fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaBiznesJak pomóc małym firmom?

Jak pomóc małym firmom?

Truizmem jest powiedzieć, że miniony rok był trudny dla firm sektora MŚP, a właśnie nieduże firmy – w szczególności mikroprzedsiębiorstwa – są nieodłącznym elementem funkcjonowania gospodarczego ekosystemu w Polsce. Zatem wszystkim powinno zależeć na utrzymaniu ich przy życiu.

Sektor MŚP – gospodarcze mrowisko stanowiące najliczniejszą grupę krajowych firm, jest ogromnym pracodawcą i stałym dostarczycielem podatków do budżetu. No ale rok 2023 naprawdę był trudny dla przedsiębiorców. Kolejny raz firmy zalane zostały kilometrami zmian przepisów, które regulują zasady prowadzenia działalności gospodarczej. Kolejny raz vacatio legis w odniesieniu do aktów prawnych mających wpływ na firmy była – uśredniając – kuriozalnie krótka. Mowa tu zarówno o ustawach jak i rozporządzeniach; szczególnie w drugim przypadku czasu na wdrożenie przepisów bardzo brakowało. Pamiętajmy także, że przedsiębiorcy wciąż borykają się ze skutkami pandemii, Polskiego Ładu, wzrostem kosztów prowadzenia działalności oraz (co będzie szczególnie dotkliwe w tym roku, ale dało się już odczuć w trendach roku poprzedniego) podwyżką płacy minimalnej. Pierwsza – ogromna – weszła w życie wraz z początkiem roku, druga – mniejsza – dopiero przed nami, ale skutki już są widoczne.

Przedsiębiorcy potrafią liczyć i przewidywać, więc jeszcze w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z rekordową liczbą zamykanych i zawieszanych działalności gospodarczych. Wciąż pogłębia się luka między nimi a świeżo zakładanymi firmami. Tylko w pierwszych trzech kwartałach 2023 r. odnotowano rekordową jak dotąd liczbę zawieszanych i likwidowanych działalności gospodarczych. W okresie I-IX 2023 r. założono i wznowiono 368,7 tys. działalności, ale zawieszono i zamknięto aż 412,8 tys. firm. Szczególnie wyraźnie – kolejny już raz – wzrosła liczba zamykanych działalności: z 357,3 tys. w 2022 r. do 393,7 tys. w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2023 r. Dane za czwarty kwartał wskazują, że rok 2023 był pod względem skali znikania firm z gospodarczej mapy kraju rekordowy.

Małe jest… słabe

Problem stanowi fakt, że przedsiębiorcy są wobec pewnych trudności bezradni. Mowa tu szczególnie o mikrofirmach, które stanowią największą grupę polskich przedsiębiorstw i zatrudniają ponad 4,2 mln osób. Co ma zrobić właścicielka zakładu fryzjerskiego z Kisielic w woj. warmińsko-mazurskim, która chce nadal legalnie zatrudniać jedyną pracownicę? Z czego ma dołożyć te ponad 700 zł? Z czego ma zapłacić rekordowy ZUS i szereg zbędnych danin? Jeśli chcemy realnie myśleć o rozwoju polskich firm, musimy je odciążyć.

Pewne ruchy w tym kierunku wykonywać zaczęło Ministerstwo Rozwoju i Technologii i – trzeba oddać – że zostały one przyjęte przez biznes raczej pozytywnie. Wakacje od ZUS czy obietnica (wreszcie) transparentnego procesu legislacyjnego to zdecydowanie właściwy azymut, choć i on wymaga korekt. Wiele trzeba jeszcze poprawić. W tym kontekście warto rozważyć: likwidację ograniczeń czasowych dla możliwości korzystania z programu Mały ZUS (jako alternatywę dla wakacji składkowych); obniżenie składki rentowej opłacanej przez mikroprzedsiębiorców za siebie i za pracowników o połowę (do poziomu 3,25 proc., druga połowa tej składki mogłaby być refundowana ze środków publicznych); likwidację obowiązku opłacania składki na Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy dla mikroprzedsiębiorców; obniżenie składki zdrowotnej dla najmniejszych firm w przypadku skali podatkowej z 9 do 6 proc.; podwyższenie limitu pomniejszenia podstawy opodatkowania w ryczałcie ewidencjonowanym do 75 proc. oraz zwiększenie kwoty, którą można odliczyć od podstawy opodatkowania; płacenie przez ZUS wynagrodzenia chorobowego od pierwszego dnia niezdolności do pracy (ten postulat krąży w politycznym eterze!); czy wreszcie – to szczególnie ważne – regionalizację minimalnego wynagrodzenia w oparciu o obiektywne kryteria, takie jak np. poziom przeciętnego wynagrodzenia na danym obszarze.

