Wstępne prognozy Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii wskazują, że stopa bezrobocia rejestrowanego przez cały najbliższy rok będzie oscylować w granicach 6,5-6,7 proc.

bezrobocie w Polsce w 2021 roku - grafika wpisu
Fot. PAP/Tomasz Gzell

Bezrobocie w Polsce wciąż utrzymuje się na w miarę niskim poziomie, szczególnie biorąc pod uwagę to, co dzieje się pod tym względem w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie od początku pandemii COVID-19 wprowadzono lockdowny i różnego rodzaju obostrzenia (Hiszpania i Grecja ok. 16 proc., Litwa prawie 10 proc.). W styczniu co prawda zanotowano u nas lekki wzrost – Główny Urząd Statystyczny odnotował wówczas 6,5 proc. bezrobocie. Na koniec lutego natomiast wartość tego wskaźnika nie zmieniła się, co oznacza, że bezrobocie stoi w miejscu.

A jak będzie się ono kształtować na przestrzeni całego roku?

Wstępne prognozy stopy bezrobocia Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii wskazują, że stopa bezrobocia rejestrowanego przez cały najbliższy rok będzie oscylować w granicach 6,5-6,7 proc., przy czym swoje maksimum zwyczajowo będzie osiągać na przełomie roku. Prognozy są aktualizowane co miesiąc przez Ministerstwo. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że wynik ten przy zmienności sytuacji epidemicznej jest obarczony błędem” – napisał w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister Robert Tomanek.

Jednocześnie pragniemy zauważyć, że obecny wzrost bezrobocia wynika w znacznej mierze z istotnego zmniejszenia odpływu bezrobotnych z rejestrów UP skorelowanego z obniżonym poziomem wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej, a nie z nowych rejestracji bezrobotnych (przedsiębiorstwa w niepewnej sytuacji nie są chętne zatrudniać nowych pracowników, ponadto mniejsza liczba wolnych miejsc pracy może również wynikać z naturalnych wahań cyklu koniunkturalnego – liczba zgłoszonych wolnych miejsc pracy do PUP co roku od 2017 stopniowo malała)” – dodał.

W założeniach budżetu państwa Ministerstwo Finansów prognozowało stopę bezrobocia na koniec 2021 r. na poziomie 7,5 proc.