fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaBiznesChipy w centrum światowego starcia

Chipy w centrum światowego starcia

W centrum zaostrzającej się światowej rywalizacji technologicznej znajduje się obecnie kontrola dostępu do chipów, które są dziś w każdym urządzeniu elektronicznym. Ich łańcuch produkcyjny opiera się jedynie na kilku państwach i firmach na świecie. Dlatego to sprawa strategiczna, traktowana w kategoriach interesu narodowego.

Polska także dołączyła do tej rywalizacji. Świadczy o tym ostatnia aktywność Intela – światowego potentata w produkcji procesorów (logicznych chipów). Firma planuje zwiększyć produkcję w Europie kosztem Azji. Nowe fabryki firmy mają powstać m.in. w Niemczech, Irlandii, Polsce i w Izraelu. To pokłosie zaostrzającej się amerykańsko-chińskiej rywalizacji geopolitycznej i dążenia do zapewnienia stabilnych dostaw produktów w kontekście napiętej sytuacji w Cieśninie Tajwańskiej.

Chipy są wszędzie

Ale zacznijmy od podstaw. Czym jest chip? I dlaczego jest tak ważny? To inaczej mówiąc układ scalony – mały kawałek materiału półprzewodnikowego, zwykle krzemu, z wytrawionymi w nim milionami bądź miliardami mikroskopijnych tranzystorów. Tranzystor zaś to mały elektroniczny przełącznik, który może być włączony (oznaczony 1) lub wyłączony (oznaczony 0). Zera i jedynki są podstawą wszystkich cyfrowych obliczeń. Tranzystory włączają się i wyłączają, żeby przetwarzać ciąg zer i jedynek oraz je zapamiętać, a także przekonwertować na rzeczywiste zjawiska, takie jak obrazy, dźwięki i fale radiowe; na miliony czy miliardy tych dwóch liczb.

Dzisiaj każde urządzenie elektroniczne – od lodówki po zmywarkę czy pralkę jest wypchane chipami. Każdy pojedynczy smartfon zawiera w sobie wiele różnych chipów z milionami tranzystorów – ma procesor, układy łączenia z sieciami komórkowymi, WiFi, Bluetooth, przetwornik obrazu do aparatu, co najmniej dwa układy pamięci, żyroskop (służący do obracania ekranu), chip do zarządzania baterią, dźwiękiem, ładowaniem bezprzewodowym itp. Każdy z tych chipów może być produkowany i projektowany przez inną firmę w różnych krajach, stąd skomplikowany łańcuch dostaw. Na końcu trzeba to wszystko jeszcze razem złożyć i opakować.

Wojna o półprzewodniki

Współczesne oblicze tego nowego rodzaju wojny o układy scalone prezentuje amerykański historyk i analityk Chris Miller w książce „Wielka wojna o chipy. Jak USA i Chiny walczą o technologiczną dominację nad światem”. Autor podchodzi to tematu jednak znacznie szerzej, sięgając genezy produkcji chipów, czyli końca lat 50. XX w. Opisuje historię przemysłu półprzewodnikowego w USA, gdzie narodziła się ta technologia i rolę technologicznej dominacji Stanów Zjednoczonych, która doprowadziła do upadku ZSRR, w czym ogromne znacznie miał rozwój technologiczny oparty na technologii chipowej.

Jego opowieść dotyczy także historii osób, które miały niezwykły wkład w rozwój tej dziedziny. Kluczem do zrozumienia przyszłości technologicznej świata jest bowiem przeszłość. Już w czasie zimnej wojny ekspansja firm japońskich (w latach 70. i 80.) doprowadziła do swego rodzaju wojny gospodarczej USA z tym krajem, z której Ameryka wyszła zwycięsko. W późniejszych latach na arenę rywalizacji technologicznej weszły Korea Płd. i przemysł Tajwanu (stworzone przy silnym wsparciu rządów tych krajów i polityczno-gospodarczym wsparciu USA). Dziś mamy Chiny. Tu jednak sytuacja wygląda diametralnie inaczej. Kraj ten dysponuje zdecydowanie większym potencjałem i udziałem w handlu światowym, ale przede wszystkim prezentuje odmienną wizję porządku światowego i otwarcie rzuca rękawicę Amerykanom we wszystkich obszarach. Chiny chcą, by USA nie odgrywały już roli samodzielnego lidera świata, ale podzieliły się władzą.

Czyja hegemonia?

Rosnąca rola Chin w świecie technologicznym, zwiększenie tendencji autorytarnych w tym kraju, a także związana z tym postępująca rywalizacja chińsko-amerykańska w obszarze kluczowych technologii skutkuje zdecydowanymi działaniami amerykańskimi. W zeszłym roku weszły w życie amerykańskie ograniczania eksportu najnowocześniejszych technologii inteligentnych chipów, do których przyłączyły się Japonia i Holandia (holenderska firma ASML jest jedyną firmą na świecie świadczącą usługi litograficzne wykorzystywane do produkcji najnowocześniejszych chipów).

