fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaŚwiatMieszkańcy UE coraz zamożniejsi dzięki wzrostowi cen nieruchomości

Mieszkańcy UE coraz zamożniejsi dzięki wzrostowi cen nieruchomości

W ostatnich kilku latach majątek unijnych gospodarstw domowych powiększył się o prawie 30 proc. Nieco zmniejszyły się natomiast nierówności ekonomiczne, które jednak nadal są uderzające: najbogatsze 5 proc. społeczeństwa posiada ponad 40 proc. bogactwa kontynentu.

Europejski Bank Centralny (EBC) po raz pierwszy opracował statystyki dystrybucji bogactwa w Europie według poziomu dochodów. Według instytucji kierowanej przez Christine Lagarde majątek netto unijnych gospodarstw domowych, w wyniku wzrostu cen nieruchomości, wzrósł w ciągu ostatnich pięciu lat o 29 proc.

Polityka EBC

Od tego tygodnia EBC ma więc kolejne narzędzie do obserwowania efektów swojej polityki pieniężnej. W ciągu ostatniej dekady Frankfurt (i jego sprzymierzeńcy) prowadził ultraekspansywną politykę, z nawet ujemnymi stopami procentowymi i masowymi zakupami długu. Bardziej ortodoksyjny obóz EBC – nieufny wobec takich zakupów, które uratowały euro – ostrzegał przed „wybujałością” na rynkach, która może tworzyć bańki na niektórych aktywach. Wśród argumentów przeciwko tej polityce wskazywano, że właścicielami aktywów, które zyskiwały na wartości były głównie klasy wyższe, więc ostatecznie to one były głównymi beneficjentami działań instytucji.

Krytycy twierdzili również, że podczas gdy niskie stopy procentowe przyniosły korzyści właścicielom domów, to napędzały one również boom mieszkaniowy, który sprawił, że nieruchomości, w tym wynajem, stały się niedostępne dla najbiedniejszych gospodarstw domowych.

EBC stwierdził jednak, że przepaść między górnymi 5 proc. a dolnymi 50 proc. społeczeństwa od lat się zmniejsza. Statystyki EBC (które mają być regularnie publikowane) pokazują, że budownictwo mieszkaniowe jest czynnikiem, który złagodził różnice między najbogatszymi a najbiedniejszymi. Wynika to z faktu, że znaczna część nadzwyczajnej płynności w strefie euro w ostatnich latach trafiła na rynek mieszkaniowy – do tego stopnia, że członkowie Eurobanku obawiali się, że rosnące stopy procentowe spowodują poważne eksplozje cen w tym sektorze w kilku krajach. Z drugiej strony, w ostatnich latach majątek gospodarstw domowych w strefie euro wzrósł o 29 proc., co w przeliczeniu na pieniądze oznacza wzrost o około 13,7 biliona euro.

Szczyt piramidy

Oszczędności finansowe zainwestowane w nieruchomości pozwoliły – według EBC – na „nieznaczne zmniejszenie” nierówności, ponieważ właściciele domów stanowią ponad 60 proc. populacji strefy euro (w krajach takich jak Hiszpania odsetek ten jest nawet bliski 80 proc.). Majątek netto gospodarstw domowych posiadających domy wzrósł w tym czasie o 27 proc. Z drugiej strony, majątek gospodarstw domowych mieszkających w wynajmowanych mieszkaniach powiększył się o 17 proc. – głównie dzięki wzrostowi depozytów.

Statystyki EBC pokazują, że górne 5 proc. populacji na szczycie piramidy posiada 43 proc. całego majątku w strefie euro. Od 2016 r. odsetek ten spadł, ale bardzo nieznacznie – z poziomu 45 proc. Ze statystyk jasno wynika również, że różnice w stosunku do Stanów Zjednoczonych nadal się utrzymują: tam najbogatsze 10 proc. posiada ponad 60 proc. całego majątku.

Informacje EBC dotyczą drugiego kwartału 2023 r. i jeszcze nie uwzględniają niedawnego spadku cen nieruchomości, ponieważ dane są dostępne z dużym opóźnieniem. Pewne odwrócenie jest więc nadal możliwe, bo stopy procentowe EBC są obecnie rekordowo wysokie, a ceny nieruchomości spadają w wielu krajach strefy euro. W ubiegłym roku ceny domów spadły np. w Niemczech (podczas gdy w Hiszpanii nadal rosły). Tutaj problem jest inny: większość kredytów hipotecznych ma zmienne oprocentowanie, więc wraz ze wzrostem inflacji gospodarstwa domowe musiały stawić czoła ciągłemu wzrostowi spłat kredytu.

elpais.es
Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Co nam mówią protesty rolników?

Rolnicy, przy wydatnym wsparciu myśliwych i górników, w ostatnich dniach zablokowali centrum Warszawy i wiele istotnych tras w całym kraju. To największy zryw środowiska w ostatnich latach i część ogólnoeuropejskiej serii manifestacji.
4 MIN CZYTANIA

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

Ropa nie drożeje mimo niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie

Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę w 2022 r., cena ropy skoczyła do ponad 100 dolarów za baryłkę. Dziś mimo groźby eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i ataków Huti na statki na Morzu Czerwonym rynki ropy nie odnotowały drastycznych wzrostów. Dlaczego tak się dzieje?
3 MIN CZYTANIA