Pierwszy raz od sześciu lat zanotowano nieznaczny spadek cen nowych nieruchomości  w Państwie Środka.

We wrześniu nowe mieszkania w 70 miastach Chin kosztowały o 0,08% mniej. Jednocześnie ich sprzedaż spadła o 17%.

Trendy te są m.in. efektem sytuacji firmy Evergrande Group, największego dewelopera w kraju. Przedsiębiorstwo tonie w długach, których suma przekracza 300 mld USD. Obecnie w budowie jest 1,6 mln jeszcze nie ukończonych przez nią lokali. Chociaż w ostatnich dniach uregulowano część z zaległych zobowiązań, to nadal pozostaje na skraju bankructwa.  Tym samym na chińskim rynku nieruchomości pojawia się duża niepewność. Potencjalni klienci obawiają się inwestować w zakup mieszkania, mając wątpliwości czy deweloper ukończy inwestycje i faktycznie je otrzymają.

Jednocześnie władze w Pekinie wstępnie zatwierdziły wprowadzenie nowego podatku od nieruchomości. Dzięki niemu rząd chce uzyskać większą kontrolę nad rynkiem oraz ograniczyć spekulacje.

Bloomberg