Sekretarz stanu ds. Rodziny i Młodzieży, Katalin Novák, ogłosiła w czwartek, że Węgry odnotowały zarówno wzrost liczby urodzeń, jak i wzrost wskaźnika dzietności o 5,7 procent w pierwszych czterech miesiącach tego roku, w porównaniu z tym samym okresem w 2019 r. „Kolejne dobre wieści!” – oświadczyła, dodając, że również liczba małżeństw wzrosła w porównaniu z rokiem poprzednim.

Raport pojawił się po tym, jak Węgry uchwaliły w zeszłym roku prorodzinne akty prawne, które obejmują Plan na rzecz Ochrony Rodziny, który zwiększył wydatki rządowe na rodziny o 224 miliardy forintów węgierskich (619 mln funtów).

– Europa jest na rozstaju dróg. Europa Zachodnia dąży do rozwiązania problemów demograficznych za pomocą prostych rozwiązań, które zapewniają jedynie krótkotrwały sukces, a na dłuższą metę niosą ze sobą katastrofalne skutki” powiedział rzecznik węgierskiego rządu w zeszłym roku. – Potrzebujemy nie jakichkolwiek ludzi, ale węgierskich dzieci: nie staramy się utrzymać systemu gospodarczego, ale Węgry, węgierski naród i węgierską historię; chcemy zachęcać do kontynuacji istnienia naszych rodzin przez kilka pokoleń – dodał.

Premier Węgier Viktor Orban był głównym zwolennikiem polityki prorodzinnej mającej na celu zwiększenie liczby urodzeń w jego kraju, a w opozycji do masowej migracji. – Kryzys demograficzny musi zostać rozwiązany dzięki zdecydowanym wysiłkom państwa, musimy mieć politykę ukierunkowaną na demografię – mówił we wrześniu ubiegłego roku. I dodawał: – Kiedy mówimy o rodzinach i rodzinnych subwencjach, wspieramy tradycyjne rodziny.

Jednym z elementów polityki prorodzinnej jest dotacja rządowa w wysokości 10 milionów forintów (27 000 funtów), która początkowo ma formę pożyczki, jednak gdy para ma co najmniej troje dzieci, może być całkowicie zwolniona od jej spłaty. Na początku tego roku rząd zaczął także oferować parom bezpłatne zapłodnienie in vitro (IVF) i wyznaczył sobie cel zwiększenia liczby urodzeń do 2,1 dziecka na kobietę do 2030 r.

Źródło: Chris Tomlinson/Breitbart