Łatwo się mówi, równie łatwo pisze, w praktyce to trudniejsze, ale faktem jest, że firmy muszą zwiększać sprzedaż przez sieć. Dla wielu jest to jedyny ratunek przed zapaścią finansową. Dla konsumentów – oczywista wygoda i oszczędność czasu.

Handel internetowy przyspiesza. Według firmy badającej rynek Gemius, już blisko 80 proc. internautów robi zakupy przez sieć – to o 11 pkt. procentowych więcej, niż w przedpandemicznym 2019 roku. Teraz firmy, zarówno te największe, jak i sektora MŚP, liczą na dalszy wzrost tej formy sprzedaży.

Prognoza wzrostu: 10-15 procent

W innych krajach UE zanotowano średnio 20-procentowy wzrost zakupów online, ale także rokowania dla polskiego rynku są bardzo optymistyczne. – Nasi klienci, prognozują, że przez najbliższe dwa lata możemy spodziewać się wzrostu liczby zamówień w branży e-commerce na poziomie ok. 10–15 proc. rok do roku – powiedział „Rzeczpospolitej” Grzegorz Rudno-Rudziński, partner zarządzający Unity Group.

Firmy, szczególnie startupy, te mniejsze i średniej wielkości i przymierzające się do zwiększenia, czy dopiero uruchomienia sprzedaży internetowej, muszą cały czas pamiętać, że konkurencja już jest bardzo duża. A będzie jeszcze większa. „Tłok w sieci” będzie wymagał znaczących i umiejętnie ulokowanych pieniędzy na promocję, by zostać zauważonym przez klientów. Inną, równie ważną kwestią, czasem trudną do rozwiązania, pozostaje zorganizowanie opłacalnych i efektywnych sposobów dystrybucji produktów.

Co przez sieć kupują Polacy?

Serwis Statista podaje, że w 2020 roku Polacy kupowali głównie (w kolejności największej sprzedaży): odzież, elektronikę, meble, także żywność oraz kosmetyki zabawki i akcesoria, wydając w sumie blisko 12 mld dolarów. W tym roku wydatki mogą sięgnąć nawet 13,5 mld dolarów. Można więc powiedzieć, że lockdown dodatkowo wymusza przyspieszenie w e-handlu. Wiele firm nie miało i nie ma innej możliwości, jak próbować zrekompensować sobie straty sprzedając online. Z drugiej strony coraz szersza oferta w sieci jest na rękę ludziom, którzy z różnych względów nie mogą, albo nie chcą ruszać się z domu.

– Klienci docenili marki w kontekście rozszerzenia dostaw bezpośrednio do domu – wynika z najnowszego Raportu KPMG „Doświadczenia klientów w nowej rzeczywistości”. Pomimo, a może właśnie na skutek, pandemicznej sytuacji na rynku i licznych ograniczeń, Polacy z uznaniem wyrażają się o firmach promujących i sprzedających swoje marki przez sieć. Wskaźnik syntetyczny Customer Experience Excellence, przygotowany przez ekspertów KPMG, wzrósł w zeszłym roku o 4,3 procent.

Inwestowanie w technologie – konieczność

Ponieważ wiele branż nie może już sprzedawać „po staremu” i kompletnie nie wiadomo, jak długo i w jakim zakresie będą obowiązywały lockdowny i obostrzenia, czasami jedyną szansą dla firm na utrzymanie się na powierzchni pozostaje rozwijanie sprzedaży przez sieć. Jednak właściciele i zarządzający firmami muszą też myśleć o inwestowaniu w nowoczesne technologie służące zwiększeniu sprzedaży, a także o wdrażaniu wygodnych form płatności dla klientów i ciągłym dostosowywaniu logistyki do zmieniającej się szybko rzeczywistości.