fbpx
środa, 29 maja, 2024
Strona głównaNaukaUwaga! Nadchodzi cyfrowa demencja

Uwaga! Nadchodzi cyfrowa demencja

Rozdawanie szkołom laptopów to nie tylko marnotrawienie pieniędzy publicznych – to konkretna szkoda wyrządzana dzieciom. Neurobiolog Manfred Spitzer dowodzi, że cyfryzacja szkół do niczego dobrego nie prowadzi.

„Cyfrowa demencja” to już druga książka znanego w Europie Manfreda Spitzera, niemieckiego lekarza psychiatry i neurobiologa, w której ostrzega przed bezkrytycznym wprowadzaniem komputerów oraz innych narzędzi cyfrowej „pomocy” do szkół. Zwłaszcza do szkół podstawowych i średnich. Z faktu, że komputery dostarczają informacji wyciągany jest błędny wniosek, że stanowią idealne narzędzie nauczania. Tymczasem nie tylko nie pomagają w nauce, ale wręcz szkodzą.

Zwolnieni z myślenia

Liczne badania naukowe, na które powołuje się Manferd Spitzer w swojej pracy dowodzą, że laptopy i tablice interaktywne wcale nie ułatwiają nauczania. Wyręczają tylko uczniów w pracy umysłowej. Uczenie się wymaga samodzielnej pracy mózgu i jego ćwiczenia. Im intensywniej i głębiej przetwarzamy dane zagadnienie, tym lepiej utrwala się ono w pamięci. Zdaniem naukowca nie istnieje żaden, ale to żaden przekonujący dowód na to, że nowoczesne technologie informacyjne wpływają na poprawę wyników w nauce (nie licząc odosobnionych badań sponsorowanych przez lobby hi-tech). Wręcz odwrotnie, kształtują powierzchowne myślenie wywołując różne skutki uboczne – od zaburzeń zachowania o charakterze socjopatycznym aż po rozpowszechnianie się pornografii pośród dzieci i wzrost agresji oraz przemocy.

Dzieci i młodzież powinny jak najczęściej i samodzielnie używać własnego mózgu, a nie uczyć się wyręczać tak ostatnio propagowaną wszędzie sztuczną inteligencją (AI). Ćwiczone mięśnie przyrastają – z neuroplastycznym mózgiem dzieje się tak samo: aktywne i samodzielne myślenie tworzy nowe synapsy (połączenia) w mózgu lub poszerza już istniejące. Rozwija odpowiednie ośrodki w hipokampie. Zwalniając ucznia od samodzielnego researchu, skłaniając do powierzchownego tylko przeglądu informacji lub ich zebrania i opracowania przez AI robimy dziecku krzywdę, bo uruchamiamy czynniki prowadzące wręcz do uwsteczniania się jego mózgu. A chyba nie o to chodzi, by zahamować rozwój młodych ludzi już na etapie szkolnej edukacji?!

Manfred Spitzer przypomina też znaną prawdę, że częste korzystanie z internetu skutkuje w wielu przypadkach uzależnieniem. A intensywne i wielogodzinne używanie smartfona czy laptopa – zarówno w szkole jak i w domu – pogarsza pamięć młodych ludzi. Wpływa też negatywnie (wbrew twierdzeniom na temat wyjątkowych zdolności tzw. digital natives, czyli cyfrowych tubylców) na umiejętność wyszukiwania informacji, na dłuższą metę prowadząc do cyfrowej demencji i nieledwie „narkotycznego” nałogu. „Wprowadzenie mediów i narzędzi cyfrowych do przedszkoli i szkół podstawowych jest zatem swego rodzaju wciąganiem dzieci w narkomanię” – twierdzi psychiatra.

Co zatem robić?

Chociaż niemiecki psychiatra zdaje sobie sprawę, że wobec zalewu treści medialnych inspirowanych zapewne przez potężny lobbing firm hi-tech, jego głos będzie „głosem wołającego na puszczy”, to czuje się w obowiązku ostrzec społeczeństwo. Nie tędy droga! Swoje wołanie uznaje za obowiązek wobec rodziców i dzieci, także własnych. Wartością „Cyfrowej demencji” jest też to, że naukowiec w bardzo konkretny sposób radzi, jak złagodzić skutki cyfrowej inwazji na młode, rozwijające się mózgi. I tak autor zaleca:
– Warto odżywiać się zdrowo. Większość chorób to skutek niewłaściwego odżywania.
– Codziennie pół godziny ruchu – może piechotą, ewentualnie na rowerze. Gdzie jest to możliwe zrezygnujmy z auta. Czasem zafundujmy sobie kontakt z ozdrowieńczą przyrodą.
– Nie warto zamartwiać się o przyszłość, zgodnie z radami starożytnych: żyjmy tym, co jest tu i teraz.
– Nie podejmujmy się wyzwań przekraczających nasze możliwości. Porażki będą frustrować i stale stresować, co może prowadzić do depresji.
– Pomagajmy innym. Udowodniono naukowo, że pomaganie wpływa pozytywnie również na stan zdrowia osoby pomagającej.
– Starajmy się nie kupować nadmiaru rzeczy, a pieniądze wykorzystywać do pełnego przeżywania tego, co przynosi nam życie.
– Od czasu do czasu słuchajmy w skupieniu ulubionej muzyki. Wiadomo, że muzyka ogranicza aktywność obszarów mózgu odpowiedzialnych za odczuwanie lęku, a jednocześnie uaktywnia te jego partie, które odpowiadają za odczuwanie szczęścia.
– Żyjmy aktywnie, starając się pokonywać przeszkody i nie zapominając o uśmiechu. Śmiech to zdrowie!
– Nade wszystko unikajmy cyfrowych mediów. Ograniczmy dzieciom czas kontaktu z nimi. Uczmy dzieci, jak z nich korzystać bezpiecznie i z pożytkiem.

No cóż… dobrymi radami piekło wybrukowane. Być może jednak zastosowanie się nawet tylko do niektórych z tych zaleceń zmieni jakość życia naszych dzieci, uchroni przed cyfrową niewolą i skieruje na tory poszukiwania prawdziwych wartości w realnym kontakcie z drugim człowiekiem.

„Cyfrowa demencja, czyli w jaki sposób pozbawiamy rozumu siebie i swoje dzieci”, Manfred Spitzer; Wydawnictwo „Dobra Literatura” , Słupsk 2013, tłum. Andrzej Lipiński.
Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Od fizyki do Boga [WYWIAD]

O połączeniu materii i ducha i o tym, czym jest myśl, a czym modlitwa w odniesieniu do teorii myśli o myśli rozmawiamy z jej twórcą, Michałem Garapichem.
9 MIN CZYTANIA

Czy da się udowodnić, że Bóg istnieje? [WYWIAD]

Czy można w kwadrans udowodnić, że Bóg istnieje? Krzysztof Oppenheim dowodzi, że można. Na bazie wczorajszego wywiadu poświęconemu historyczności Jezusa z Nazaretu, kontynuujemy naszą rozmowę, idąc krok dalej i zadając sobie pytanie, które nurtuje ludzkość od zarania dziejów: czy Bóg istnieje?
13 MIN CZYTANIA

Czy niemiecki system szkolnictwa zawiódł?

Publiczna edukacja w Niemczech jest „bezpłatna” (czyli finansowana z podatków), jednak coraz więcej rodziców decyduje się posłać swoje dzieci do szkoły prywatnej, nawet jeśli wiąże się to z dodatkowymi kosztami. Czy dobre wykształcenie w Niemczech stanie się wkrótce przywilejem tylko tych, których będzie na nie stać?
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA