Amerykański prezydent Joe Biden powiedział, że Stany Zjednoczone będą bronić Tajwanu, jeśli zostanie zaatakowany przez Chiny, co – według ekspertów – jest wyraźnym odejściem od długo utrzymywanego dotychczasowego stanowiska w polityce zagranicznej USA. Rzecznik Białego Domu powiedział jednak później niektórym amerykańskim mediom, że wypowiedź prezydenta nie oznacza zmiany polityki USA dotyczącej Tajwanu.

relacje polsko-amerykańskie joe biden - grafika wpisu
Fot: PAP/EPA

Stany Zjednoczone na mocy traktatu sojuszniczego z 1954 r. są zobowiązane do obrony Tajwanu w razie agresji innego kraju. Ale dotychczas celowo niejasno mówiły o tym, co faktycznie zrobiłyby, gdyby Chiny zaatakowały Tajwan, co eksperci określają jako „strategiczną niejednoznaczność”.

Podczas spotkania z prezydentem USA w CNN jeden z uczestników odniósł się do niedawnych doniesień dotyczących przetestowania przez Chiny najnowocześniejszego pocisku hipersonicznego. Zapytał Bidena, czy mógłby „przysiąc, że będzie chronić Tajwan” i co zrobi, aby odpowiedzieć na rozwój militarny Chin. Prezydent odpowiedział: „Tak i tak”. Dodał, że nie ma potrzeby „martwić się o to, czy będą potężniejsi”, ponieważ „Chiny, Rosja i reszta świata wiedzą, że jesteśmy najpotężniejszą armią w historii świata”.

Następnie został po raz drugi zapytany przez prezentera CNN Andersona Coopera, czy Stany Zjednoczone staną w obronie Tajwanu w przypadku ataku ze strony Chin. Biden odpowiedział: „Tak, mamy do tego zobowiązanie”.
Rzecznik Białego Domu próbował później wyjaśnić komentarz prezydenta, mówiąc amerykańskim mediom, że Stany Zjednoczone „nie ogłaszają żadnych zmian w naszej polityce i nie ma żadnych zmian w naszej polityce”.

Do wypowiedzi amerykańskiego prezydenta odniosły się Chiny. Ministerstwo Spraw Zagranicznych tego kraju wezwało Stany Zjednoczone, aby nie wysyłały żadnych złych sygnałów do zwolenników niepodległości Tajwanu. – Chiny nie mają możliwości ustępstw, gdy chodzi o ich podstawowe interesy – powiedział rzecznik ministerstwa Wang Wenbin na spotkaniu informacyjnym w Pekinie.

To nie pierwszy raz, kiedy mamy do czynienia z podobną sytuacją dotyczącą amerykańskiego wsparcia dla Tajwanu. W sierpniu Biden w wywiadzie dla ABC News wydawał się sugerować takie samo stanowisko w sprawie Tajwanu. Biały Dom powiedział wtedy również, że polityka USA wobec Tajwanu nie uległa zmianie.

Stany Zjednoczone nie mają oficjalnych powiązań dyplomatycznych z Tajwanem (nie utrzymują z nim relacji międzypaństwowych), ale sprzedają mu broń w ramach ustawy o stosunkach z Tajwanem, która mówi, że Stany Zjednoczone muszą zapewnić wyspie środki do obrony.

Stany Zjednoczone, podobnie jak zdecydowana większość krajów świata, utrzymuje międzypaństwowe relacje dyplomatyczne z Chinami (CHRL), a także uznaje stanowisko Chin, że istnieje tylko jeden chiński rząd. Relacje dyplomatyczne z Republiką Chińską na Tajwanie utrzymuje kilkanaście mniejszych państw świata.

KR/BBC/Reuters