Coś się dzieje

Pewne z tych elementów zostały zapowiedziane przez MRiT, część wybrzmiała ustami nowego premiera podczas kampanii wyborczej. Coś generalnie się dzieje. Cieszą zapowiedzi ministra Hetmana dotyczące pakietu deregulacyjnego. Pewnym odciążeniem mogą być wspomniane wakacje od ZUS. Temat zmian w zasiłku chorobowym też wybrzmiał. To dobrze. Pozostają jeszcze kwestie związane z transparentnością procesu legislacyjnego, z ucywilizowaniem kwestii vacatio legis czy choćby obowiązkowym OSR. Działać należy jednak tu i teraz. Na razie wiemy tylko, że takie plany są.

Polskie przedsiębiorstwa – w szczególności mikroformy i małe firmy – potrzebują systemowych rozwiązań, które pozwolą stanąć im na nogi po wielu kryzysach ostatnich lat. Metodą dla realizacji tego celu powinno być znalezienie sposobów na obniżenie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Kondycja przedsiębiorstw jest czynnikiem silnie oddziałującym na kształt rynku pracy. Najważniejszym zadaniem dla rządu jest w tym kontekście znalezienie recepty na poprawę sytuacji firm mikro i MŚP jako istotnych pracodawców w kraju. Jak czytamy w raporcie PARP: „w przedsiębiorstwach sektora MŚP pracowało w 2020 r. niemal 6,8 mln osób, tj. 67,8% ogólnej liczby pracujących w sektorze przedsiębiorstw. Tak jak w poprzednich latach najwięcej osób pracowało w mikroprzedsiębiorstwach (blisko 4,2 mln osób – 41,8% ogólnej liczby pracujących w sektorze przedsiębiorstw), znacznie mniej w średnich firmach (ponad 1,5 mln osób), a najmniej w małych (nieco ponad 1,0 mln)”

Jest nad czym pracować.

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

Rosnące koszty działalności największym problemem mikroprzedsiębiorstw i małych firm

Ogólnie rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej otwierają ranking obecnych obaw mikroprzedsiębiorstw i małych firm. Nieznacznie mniej wskazań dotyczy problemu nierzetelnych kontrahentów
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak uzdrowić krajową legislację?

W Polsce o procesie legislacyjnym trudno dziś mówić bez emocji. Złośliwie można by powiedzieć, że jest to wprawdzie proces, ale nie stanowienia prawa, tylko jego masowej produkcji. I to produkcji marnej jakości. Nie pozostaje to bez znaczenia dla biznesu, który o legislacji myśli z uzasadnioną trwogą.
6 MIN CZYTANIA

Obudzić z marazmu polski rynek pracy!

Polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości będzie borykać się z niedoborem pracowników znacznie przewyższającym dzisiejsze, sygnalizowane przez przedsiębiorców, problemy. Wskaźniki demograficzne nie pozostawiają tu złudzeń. Pozostaje tu zatem pytanie – co robić?
5 MIN CZYTANIA

Polska powinna mieć swoją rakiję

Produkcja destylatów to element tradycji i kultury wielu regionów świata. Polska wcale nie jest tu białą plamą na mapie świata, ale od innych miejsc w samej choćby Unii Europejskiej odróżnia nas to, że wytwarzanie trunków o „słusznym” woltażu w domowych warunkach jest nad Wisłą po prostu nielegalne.
4 MIN CZYTANIA