Już blisko 60 proc. mniejszych firm, działających szczególnie na wschodzie Polski i w sektorze usług, nie dostaje na czas zapłaty od swoich partnerów biznesowych – alarmuje „Audyt windykacyjny”, przeprowadzony przez TGM Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso. Problemy pojawiły się także w budownictwie oraz części przemysłu. „Twarda” windykacja bywa jednak ostatecznością – firmy wolą korzystać z dostępnych, tańszych form wspierania płynności.

ccfb/Pixabay

Problemy sygnalizują najczęściej mali i średniej wielkości przedsiębiorcy oraz mikrofirmy. Płatności na czas nie dostaje w szczególności sektor usług (niemal 60 proc. przedsiębiorców), ale także budownictwo i produkcja – odpowiednio 58 i 59 proc. oraz handel – 53,5 proc.

– Opóźnione płatności utrudniają funkcjonowanie wielu firm ponieważ, aby mieć z czego zapłacić swoim kontrahentom, przedsiębiorcy muszą najpierw sami otrzymać zapłatę. Aż 59 proc. przedsiębiorców sygnalizuje, że doświadcza problemów z regulowaniem faktur na czas przez kontrahentów, a co piąta firma zmaga się z tym zdecydowanie często. Problem niesprawnego przepływu pieniędzy jest powszechny, tylko różna jest jego skala – twierdzi w wypowiedzi dla ISB.News Jakub Kostecki, prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Według Krajowego Rejestru Długów (KRD) zadłużenie 271,4 tysięcy przedsiębiorstw wyniosło na koniec stycznia 9,4 mld złotych. KRD przewiduje, że w tym roku zadłużenie jeszcze się powiększy. Przewiduje też roczne 3-5-proc. wzrosty, które dotkną przede wszystkim handlu, gdzie długi wynoszą już 2,03 mld zł, a także budownictwa (zadłużenie 1,54 mld zł), przetwórstwa przemysłowego (1,54 mld zł) oraz transportu (1,19 mld zł).

Poważne opóźnienia z płatnościami mają przedsiębiorcy działający szczególnie w makroregionie wschodnim (województwa: lubelskie, podkarpackie i podlaskie).

Wsparciem pożyczka płynnościowa

Województwo Łódzkie co prawda nie należy do najbardziej dotkniętych problemami z regulowaniem zobowiązań od kontrahentów, ale i w nim działają firmy sygnalizujące trudności często będące jeszcze pokłosiem lockdownu. Dlatego Łódzka Agencja Rozwoju Regionalnego uruchomiła Pożyczkę Płynnościową z Funduszu Pożyczkowego dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców (tzw. Pożyczkę Płynnościową POIR). Mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, mające swoją siedzibę na terenie województwa łódzkiego mogą korzystać z finansowania płynnościowego mającego związek z negatywnymi konsekwencjami spowodowanymi epidemią COVID-19, w tym z odbudową działalności po okresie epidemii.

Krótko mówiąc: przedsiębiorcy dostaną atrakcyjną pożyczkę pod warunkiem, że ich problemy płynnościowe w przedsiębiorstwie spowodowała sytuacja związana z koronawirusem. Pożyczką będzie można zrefinansować wydatki związane z utrzymaniem bieżącej działalności firmy oraz z zapewnieniem jej płynności finansowej. Przedsiębiorca będzie mógł ją przeznaczyć na spłatę zobowiązań handlowych, na pokrycie kosztów użytkowania infrastruktury, zatowarowanie, półprodukty itp., a także na bieżące raty kredytów, pożyczek lub leasingu (pod warunkiem że udzielony kredyt, pożyczka czy leasing nie pochodzą ze środków EFSI, czy z innych funduszy, programów, środków i instrumentów UE lub innych źródeł pomocy krajowej lub zagranicznej). Pożyczką można wesprzeć także wynagrodzenia pracowników oraz opłacić koszty personelu pracującego na terenie firmy nie będącego formalnie na liście płac podwykonawców.

Maksymalna kwota zadłużenia to 15 mln zł, pożyczka udzielana jest na okres do 72 miesięcy. Szczegółowe warunki finansowania: https://larr.pl/pozyczka-plynnosciowa-2022.

 

Poprzedni artykułRośnie wydobycie i sprzedaż polskiego węgla
Następny artykułWarunki dla biznesu coraz gorsze