fbpx
niedziela, 23 czerwca, 2024
Strona głównaBiznesMŚP muszą być przygotowane na braki kadrowe

MŚP muszą być przygotowane na braki kadrowe

Chociaż właściciele i zarządzający małymi i średnimi firmami nadal najbardziej obawiają się powrotu restrykcji związanych z koronawirusem oraz tego, czy podołają nowemu systemowi podatkowemu, nie są to ich jedyne problemy. Problemem, który będzie wciąż narastał, są braki wystarczająco wykwalifikowanej kadry.

Czy obecnie mamy do czynienia z rynkiem pracownika, czy pracodawcy to temat na osobną – i zapewne żarliwą – dyskusję. Wnioski zależą głównie od tego o jakiej branży, czy sektorze i o jakich pracownikach mówimy. Ci od wykonywania prostych prac nadal mają (i zapewne jeszcze długo mieć będą) zajęcie – tu podaż na rynku pracy jakoś bilansuje się z popytem. Gorzej jest ze specjalistami. I to w różnych dziedzinach. Ich coraz częściej można tylko „ze świecą szukać”, a gdy już się znajdą, oczekiwania płacowe mają zbliżone do wynagrodzeń powszechnych w krajach zachodnich.

Zwraca też uwagę fakt, że małe i średniej wielkości firmy mają wciąż mało narzędzi do znajdowania pracowników. Tradycyjni „łowcy głów” sprawdzają się najlepiej w przypadku stanowisk menadżerskich – nierzadko tylko w największych korporacjach. Właścicielowi małej, czy średniej firmy jest tym trudniej pozyskać doświadczonych kandydatów do pracy, że „podbierają” ich duże firmy i korporacje, mogące zaoferować im więcej benefitów.

Nie boją się za to o kadry najmłodsi przedsiębiorcy. Przede wszystkim twórcy start-upów, którzy próbują budować swoje firmy w oparciu o zespoły ludzi już się znających i mających do siebie zaufanie. Tylko 37 proc. przedstawicieli tak zwanego pokolenia Z boi się, że w kolejnych latach nie uda im się skompletować zespołu. Najmniej obaw wyraża pokolenie 20- i 30-latków.

Młodzi są otwarci na innowacje

Według badania Europejskiego Funduszu Leasingowego najmłodsi przedsiębiorcy częściej niż starsi są otwarci na takie innowacje, jak współużytkowanie biur (68 proc. z pokolenia Z i 26 proc. z pokolenia baby boomers) i pracowników (46 proc. „zetek” i 15 proc. baby boomers). W procesach sprzedaży i przy obsłudze klienta młodsi garną się do używania nowoczesnych technologii, podczas gdy starsi przedsiębiorcy wolą zostać przy wypróbowanych metodach pracy. W idealnej firmie szef nie widzi w tym sprzeczności – każdy z pracowników jest kierowany do takich zadań, w których może najefektywniej wykorzystać swoje umiejętności i kompetencje.

– Firmy będą kłaść jeszcze większy nacisk na pracownika. To efekt postępującej automatyzacji wielu procesów, do których obsługi przedsiębiorca potrzebuje dziś jedną maszynę i człowieka, który ją potrafi obsługiwać. Znalezienie i wyszkolenie takiej osoby zajmuje nawet rok, a to oznacza zmianę podejścia – mówi Katarzyna Ruman, dyrektor Departamentu Rozwiązań dla Klienta Korporacyjnego firmy ubezpieczeniowej UNIQA.

Pozyskać, ale i utrzymać pracownika

Nie tylko o rekrutację wyspecjalizowanych pracowników, ale i o ich utrzymanie w perspektywie kolejnych pięciu lat najbardziej obawiają się średniej wielkości firmy. Największe obawy ma przy tym branża produkcyjna. To ona myśli (albo przynajmniej powinna myśleć) o sposobach związania pracownika z firmą. Świadomi wyzwań przyszłości właściciele mniejszych firm wiedzą już, że to przede wszystkim z korporacjami będą walczyć o wartościowych kandydatów do pracy. Muszą więc liczyć się z koniecznością oferowania im – poza zasadniczym wynagrodzeniem – dodatkowych benefitów, by nie poszli do korporacyjnej konkurencji.

Roboty zastąpią ludzi?

Pandemia COVID-19 tylko wzmocniła problemy ze znalezieniem właściwych kandydatów do pracy. Szczególnie widać to obecnie w branży HoReCa. W branży budowlanej trwa nawet wręcz walka o specjalistów. Wydaje się, że nie wynika to tylko z sezonu wakacyjnego. Walka ta w niektórych branżach jest na tyle zaciekła, że powstają już firmy specjalizujące się w wynajmie pracowników. Nie należy mylić ich z agencjami zatrudnienia, oferującymi pracowników do np. pracy na zastępstwo. Te nowe agencje oferują usługi polegające, na przykład, na długotrwałej wymianie pracowników pomiędzy firmami – najczęściej z jednej branży.

Niektórzy upatrują nadziei w cyfryzacji, która będzie się rozwijać i tanieć w miarę upowszechniania się wysokich technologii. Część prac zostanie zautomatyzowanych lub przejmą je roboty czy boty. Warto pamiętać jednak, że do obsługi nowych procesów technologicznych będą potrzebni też nowi ludzie – właśnie tak bardzo poszukiwani specjaliści.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA