia pacjenta. Czy istnieją markery stanu ducha człowieka objawiające na przykład stan chorobowy duszy? Wiadomo, że istnieją i że jest ich wiele, jednak nie każdy potrafi je dostrzec. Świat materii i ducha współgrają ze sobą, korelują w sferze nieuświadamianych i świadomych uczuć człowieka. Uczucia są wyrazicielami nastroju, kondycji ducha. Skoro wszystko, co stworzył Bóg jest dobre, to tak jak nasze organizmy są doskonałe, tak samo i nasza sfera duchowa jest doskonałym Dziełem Bożym.

Jeżeli zatem fizyczność świata udaje się nam opisać zbiorem praw i zasad matematyki i fizyki kwantowej, to także tą samą metodą badawczą winno się dać opisać stan ducha wyrażany emocją. Czy tak jest?

Pismo Święte daje nam wiele jasnych wskazówek, sugerując wprost, że wyrazem emocji ducha jest pokorna modlitwa. Słowa modlitwy są fizycznym, bo werbalnym, przejawem świadomego uczucia. Słowa…, fundament wszystkiego: „Na początku było słowo…

Tajemnica słowa zawiera się w jego znaczeniu. Bez zrozumienia znaczenia słów nie rozumiemy mowy. A jednak pomimo tego wartość, treść znaczenia każdego z używanych słów możemy przypisywać sami. Pewnie dlatego tak często nadużywamy nierozumianych słów i dlatego tak często oczekujemy potwierdzenia znaczenia wypowiadanych słów czynem, aktem zachowania, działania. Są także słowa, które będąc bardzo często używane nie zawierają znaczeniowej treści. Są one jedynie żargonem, treścią dorozumianą, nigdy niewystępującą w modlitwie. Słowa budują sylaby, sylaby tworzą morfemy, które składają się z fonemów. Fonem jest słyszalnym elementem fonicznym słów, które poznajemy i których artykulacji i rozróżniania uczymy się podczas mówienia. Ale fonem jest jeszcze czymś więcej. Fonem, w swojej foniczności, przekazuje informacje do mózgu, czyli przekazuje treść zawartego w nim znaku, dającego szanse na zrozumienie sylaby i składającego się z sylab wyrazu – poznanych słów. Matryca foniczna, którą poznajemy w okresie uczenia się mowy, w środowisku społecznym (w rodzinie), tworzy w mózgu każdego z nas strukturę. Ta struktura foniczna oparta jest na naszej zdolności do sensorycznego, czyli fizycznego rozróżniania fonemów (dźwięków, głuchoniemi – znaków języka migowego, niewidzący – alfabetu Braille’a) poznawanego słownika leksykalnego. To fonem pełni rolę przekaźnika znaku znaczeniowego do mózgu, niezależnie od tego, jaką fizyczną postać ten znak przyjmuje – czy fali głosowej, znaku migowego, czy kropkowego. Oznacza to, że fonem jest nie tyko fizycznym głosicielem naszych zwerbalizowanych myśli, ale także nośnikiem – przekaźnikiem przypisanej mu wartości znaczeniowej, czyli miary, znaczenia zdeponowanych w nim uczuć.

Innymi słowy Pana teoria to połączenie materii i ducha?