Dla Chin to duży cios, ponieważ ich technologia produkcji najnowocześniejszych układów scalonych jest w tyle w stosunku do Zachodu przynajmniej o kilka lat. Kraj chce osiągnąć samowystarczalność technologiczną mobilizując ogromne środki i kapitał naukowy i robi w tym postępy. Obecnie jest jednak mocno uzależniony w najnowocześniejszych technologiach od zewnętrznych producentów. Od Azji uzależnione są także Stany Zjednoczone.

Amerykanie oskarżają Chińczyków o wykorzystywanie cywilnych technologii do rozbudowy swoich możliwości wojskowych i powiązanie chińskich firm z rządem. Chcą jednak także zachować dominującą pozycję w świecie technologii i łańcucha dostaw. Polityczne ambicje wiążą się więc z rywalizacją ekonomiczno-biznesową.

Chiny są w dużej mierze uzależnione od zachodnich najnowocześniejszych technologii, czego są świadome i od czego chcą odejść. Stąd napięcia związane z projektowaniem, produkcją chipów i łańcuchami dostaw, które w ich przypadku są wyjątkowo ograniczone i powiązane – koncentrują się na kilku kluczowych krajach: USA, Korei Płd., Tajwanie i Japonii.

Azja zdominowała sektor

Według danych Centre for Security and Emerging Technology oraz Semiconductor Industry Association w Azji Wschodniej produkuje się obecnie 90 proc. wszystkich układów pamięci (wykorzystywanych np. w powszechnych elektronicznych produktach AGD), 75 proc. wszystkich procesorów (układów logicznych wykorzystanych np. w komputerach osobistych) i 80 proc. wszystkich płytek krzemowych. Chiny produkują 15 proc. wszystkich chipów, głównie mało zaawansowanych technologicznie, ale ich przemysł szybko się rozwija. Korea Płd. produkuje 44 proc. wszystkich układów pamięci i 8 proc. procesorów, a Tajwan 41 proc. wszystkich procesorów i ponad 90 proc. najbardziej zaawansowanych chipów. Światowym liderem w produkcji mikroczipów jest tajwańska firma TSMC (Taiwan Semiconductor Manufacturing Company), która produkuje tranzystory o wielkości mniejszej niż… połowa koronawirusa.

Rywalizacja technologiczna i napięcia w Cieśninie Tajwańskiej zmuszają państwa i firmy do przemyślenia swojej strategii produkcyjnej. Kraje, które chcą liczyć się na świecie, wpierają hojnie przemysł chipowy i zachęcają dopłatami do inwestycji w ich krajach. Amerykanie, Europejczycy i Chińczycy realizują miliardowe programy wsparcia przemysłu chipowego. Żyjemy w ciekawych czasach, dobrze więc wiedzieć, o co toczy się gra.

Chris Miller, „Wielka wojna o chipy. Jak USA i Chiny walczą o technologiczną dominację nad światem”, wyd. Prześwity, Warszawa 2023.

 

 

Konrad Rajca
Konrad Rajca
Niezależny analityk i doradca, specjalista w tematyce międzynarodowej, w szczególności azjatyckiej i geopolitycznej. Konsultant Public Relations i Public Affairs. Pracował w mediach, m.in w Polskiej Agencji Prasowej i miesięczniku „Stosunki Międzynarodowe". Publikował m.in. w „Rzeczpospolitej" i „Najwyższym Czasie". Pracował także w sektorze publicznym – w Biurze Przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu i Urzędzie m.st Warszawy, gdzie był rzecznikiem prasowym Urzędu Dzielnicy Wawer m.st. Warszawy. Współpracował z Polsko-Amerykańską Fundacją Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE). Absolwent Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Przed nami Nowa Era?

Są wynalazki i przełomy, które zmieniają oblicze cywilizacji. Takim było wynalezienia koła, druku czy maszyny parowej. Dziś mówimy o przełomie związanym ze sztuczną inteligencją. Pytanie, jak bardzo zmieni ona nasz świat? Niektórzy mówią o Nowej Erze Sztucznej Inteligencji, która nastąpi – a w zasadzie już następuje – po Erze Wiary i Erze Rozumu.
5 MIN CZYTANIA

Od smartfonów po samochody. Xiaomi rozpoczęło produkcję elektryków

Chiński producent smartfonów Xiaomi wprowadził na rynek swój pierwszy samochód elektryczny. Firma ma nadzieję, że wspólny system operacyjny SU7 z telefonami, laptopami i innymi urządzeniami spodoba się klientom.
2 MIN CZYTANIA

Chiny promują tanie wesela, bo chcą poprawy dzietności

Młode pary w Chinach planujące „proste” wesela, zamiast tradycyjnych z setkami gości, stały się hitem internetu po opublikowaniu przez chiński organ rządowy zajmujący się prawami kobiet artykułu wzywającego do bardziej oszczędnych wesel. Ma się to przyczynić do zwiększenia liczby małżeństw, co ma wpłynąć na większą dzietność.
2 MIN CZYTANIA