Drożejąca wódka sprawia, że Polacy kupują jej zdecydowanie mniej – wynika z artykułu „Rzeczpospolitej”.

Pexels.com

W efekcie wprowadzenia wyższej akcyzy na alkohol oraz tzw. podatku małpkowego już w 2021 r. sprzedaż czystych setek wódki spadła o 23 proc., a największych „małpek” o jedną trzecią. Z kolei tylko w styczniu i w lutym 2022 r. Polacy kupili o 10 proc. mniej wódki niż w tym samym okresie rok temu.

– To właśnie nabywcy najtańszych wódek najbardziej ograniczyli swoje zakupy, wolumen sprzedaży wódek z segmentu ekonomicznego spadł aż o 17 proc. – powiedziała „Rzeczpospolitej” Elżbieta Szarejko, analityk agencji Centrum Monitorowania Rynku.

Spadki sprzedaży nie są zaskakujące, bo tzw. podatek małpkowy podniósł cenę najmniejszej wódki aż o 1 zł, a o 2 zł zdrożały wódki o pojemności 200 ml. Z kolei butelki wina o pojemności 250 ml podrożały o 0,88 zł. Celem wprowadzenia podatku na najmniejsze butelki mocnego alkoholu była chęć walki z ryzykownym piciem, bo według ekspertów to właśnie „małpki” są najbardziej niebezpieczne z punktu widzenia uzależnień.

Branża spirytusowa zapowiada dalsze wzrosty cen, które będą spowodowane przede wszystkim drożejącymi surowcami potrzebnymi do produkcji, czyli pszenicy i kukurydzy.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułIle wydamy na pomoc uchodźcom?
Następny artykułIndie nie przyłączyły się do Zachodu ws. sankcji na Rosję