W tej podwójnej czynności (funkcji) fonemu; raz jako fala fizyczna i dwa – w roli znaczeniowej, możliwe jest określenie stopnia kwantowości fonemowego przekazu. Funkcja fonologiczna wyraża ten związek matematyczny dla fonemów każdego języka, gdyż w polu kwantowym częstotliwość cząstek kwantowych, werbalnej fali głosowej, określa strumień kwantów mowy i jednocześnie (zgodnie z teorią strun) napięcie elektromagnetyczne, czyli energie splątanych cząstek w mózgu. Skwantowaną energię głoski ujawniają budujące ją fonemy. Oznacza to, że świat materialny i duchowy są razem ze sobą złączone mową, zrozumiałym językiem składającym się ze słów, których znaczenie znamy (rozumiemy). Na początku było słowo i sprawcza (znaczeniowa) siła Słowa Bożego powołała do istnienia świat i jego życie. Modlitwa jest więc aktem połączenia własnej uczuciowej duchowości z własną doświadczaną fizycznością oraz doświadczaną fizycznością otoczenia. Wierzę, to znaczy wiem i znam zasięg, obszar, zakres własnej i świata fizyczności oraz znam ramy, tematykę (mam świadomość) szczerości uczuciowej wyrażanej przez siebie wobec Boga i Boga wobec mnie podczas modlitwy. Uczucie to, w swojej najwyższej skali jest uczuciem Miłości i jest źródłem istnienia wszelkiego życia i kosmosu: „Miłość jest Bogiem, a Bóg jest Miłością”. Ta siła wyjaśnia wszystko i nadaje życiu znaczenie. To czynnik, który zbyt długo ignorowaliśmy, być może dlatego, że boimy się miłości, ponieważ jest jedyną energią we wszechświecie, która nie podlega woli człowieka.

 

https://fpg24.pl/mysl-o-mysli-a-srodowisko-wywiad-z-michalem-garapichem

 

Michał Paweł Maria de Sichelburg Garapich – geograf, socjolog, logopeda, kombatant i działacz opozycji antykomunistycznej represjonowany z powodów politycznych, ojciec piątki dzieci, emeryt. Jest autorem teorii myśli o myśli – która rewolucjonizuje całe empiryczne poznanie i ujawnia bliskie relacje filozofii i fizyki relatywistycznej.

 

 

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czy da się udowodnić, że Bóg istnieje? [WYWIAD]

Czy można w kwadrans udowodnić, że Bóg istnieje? Krzysztof Oppenheim dowodzi, że można. Na bazie wczorajszego wywiadu poświęconemu historyczności Jezusa z Nazaretu, kontynuujemy naszą rozmowę, idąc krok dalej i zadając sobie pytanie, które nurtuje ludzkość od zarania dziejów: czy Bóg istnieje?
13 MIN CZYTANIA

Czy niemiecki system szkolnictwa zawiódł?

Publiczna edukacja w Niemczech jest „bezpłatna” (czyli finansowana z podatków), jednak coraz więcej rodziców decyduje się posłać swoje dzieci do szkoły prywatnej, nawet jeśli wiąże się to z dodatkowymi kosztami. Czy dobre wykształcenie w Niemczech stanie się wkrótce przywilejem tylko tych, których będzie na nie stać?
5 MIN CZYTANIA

Czas skończyć z rozdawaniem laptopów w szkołach

Rozdawanie przez rządy laptopów w szkołach i bezrefleksyjna cyfryzacja to nie tylko marnotrawienie publicznych pieniędzy, ale także działanie na szkodę uczniów.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

1058. rocznica Chrztu Polski i… Narodowy Marsz Życia

14 kwietnia 966 r. książę Mieszko I przyjął chrzest, który stał się początkiem naszej państwowości. W dniu kolejnej rocznicy tego wydarzenia odbył się w Warszawie Narodowy Marsz Życia pod hasłem „Niech żyje Polska” .
4 MIN CZYTANIA

Po co nam samorządy [WYWIAD]

Samorządy mają już (po przełomie w 1989 r.) ponad 30 lat. Dobiega końca 8. – wydłużona o pół roku – kadencja. O pracy samorządowca opowiada nam Jerzy Zięty – krakowski radny, dziennikarz, organizator targów zdrowej żywności i koncertów muzycznych.
5 MIN CZYTANIA

Mistrz inżynierii mostowej i wielki polski filantrop

W tym roku mija 160 lat od otwarcia pierwszego warszawskiego stalowego mostu na Wiśle. Zaprojektował go Stanisław Kierbedź. Inny jego słynny most, zbudowany w Petersburgu, tak bardzo spodobał się carowi, że monarcha – jak głosi anegdota – spacerując po nim z Kierbedziem, z każdym mijanym przęsłem awansował konstruktora. Tym sposobem na końcu mostu Kierbedź był już generał-majorem.
10 MIN CZYTANIA