Według UOKiK nic nie wskazuje na to, że składy węgla zawyżały ceny surowca. Kontrola UOKiK objęła ponad 200 podmiotów i łącznie 255 punktów sprzedaży.

– Pozyskane przez nas dotychczas informacje nie wskazują, że pomiędzy przedsiębiorcami prowadzącymi składy węgla mogło dojść do porozumień ograniczających konkurencję. Wyższe ceny węgla oraz ograniczenia w jego dostępności wynikały z przyczyn zewnętrznych, które były przede wszystkim skutkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
UOKik stwierdził jednoznacznie, że przyczyną wzrostu cen w składach węgla były rosnące koszty zakupu węgla ponoszone przez przedsiębiorców po 24 lutego 2022 r. UOKiK stwierdził także, że nie zaobserwowano istotnego wzrostu marży handlowej, tj. różnicy między średnią ceną zakupu węgla przez składy a średnią ceną jego sprzedaży od lutego do lipca 2022 r. W badanym okresie wzrosła ona jedynie o 5 proc., czyli znacznie poniżej wzrostu poziomu inflacji w tym samym okresie.
Stwierdzono także, że wzrostowi cen towarzyszył niedobór węgla w składach, a przyczyną tego była utrata stałych źródeł dostaw. Aż 77 proc. badanych przedsiębiorców potwierdziło, że krajowi dostawcy lub importerzy odmówili im dostarczenia towaru. Przyczynami tego były głównie braki krajowego węgla lub jego ograniczona ilość oraz embargo na produkty z Rosji i Białorusi.
UOKiK skontrolował także to, czy na składach opału węgiel nie jest magazynowany w celu późniejszej sprzedaży z większym zyskiem. Nie stwierdzono takich przypadków w żadnym z 255 kontrolowanych punktów sprzedaży, a jedyny węgiel, który był magazynowany w niektórych punktach to węgiel przeznaczony do dalszego sortowania albo towar już sprzedany lub zarezerwowany.
Poprzedni artykułCzarny Piątek – konsumpcyjny szał już nie tylko w Stanach Zjednoczonych
Następny artykułJuż od dawna nie jesteśmy krajem suwerennym