Już około roku 2035 Chiny mają prześcignąć Stany Zjednoczone, zaś Indie mają szansę dogonić amerykańską gospodarkę do 2075 r. Do największych gospodarek świata mogą dołączyć Nigeria, Pakistan i Egipt – oszacowali ekonomiści z Goldman Sachs.

Zespół ekonomistów z Goldman Sachs opracował raport przewidujący długoterminowe prognozy gospodarcze do roku 2075 dla 104 państw świata. Wynika z niego, że chociaż zarówno gospodarki państw rozwiniętych, jak i rozwijających się spowolniły w ostatnim czasie, to te drugie rosną szybciej niż pierwsze.

W związku z tym – według szacunków ekspertów – udział gospodarek państw rozwijających się w światowym PKB będzie coraz wyższy z każdym rokiem. Zmianie ma też ulec dystrybucja światowych dochodów – coraz większe znaczenie mają mieć „średnie” gospodarki.

Zwrócono jednak uwagę, że gospodarki Chin, Indii oraz Indonezji nieznacznie przebiły prognozy z 2011 r., podczas gdy Rosji, Brazylii i Ameryki Łacińskiej odnotowały gorsze wyniki niż przewidywano. W związku z tym ekonomiści oszacowali, że w ciągu następnych 30 lat coraz większa część światowego PKB będzie przesuwała się w stronę Azji.

Prognozy specjalistów z Goldman Sachs wskazują, że w 2050 r. pięcioma największymi gospodarkami będą (w kolejności): Chiny, Stany Zjednoczone, Indie, Indonezja oraz Niemcy.

„Jeśli wydłużymy horyzont projekcji do 2075 roku, to z uwagi na perspektywę szybkiego wzrostu liczby ludności w krajach takich jak Nigeria, Pakistan i Egipt można prognozować, że przy odpowiedniej polityce, gospodarki te mają szansę stać się jednymi z największych na świecie” – napisano w raporcie. Dodano też, że Indie mogą w 2075 r. stać się drugą gospodarką świata, zajmując miejsce USA.

Zdaniem ekonomistów „dekada wyjątkowości” Stanów Zjednoczonych ma niskie szanse na to, by się powtórzyć. Jak wskazali, amerykańska gospodarka okazała się wyjątkiem wśród państw rozwiniętych, ponieważ jej realny wzrost PKB w ciągu ostatniej dekady okazał się wyższy niż przewidywano. Jednak według specjalistów z Goldman Sachs, USA raczej nie powtórzą tego sukcesu, bo posiadają niższy potencjał wzrostu niż duże gospodarki państw rozwijających się, w tym Chin oraz Indii. Wskazali również, że silna pozycja dolara amerykańskiego w ostatnich latach spowodowała, że wzrósł on znacznie powyżej swojej prawdziwej wartości PPP (parytet siły nabywczej), co z kolei oznacza, że w ciągu najbliższych 10 lat bardziej prawdopodobny jest spadek jego wartości.

Według Goldman Sachs Research światowy wzrost ma wynieść średnio 2,8 proc. rocznie w latach 2024-2029, a następnie stopniowo spadać. Spadek ten będzie wynikał – zdaniem analityków – z faktu, że tempo wzrostu liczby ludności zmniejszyło się o połowę w ciągu ostatnich 50 lat i wynosi obecnie mniej niż 1 proc. Wzrost populacji, według ONZ, ma się zatrzymać do 2075 r. Osłabienie produktywności związane ze spowolnieniem globalizacji jest również jednym z powodów, dla których ekonomiści spodziewają się wyhamowania wzrostu PKB.

Ekonomiści podkreślają, że protekcjonizm, odchodzenie od globalizacji i zmiany klimatu to największe zagrożenia dla ich prognoz.

Goldmansachs.com., KR

Poprzedni artykułMŚP: przedsiębiorców czeka trudny rok
Następny artykułWzrosły zaległości polskich firm wobec ZUS