Chociaż otoczenie wysokich stóp procentowych nie sprzyja finansowaniu firm w postaci różnych form kredytu, w tym leasingu, rynek nie spodziewa się załamania. Wręcz odwrotnie – w niektórych segmentach leasing będzie cieszył się nawet większą popularnością od kredytu. Korzystanie z niego będzie intensywniejsze zwłaszcza po wakacjach, w drugiej połowie roku, ale w pełni ten rynek rozkwitnie dopiero w roku 2024.

Tumisu/Pixabay

Leasing wykorzystują przede wszystkim mikro i małe firmy o obrotach do 20 mln złotych. Ich udział w strukturze wszystkich klientów firm leasingowych wynosi aż 70,7 proc. Ważną grupą klientów firm leasingowych są także firmy najmniejsze, o obrotach do 5 mln złotych. Firmy nieco większe, bo o obrotach od 5 do 20 mln złotych stanowią 20,1 proc. wszystkich korzystających z różnych form leasingowania, zaś o obrotach powyżej 20 mln złotych – 28,3 proc. Wartość umów zawieranych przez leasingodawców z firmami dużymi i największymi dość szybko rośnie.

Co jest leasingowane?

W pierwszym półroczu tego roku leasingiem i tzw. pożyczką inwestycyjną przedsiębiorcy najczęściej finansowali pojazdy lekkie, auta osobowe (42,6 proc. wszystkich umów leasingowych) oraz maszyny i inne urządzenia (29,4 proc. całego leasingu). Na popularności zyskało zwłaszcza finansowanie maszyn i innych urządzeń kosztem właśnie wspomnianych pojazdów lekkich (w I połowie 2021 r. miały one 43,6 proc. udział w całej strukturze leasingu). Inne aktywa, takie jak: sprzęt IT, samoloty, statki, tabor kolejowy i pozostałe pojazdy mają 4,3-proc. udział w rynku, podczas gdy nieruchomości – zaledwie 0,6 proc.

– Jest coraz więcej sygnałów pozwalających na prognozowanie spadku inflacji – spodziewany jest spadek cen surowców, spadek realnych płac oraz zaostrzanie polityki pieniężnej przez główne banki centralne – FED i, co najważniejsze dla Polski, w końcu również EBC, w skali większej niż oczekiwano. Dzięki temu cykl podwyżek stóp NBP będzie powoli dobiegał końca, a w przyszłym roku prawdopodobne pojawi się luzowanie polityki monetarnej. W takim scenariuszu na wyraźną poprawę wyników branży leasingowej trzeba będzie poczekać do 2024 roku – komentuje najnowsze wyniki sektora leasingowego Wojciech Matysiak z Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO Banku Polskiego.

Druga połowa roku lepsza

Firmy leasingowe spodziewają się, że wyraźnie więcej umów będą zawierać z przedsiębiorcami już w drugiej połowie roku 2022, chociaż spodziewane ożywienie na tym rynku nie będzie tak duże, jak po okresie pandemii. Warto patrzeć na prognozy gospodarcze, zwłaszcza na te odzwierciedlające koniunkturę w przemyśle, bo mogą one wskazywać na to, że umów leasingowych będzie przybywać. Z badania rynku EFL-u wynika, że spodziewane ożywienie na rynku leasingu będzie dotyczyć pojazdów lekkich oraz sektora maszyn, urządzeń i IT. Natomiast spadku zawieranych usług można oczekiwać przy finansowaniu transportu ciężkiego.

Poprzedni artykułEksport ze Szwajcarii do Rosji wzrósł o ponad 80 procent!
Następny artykułDonald Trump pochował byłą żonę na polu golfowym, żeby… zaoszczędzić na podatkach!