Według najnowszych odczytów, w Unii Europejskiej w maju roczna stopa inflacji (HICP) wyniosła 8,8 proc. – najniższa była we Francji i na Malcie, najwyższa zaś w państwach bałtyckich: Łotwie (16,8 proc.), Litwie (18,5 proc.) i Estonii (20,1 proc.).

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego zwracają uwagę, że średnia dla wszystkich państw UE wyniosła 8,8 proc. (w strefie euro 8,1 proc.), a od początku roku wskaźnik ten wzrósł o 3,3 pkt. proc., napędzany głównie wzrostem cen energii oraz żywności w następstwie wojny w Ukrainie. – W wielu państwach wynik ten jest najwyższy od kilku dziesięcioleci, a w Polsce, wg danych GUS, od 1998 r. – zauważono w najnowszym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE”.

Miary zmian cen dóbr i usług konsumpcyjnych, jak wyjaśniono, prezentowane są na podstawie wydatków konsumpcyjnych, dokonywanych przez typowe gospodarstwo domowe. „Różne wzorce konsumpcji, w zależności od poziomu dochodu, przekładają się na różnice w zakresie faktycznej wysokości inflacji w poszczególnych grupach dochodowych” – zaznaczono.

Według cytowanych w analizie PIE danych o wzorcach konsumpcji, pozyskanych z Badania Budżetu Gospodarstw Domowych (HBS14) i uśrednionych dla ogółu państw UE – najuboższe 20 proc. społeczeństwa przeznacza na żywność 26,8 proc. swoich wydatków konsumpcyjnych, a najbogatsze 20 proc. – 14,9 proc. „Analizując wydatki na energię jest to odpowiednio 12,8 proc. oraz 5,8 proc.” – dodano.

W przypadku Polski to samo źródło podaje, że najuboższe 20 proc. społeczeństwa na żywność przeznacza 35,2 proc. wszystkich wydatków, na energię 16 proc., a najbogatsze 20 proc. odpowiednio 18,7 proc., i 9,7 proc.

Eksperci zwrócili uwagę, że poziom inflacji różni się w zależności od tzw. grupy dochodowej. „W znacznej części państw UE stopa inflacji ma charakter regresywny – czyli wykazuje spadek wraz ze wzrostem dochodu. Taką sytuację obserwujemy w Belgii, Hiszpanii, Grecji, Litwie i Włoszech, w mniejszym stopniu także w Portugalii” – wskazano.

Dodano, że spośród tej grupy Litwa cechuje się najwyższą regresją: wyniosła ona blisko 7 pkt. proc. ze względu na rekordowo duży udział w wydatkach na żywność wśród najmniej zamożnych gospodarstw domowych (blisko połowa wszystkich wydatków) i jeden z wyższych wzrostów cen energii (o 61 proc.). „W Polsce, Czechach, Francji, Niemczech, Holandii i na Węgrzech różnice między stopą inflacji w najuboższej i najbogatszej grupie dochodowej są niewielkie, natomiast tylko w państwach z północy kontynentu (Szwecja, Finlandia) zauważyć można, że to bogatszym gospodarstwom domowym szybciej rosły wydatki konsumpcyjne” – stwierdzono.

Według PIE skutki inflacji w wielu państwach najdotkliwiej odczuwają najubożsi i to właśnie ta część społeczeństwa narażona jest na dalszy wzrost cen, zwłaszcza energii.

PAP

Poprzedni artykułDlaczego amerykański wyrok w sprawie aborcji ma większe znaczenie niż nam się wydaje?
Następny artykułCzy zielony zwrot przyspieszy?