fbpx
poniedziałek, 20 maja, 2024
Strona głównaKrajPort Gdynia i chiński kapitał

Port Gdynia i chiński kapitał

Na przełomie stycznia i lutego spodziewane jest rozstrzygnięcie przetargu na dzierżawę portowego terminala, którego przeznaczeniem będzie obrót portowo-morski ładunków drobnicowych, ze szczególnym uwzględnieniem przeładunku i składowania kontenerów. Bardzo duże szanse na wygranie tego przetargu mają Chińczycy.

W ciągu ostatniej dekady Chiny stały się globalnym inwestorem i operatorem portowym. Chińskie udziały w portach obejmują cały świat – od Brazylii po Pakistan. Wśród głównych graczy na chińskim rynku są dwa kluczowe przedsiębiorstwa państwowe: China Merchants Port Holdings i COSCO Shipping. Tylko te dwa chińskie przedsiębiorstwa obsługują łącznie 36 portów na całym świecie, spośród których wiele znajduje się w kluczowych węzłach żeglugowych w Azji, na Bliskim Wschodzie i w Europie. Chiny nie ukrywają, że nie tylko chcą współpracować handlowo w poszczególnych państwach, ale i dążą do stopniowej kontroli szlaków tranzytowych. Coraz silniej Chińczycy wchodzą także w polską infrastrukturę tranzytową, ze szczególnym uwzględnieniem portu w Gdyni. Sęk w tym, że Port Gdynia to infrastruktura strategiczna, a ta powinna być pod kontrolą państwa. Tak na wszelki wypadek…

W 2022 r. mija sto lat od przyjęcia przez Sejm RP ustawy „o budowie portu w Gdyni”. W 1922 r. powstał wówczas główny polski port wojenny, który dzisiaj jest istotną częścią wschodniej flanki NATO. Gdynia jest drugim portem Polski i jednym z najważniejszych na Bałtyku i pod wieloma względami jest miejscem strategicznym, o czym doskonale wiedzą Chińczycy.

Przeładunek paliw w Porcie Gdynia na rzecz Bazy Paliw w Dębogórzu wzrósł w ubiegłym roku o 35 proc. Baza przeładowała w 2021 r. prawie 2,3 mln ton paliw i pobiła swój rekord. Rok 2021 okazał się rekordowy np. w przeładunkach paliw w Porcie Gdynia. Łącznie w Gdyni przeładowano niemal 2,3 mln ton paliw i wynik ten był on o 35 proc. wyższy niż w roku 2020. Bardzo dobre wyniki Gdynia odnotowała też odnośnie przeładunku i składowania kontenerów.

Akurat na przełomie stycznia i lutego spodziewane jest rozstrzygnięcie postępowania przetargowego na wybór dzierżawcy terminala, którego przeznaczeniem będzie właśnie obrót portowo-morski ładunków drobnicowych, ze szczególnym uwzględnieniem przeładunku i składowania kontenerów (od maja 2023 r. na najbliższe 30 lat). Bardzo duże szanse na wygranie tego przetargu mają Chińczycy, którzy w przypadku dzierżawy terminala będą mieli dokładny wgląd w to, co przypływa i wypływa z Polski – także jeśli chodzi o sferę wojskową. Nie zapominajmy o tym, że Gdynia to też port wojenny.

W kończącym się przetargu oferty złożyły dwa podmioty (otwarcie nastąpiło w połowie listopada): dotychczasowi najemcy, czyli ICTSI/BCT (Filipiny) oraz działający w ramach portu (ale mu niepodlegający, bo przejęli teren i nabrzeże za długi Stoczni Gdynia na 99 lat) Chińczycy, czyli GCT (obecnie Hutchison Ports Gdynia). Wybór drugiego oferenta oznacza, że cały przeładunek kontenerowy Gdyni trafi w ręce Chińczyków na kolejne 30 lat. Tym samym Chińczycy zwiększą swoje zasoby z 20 ha do około 50, a nabrzeże do 1000 m.

Już sam fakt, że Polska pozwoliła przejąć za długi nadbrzeże Stoczni Gdynia budzi niepokój. Przed podjęciem decyzji o podpisaniu umowy na dzierżawę warto przyjrzeć się temu, co działo się w porcie Pireus i w kilku innych portach państw afrykańskich, w które zainwestowały Chiny. Państwa te w zasadzie nie mają już nadzoru nad portową infrastrukturą. Chińczycy potrafią być bardzo opresyjni, o czym już przekonała się Litwa, której Chińska Republika Ludowa wypowiedziała de facto wojną gospodarczą.

Ochłodzenie relacji z Chinami deklaruje nowy rząd w Czechach. Szkoda, że w stulecie rocznicy podjęcia uchwały „o budowie Portu w Gdyni” nie zanosi się na to, by dzierżawcą terminala w Gdyni została polska firma.

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Polacy przestali się bać i pokochali… pożyczki

Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe od kilku miesięcy zbierają solidne żniwo. Polacy zadłużają się coraz szybciej i na coraz większe kwoty.
2 MIN CZYTANIA

Polacy należą do europejskich pracusiów

Od lat systematycznie rośnie w Unii Europejskiej odsetek pracujących osób w wieku produkcyjnym. Polska zajmuje w tym aspekcie jedno z czołowych miejsc w UE.
2 MIN CZYTANIA

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

Czy komiksowa Biblia stanie się hitem również w Polsce?

Twórcy komiksowi pracujący dla Marvela i DC Komiks po sukcesie komiksu „JEZUS” postanowili zilustrować całą Biblię. Komiksowa adaptacja Pisma Świętego podbiła serca fanów w USA. Czy okaże się hitem również nad Wisłą?
2 MIN CZYTANIA