Pandemia tylko przyspieszyła zmiany na rynku handlu, skłaniając Polaków do zakupów w małych sklepach i sieciach handlowych. Kolejne jej fale i inne niepokoje tylko zdynamizują ten proces. Rynek zdominują z czasem małe sklepy zlokalizowane blisko domu, także w uliczkach handlowych. Równolegle na znaczeniu zyskiwać będą duże sieci sprzedaży online.

Reklama

Zakupy online to nie tylko ucieczka konsumentów od obostrzeń epidemiologiczno-sanitarnych. To także głęboki ukłon w stronę komfortu i prostoty zaopatrywania się w rzeczy, które nabywamy rutynowo nie chcąc tracić czasu na przemarsze po hipermarketach i dyskontach. Najnowsze badanie firmy doradczej CBRE wskazuje, że w perspektywie 2030 roku centra handlowe nabędą wielu nowych funkcjonalności, przede wszystkim w ramach coraz nowocześniejszych i bardziej dopasowanych do potrzeb konsumentów technologii sprzedaży online.

– Nie przewidujemy jednak, aby zakupy internetowe zdominowały te stacjonarne. Możliwości zobaczenia i dotknięcia produktu na żywo nie da się niczym zastąpić – mówi Magdalena Frątczak, szefowa sektora handlowego w CBRE.

Taka generalna konkluzja płynąca z badania wydaje się być jak najbardziej prawdziwa. Co jest w stanie zakończyć rynkową dominację hipermarketów i jak będzie wyglądał handel za pięć, dziesięć lat?

Małe sklepy czeka renesans

Przypomnijmy tu badanie Retail Market Monitor z lipca bieżącego roku. Wynika z niego jasno, że w ciągu pięciu lat sieci sklepów tzw. convenience wyprzedzą pozostałe formy handlu – zarówno pod względem dynamiki wzrostu liczby wprowadzanych nowych marek, jak i obrotów. Handel przybierze więc ostatecznie i najprawdopodobniej trzy dominujące formy. Będą to: właśnie convenience (czyli małe sklepy, zazwyczaj położone w dzielnicach mieszkaniowych miast albo w innych dogodnych i często odwiedzanych punktach, handlujące głównie towarami na potrzeby bieżące), parki handlowe oraz miejskie projekty typu mixed use, stanowiące swoisty nawrót do ulic handlowych znanych z okresu międzywojennego.

Z kolei wielofunkcyjne obiekty handlowo-usługowo-rozrywkowe zaczną łączyć wszystkie elementy logistyki miejskiej, a mniejsze sklepy stacjonarne coraz częściej będą sprzedawać także online. Niezmienną popularnością będą cieszyć się targowiska, na których będzie można nabywać towary bezpośrednio od rolników.

Niewielkie centra handlowe

Według CBRE, w ciągu ostatnich 10 lat aż 75 procent nowej powierzchni, w postaci małych centrów handlowych i parków handlowych, wybudowano w miastach poniżej 100 tysięcy mieszkańców. Małopowierzchniowe centra oraz parki handlowe okazały się być przy tym najbardziej odporne na zamieszanie związane z epidemią koronawirusa. Oznacza to, że będzie ich z czasem przybywać – w ramach inwestycji lokalnych, prowadzonych nie tylko na peryferiach dużych miast, ale i w mniejszych miejscowościach. To również może być wartościową wskazówką dla przedsiębiorców zamierzających zainwestować w swój sklep lub rozwój sieci sprzedaży.