fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaŚwiatKoncerny samochodowe szpiegują swoich klientów!

Koncerny samochodowe szpiegują swoich klientów!

Producenci samochodów nie tylko nie chronią prywatności klientów, ale gromadzone na ich temat – także intymne – informacje sprzedają firmom marketingowym. Gotowi są nawet, na każde wezwanie, przekazać je władzom czy organom ścigania.

Z najnowszego badania Fundacji Mozilla, pod nazwą „Prywatność nieuwzględniona”, wynika, że ​dane osobowe zbierane od nabywców aut są przez samochodowe koncerny sprzedawane lub udostępniane tzw. stronom trzecim. Bynajmniej nie ma to charakteru incydentalnego, ale jest to czynione w sposób systematyczny, by nie powiedzieć – systemowy.

Dwa koncerny (sprzedające także w Unii Europejskiej, nazwy pomijamy ze względu na ostrożność procesową) przyznały – nawet z rozbrajającą szczerością – że zbierały informacje o życiu seksualnym kierowców. Aż sześć marek objętych badaniem stwierdziło natomiast, że gromadzi także informacje genetyczne.

Cena cyfryzacji?

Producenci samochodowi od lat reklamują coraz wygodniejsze dla klientów rozwiązania cyfrowe stosowane w wypuszczanych przez nich na rynek autach. Ma to być (i jest!) skutecznym sposobem na zwiększenie sprzedaży.

Niestety, pod pretekstem zwiększenia komfortu klientów najnowsze pojazdy zbierają bardzo szczegółowe informacje nie tylko o lokalizacjach przemieszczających się pojazdów, ale także o osobistych preferencjach oraz codziennych nawykach ich użytkowników. Jest to wiedza, której upublicznienie w ten czy inny sposób, może być bardzo nie na rękę kierowcom, a nawet ich kompromitować i zniszczyć karierę zawodową czy życie rodzinne.

– Wiadomo, że w autach jest coraz więcej elektroniki i oprogramowania, przez co zbierają one mnóstwo danych. Pod tym względem samochody to najgorszy z możliwych produktów na rynku – uważa Łukasz Olejnik, analityk bezpieczeństwa, pisząc o tym w poście na X, czyli Twitterze.

Przekażą każdemu, kto poprosi?

W raporcie Mozilli czytamy, że ​​producenci samochodów gromadzą „więcej danych osobowych niż to konieczne”. A także, że zbierają je „z innego powodu niż tylko prowadzenie pojazdu i komunikowanie się z nabywcą auta”. Gromadzą nawet „bardzo intymne informacje” o kierowcach i to w „ogromnych ilościach”.

Wszystkie 25 koncernów samochodowych objętych badaniem otrzymało od ekspertów Mozilli specjalne oznakowanie ostrzegające przed łamaniem prywatności swoich klientów oraz gromadzeniem danych osobowych nie tylko bez stosownych zgód, ale nawet bez ich wiedzy.

Producenci 21 marek samochodów (84 procent) przyznali, że są gotowi udostępniać dane osobowe kierowców innym usługodawcom, brokerom danych itp., a 19 firm (76 procent), przyznało się do sprzedawania poufnych informacji.

W razie potrzeby wesprą rząd

W kontekście coraz większych zapędów dyktatorskich niektórych rządów oraz systematycznego ograniczania przestrzeni wolności, przerażającą informację stanowi także ta, że aż 14 koncernów samochodowych wyraża gotowość udostępnienia informacji rządom lub organom ścigania. Chodzi w tym przypadku o przekazywanie ich nie w trybie toczącego się postępowania prokuratorskiego czy sądowego, ale także w reakcji na „nieformalny wniosek” złożony z ich strony.

Faktem jest, że niemal wszyscy duzi producenci aut dają kierowcom niewielką lub żadną kontrolę nad sposobem gromadzenia i wykorzystywania ich danych osobowych.

Ciekawe, co o tym sądzą prominenci unijni? Podobno Unia Europejska przykłada ogromną wagę do ochrony danych osobowych…

 

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA