Przedstawiciele SPD (socjaldemokraci), Wolnych Demokratów i Zielonych porozumieli się w sprawie utworzenia rządu, na czele którego stanie Olaf Scholz, nowy kanclerz Niemiec.

 

Negocjacje zakończyły się po dwóch miesiącach rozmów. Teraz ich ustalenia muszą zostać jeszcze zaakceptowane przez organy każdej z partii ale to już raczej formalność. Bardzo ważną część umowy koalicyjnej zajmują kwestie gospodarcze. Duży nacisk położono na ekologiczne aspekty transformacji energetycznej.

Zgodnie z ustaleniami, Niemcy będą dążyć aby do 2030 roku (czyli osiem lat wcześniej niż dotychczas planowano) całkowicie wycofać się z używania węgla. 2 procent kraju ma zostać przeznaczone na budowę instalacji wiatrowych. Rząd też chce zwiększyć swoje zaangażowanie w rozwój technologii wodorowych.

Na koniec obecnej dekady 80 procent energii ma pochodzić z jej odnawialnych źródeł a po drogach jeździło 15 milionów elektrycznych samochodów. Osiągnięcie neutralności klimatycznej jest planowane na rok 2045.

Z pozostałych planów gospodarczych, zapowiedziano wzrost płacy minimalnej do poziomu 12 € (obecnie jest to 9,5 €) za godzinę. Co roku ma powstawać 400 tysięcy nowych mieszkań, z tego jedna czwarta socjalnych. Jednocześnie nowe władze zapowiadają, że podczas pandemii COVID-19 będą luźniej niż dotychczas podchodzić do kwestii zaciągania długu publicznego.

BBC