fbpx
poniedziałek, 20 maja, 2024
Strona głównaKrajOgraniczenia dla sektora najmu instytucjonalnego to strata także dla wynajmujących

Ograniczenia dla sektora najmu instytucjonalnego to strata także dla wynajmujących

Co jakiś czas pojawiają się sygnały o chęci wprowadzenia podatku lub innej daniny od sektora najmu instytucjonalnego. Chociaż szczegółowe propozycje legislacyjne nie są znane, to należy podkreślić, że wszelkie proponowane ograniczenia w sektorze PRS (Private Rental Sector) należy ocenić negatywnie, bo dramatycznie potrzebujemy zwiększać liczbę dostępnych mieszkań na wynajem, aby czynsze przestały rosnąć, a nawet zaczęły spadać.

W Polsce brakuje mieszkań na wynajem, co znalazło przełożenie na drastyczne wzrosty czynszów w ostatnim czasie. Zgodnie z danymi Otodom i Polityka Insight wzrost stawek najmu w metropoliach wyniósł 30,7 proc. – porównując II kw. 2022 r. do II kw. 2021 r. Oczywiście jest to silnie związane ze zwiększeniem zapotrzebowania na mieszkania na wynajem po wybuchu wojny w Ukrainie oraz z załamaniem możliwości zakupu własnego M.

Zgodnie z danymi JLL obecnie funkcjonujących lokali w ramach najmu instytucjonalnego jest około 8500 (w tym ponad 2 tys. znajdujących się w zasobach rządowego PFR Nieruchomości). Należy podkreślić, że w Polsce na wynajem jest przeznaczonych ponad 1,2 mln mieszkań, a wszystkie zasoby sięgają ponad 15 mln mieszkań. Stąd udział sektora PRS w łącznej liczbie mieszkań wynosi 0,056 proc.

– Niski udział funduszy w rynku mieszkaniowym dowodzi, że to nie działalność funduszy powoduje, że mieszkania dla Polaków są obecnie trudno dostępne, a ich cena rośnie. Ta niska dostępność wynika z wysokich stóp procentowych, restrykcyjnej polityki nadzoru finansowego czy rosnących cen gruntów i materiałów budowlanych. Fundusze inwestycyjne co do zasady nie kupują gotowych mieszkań, tylko zlecają realizację nowych budynków, co zwiększa podaż mieszkań na rynku. A ogłaszane transakcje są często wynikiem umów podpisanych parę lat wcześniej – tłumaczy Konrad Płochocki, wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Bazując na danych firmy JLL aktualnie dla funduszy inwestycyjnych budowanych jest ok. 12 tys. mieszkań, które zostaną oddane do użytku w latach 2022-2024. Dla porównania – zgodnie z danymi GUS na koniec września 2022 w budowie pozostawało 869,1 tys. mieszkań, z czego – jak szacujemy – ok. 400 tys. w sektorze deweloperskim przeznaczonych dla klientów indywidualnych.

– Prognozy rozwoju rynku mieszkań na wynajem instytucjonalny nie potwierdzają tezy, że fundusze zdominują rynek mieszkaniowy. Zgodnie z szacunkami JLL do roku 2028 łączna liczba lokali w sektorze PRS zwiększy się o ponad 50 tys. mieszkań – dodaje Sebastian Juszczak.

Jednocześnie deweloperzy przez ten czas zbudowaliby dla nabywców indywidualnych nawet 950 tys. mieszkań, gdyby utrzymali tempo produkcji z 2021 r.

Tak jak wskazuje BIK obecnie mamy do czynienia z dramatycznym spadkiem sprzedaży liczby kredytów hipotecznych – na poziomie ok. 70 proc. Przez to deweloperzy są zmuszeni wstrzymywać nowe inwestycje, ale możliwość budowy budynku na wynajem pozwala deweloperom na jakiekolwiek rozpoczynanie nowych inwestycji, a przez to zwiększenie dostępnej liczby mieszkań.

W 2022 r. liczba rozpoczynanych inwestycji przez deweloperów spadnie nawet o 40 proc., co będzie miało przełożenie na spadki zatrudnienia także w branżach powiązanych i firmach wykonawczych. Realizacja inwestycji w sektorze wynajmu długoterminowego może uratować część miejsc pracy, a każde z nich ma znaczenie w czasie kryzysu.

Mniejszy wolumen inwestycji na rynku mieszkaniowym rykoszetem uderzy również w dużych polskich producentów stolarki, cementu, stali, ceramiki, mebli czy AGD, których działalność jest nierozerwalnie związana z rynkiem deweloperskim.

Pamiętajmy jednak, że ograniczenia w sektorze wynajmu instytucjonalnego ostatecznie uderzyłyby w samych wynajmujących, którzy spotkaliby się z mniejszą dostępnością mieszkań na wynajem, a w okresie wysokich stóp procentowych mieliby problem z otrzymaniem kredytu i zakupem mieszkania na własną rękę. W szczególności dotyczy to rodzin, które obecnie nie mogą nabyć mieszkania, studentów i młodych pracowników.

*

Polski Związek Firm Deweloperskich jest największą i najbardziej wpływową organizacją branży deweloperskiej, która od 20 lat reprezentuje interesy firm deweloperskich w Polsce i w Unii Europejskiej. Podejmujemy działania na rzecz tworzenia dobrego prawa, polepszania warunków inwestowania na rynku nieruchomości, rozwoju zawodowego pracowników firm członkowskich oraz poprawy wizerunku branży. Zrzeszamy 300 firm z całego kraju, reprezentując cały przekrój rynku – zarówno małe firmy rodzinne, jak i międzynarodowe korporacje, obejmując rynek mieszkaniowy i komercyjny. Jesteśmy członkiem Build Europe – organizacji reprezentującej interesy rynku nieruchomości wobec Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i innych instytucji unijnych. Współpracujemy stale z organami administracji państwowej i samorządowej, organizacjami eksperckimi, prawnikami, finansistami, architektami, urbanistami i szeroko pojętym biznesem, przez co wywieramy istotny wpływ na sytuację branży w Polsce.
(Na podstawie informacji prasowej PZFD z 8.11.2022 r.)

INNE Z TEJ KATEGORII

Polacy przestali się bać i pokochali… pożyczki

Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe od kilku miesięcy zbierają solidne żniwo. Polacy zadłużają się coraz szybciej i na coraz większe kwoty.
2 MIN CZYTANIA

Polacy należą do europejskich pracusiów

Od lat systematycznie rośnie w Unii Europejskiej odsetek pracujących osób w wieku produkcyjnym. Polska zajmuje w tym aspekcie jedno z czołowych miejsc w UE.
2 MIN CZYTANIA

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

W rankingu bogactwa Polska dopiero 18. wśród członków UE

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE.
3 MIN CZYTANIA

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA