fbpx
sobota, 2 marca, 2024
Strona głównaŚwiatEuropejska rewolucja dobrostanowa

Europejska rewolucja dobrostanowa

Komisja Europejska wzięła na tapet kwestie związane z transportem zwierząt. Słusznie, bo obecnie obowiązujące w tym zakresie przepisy mają już 20 lat, a od tego czasu rynek przeszedł ogromną transformację. Warto jednak patrzeć autorom nowego prawa na ręce, bo już dziś widać, że wśród propozycji zmian znalazło się kilka „hitów”.

Komisja Europejska postanowiła dokonać rewizji przepisów dobrostanowych, ze szczególnym uwzględnieniem podnoszonej wielokrotnie w ostatnich latach podczas unijnych obrad kwestii transportu zwierząt. Kierunek to jak najbardziej słuszny, bo ostatnie dwie dekady to czas, który zmienił charakter rolnictwa w wymiarze globalnym. Unia Europejska w wielu obszarach jest tu w awangardzie – także w kwestiach związanych z zachowaniem dobrostanu zwierząt. Ostatnie dwadzieścia lat obrodziło w nowe metody monitoringu dobrostanu oraz wiele publikacji naukowych, które rzucają nowe światło na dobrostan zwierząt hodowlanych.

Co chce zmienić Komisja Europejska?

Propozycje Komisji Europejskiej mają szeroki charakter i – zakładając teoretyczną ich implementację w niezmienionej formie – jako takie z całą pewnością wymusiłyby na rolnikach znaczące nakłady kosztów. KE chce między innymi, aby maksymalny czas transportu zwierzęcia do rzeźni nie przekraczał 9 godzin (ale nieprzeznaczone do uboju zwierzęta będzie można przewozić dłużej), aby maksymalny czas na rozładunek zwierząt wyniósł 21 godzin i aby zwierzęta transportowane w czasie przekraczającym jedną dobę miały zapewniony dostęp do wody i karmy. Wśród propozycji Komisji rozważane są także: zakaz transportu zwierząt w ciąży, jeśli minęło już 80 procent czasu jej trwania; ograniczenie (do 18 godzin) czasu transportu zwierząt nieodsadzonych od matek – z obowiązkową przerwą na karmienie po 9 godzinach podróży; przewożenie starych kur w temperaturze minimalnie 15 stopni Celsjusza.

Szczególną uwagę poświęcono także transportowi zwierząt w „warunkach ekstremalnych”. Tu KE proponuje: zakaz transportu zwierząt w ciągu dnia, kiedy temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza; przykrycie pojazdu i kontrolę cyrkulacji powietrza podczas transportu wówczas, gdy temperatura spada poniżej zera; ograniczenie maksymalnego czasu transportu do 9 godzin w sytuacji, kiedy temperatura spadnie poniżej 5 stopni Celsjusza.

Rolnicy mają wątpliwości

Środowiska hodowców w pełni zdają sobie sprawę z konieczności zmian w kwestii transportu zwierząt, ale słusznie zwracają oni uwagę na pewne niedociągnięcia związane z pomysłami Komisji.

Szczególne zarzuty czynią oni wobec przedziałów temperatur, które regulują możliwości transportu zwierząt. Trudno nie zgodzić się, że zwierzęta przejawiają pewne zdolności adaptacyjne względem warunków pogodowych, w jakich są utrzymywane. Inne potrzeby związane z temperaturą powietrza będzie miało na przykład bydło opasowe utrzymywane w Polsce, inne potrzeby będzie miało ono w wysokogórskich partiach Włoch, a jeszcze inne w słonecznej Hiszpanii. Dążenie do pełnej unifikacji przepisów w tym zakresie wydaje się pewnym przeoczeniem bądź przejawem niezrozumienia tego, z czym na co dzień obcują hodowcy.

Rolnicy zwracają też uwagę na fakt zupełnego braku choćby próby uregulowania transportu zwierząt drogą morska, gdzie – co przecież oczywiste – proponowane przepisy nie mogą mieć zastosowania z uwagi na długi czas, który jednostki spędzają poza portami.

Hodowcy chcieliby także dyskusji dotyczącej sytuacji losowych. Co zrobić bowiem sytuacji wielogodzinnego przymusowego postoju na przejściu granicznym czy awarii pojazdu? Takie sytuacje przecież się zdarzają, czego przykładem może być choćby ostatni protest przewoźników na granicy państwowej z Ukrainą. Rolnicy chcieliby tu zapewnienia zwierzętom – jak sami to określają – „security service”, czyli doraźnej opieki weterynaryjnej oraz zapewnienia dostaw wody, ściółki czy paszy.

Hodowcy stawiają też jasno sprawę importu żywych zwierząt spoza granic Unii Europejskiej. Domagają się oni, i mają rację, że zwierzęta wjeżdżające na teren Wspólnoty powinny mieć zapewnione warunki zgodne z unijnymi normami. Jest to niezbędne zarówno w kontekście dbałości o dobrostan jak i dla zapewnienia równych warunków konkurencji. Między unijnymi i zewnętrznymi firmami. No ale Unia Europejska nie pozwoli chyba nie nierówne traktowanie swoich przedsiębiorców? Prawda?

W każdym razie – Komisja w ramach Platformy ds. Dobrostanu Zwierząt zainicjowała powstanie specjalnej podgrupy. Jej zadaniem będzie „opracowanie wskaźników dobrostanu zwierząt w oparciu o dowody naukowe oraz powszechnie obowiązujące metodologie, co pozwoli na taką jednolitą interpretację wskaźników dobrostanu we wszystkich krajach członkowskich”.

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

Co nam mówią protesty rolników?

Rolnicy, przy wydatnym wsparciu myśliwych i górników, w ostatnich dniach zablokowali centrum Warszawy i wiele istotnych tras w całym kraju. To największy zryw środowiska w ostatnich latach i część ogólnoeuropejskiej serii manifestacji.
4 MIN CZYTANIA

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Co nam mówią protesty rolników?

Rolnicy, przy wydatnym wsparciu myśliwych i górników, w ostatnich dniach zablokowali centrum Warszawy i wiele istotnych tras w całym kraju. To największy zryw środowiska w ostatnich latach i część ogólnoeuropejskiej serii manifestacji.
4 MIN CZYTANIA

Niedźwiedzia przysługa unijnego dobrodzieja

Gotówka od pewnego czasu zaczęła uwierać unijnych decydentów, którzy wieloma sposobami próbują ograniczać jej rolę w gospodarce na rzecz elektronicznych form płatności. Znów UE chciała pokazać, że ma legislacyjną fantazję. Tymczasem pokazała tylko, że – owszem – ma, ale konsumentów… gdzieś.
4 MIN CZYTANIA

Rekordowe polskie drobiarstwo

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Europie i siódmym graczem na światowym rynku, co powinno napawać nas dumą. Już dziś jesteśmy europejskim czempionem, a cyfry jednoznacznie świadczą o dobrych perspektywach na przyszłość. O ile branża nie padnie ofiarą politycznych gier.
3 MIN CZYTANIA