fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaŚwiatNasila się bunt we francuskim sektorze rolnym

Nasila się bunt we francuskim sektorze rolnym

Po protestach przedsiębiorców sektora rolnego w Holandii, a następnie w kilku innych krajach europejskich (Austrii, Niemczech, Polsce, Rumuni, Belgii i Irlandii) „wiejski bunt” nasilił się we też Francji – kraju, który jest największym producentem rolnym w całej Unii Europejskiej.

Protesty rolników mają miejsce niemal w całej Europie. Pracownicy sektora rolnego na naszym kontynencie czują, że zostali porzuceni przez Brukselę, a część twierdzi, że unijne przepisy działają bezpośrednio na ich szkodę. Niektórzy francuscy demonstranci przenieśli protest do stolicy europejskiej biurokracji, aby zademonstrować przeciwko jej szkodliwym regulacjom, brakowi wsparcia gospodarczego i niskim płacom.

Protesty w duchu agropopulizmu

Żądania rolników bazują w dużej mierze na poczuciu sprawiedliwości i odwołują się do zdrowego rozsądku. Postulaty rolników są przekrojowe, co utrudnia ich klasyfikację według starej osi lewica-prawica. Z tego powodu politolodzy, opisując przetaczające się przez Europę protesty, używają terminu: „agropopulizm”. Słowo „populizm” w ostatniej dekadzie zwykle było używane w sposób dyskwalifikujący, związany z krzykiem, manipulowaniem masami, erozją instytucji demokracji lub oferowaniem uproszczonych rozwiązań politycznych. Nic bardziej mylnego. Populizm to polityczna teoria koncentrująca się na konfliktach między społeczeństwem a elitami, zgodnie z którą społeczeństwo nie jest głupią masą, podczas gdy „eksperci” i „technokraci” nie są ani tak mądrzy, ani tak neutralni jak powszechnie zakładano. Teraz termin ten został poprzedzony słowem „agro”, aby dodać kolejną linię konfrontacji: peryferia wiejskie kontra duże ośrodki miejskie. Mówiąc językiem politologów: poziome starcie lewicy z prawicą zostało zastąpione przez połączenie pionowego starcia „tych na dole z tymi na górze” i dośrodkowego starcia „tych na przedmieściach z tymi w centrum”. Warto jednak zauważyć, że współczesny agropopulizm nie jest walką między pracownikami wiejskimi a miejskimi, bo łączą ich te same interesy i problemy. Jest to walka przedsiębiorców i pracowników wiejskich (przy wsparciu wielu przedsiębiorców i pracowników miejskich) przeciwko miejskim i kosmopolitycznym elitom, które żyją w dużych europejskich stolicach i dyktują szkodliwe prawa przeciwko sektorowi, który jest im obcy. Socjolog Jan Willem Duyvendak zauważa, że podwójna oś „ludność wiejska” kontra „kosmopolityczna elita” pokrywa się z osią „patriotyzm kontra globalizm”.

– Rolnik uosabia obywatela, patriotę przywiązanego do ziemi i jest przeciwieństwem wykorzenionej globalistycznej kasty. Tak więc perspektywa agrobiznesowa i perspektywa populistyczna pasują do siebie jak ulał, jeśli chodzi o wyjaśnianie napięć istniejących aktualnie w Europie – tłumaczy Duyvendak.

Europejski agropopulizm nigdy nie umarł

Populizm pojawił się w XIX wieku jako odpowiedź na modernizację przemysłową, która zaczęła się od potężnego ciosu w świat wiejski. „Grabież” kluczowych zasobów wsi na rzecz hipermiejskości była pierwszym krokiem do utrwalenia przepaści nierówności między zwykłymi ludźmi a klasą rządzącą. Również w kolejnych kryzysach w latach 30., 60. i 90. ubiegłego wieku populistyczne protesty w duchu agro odegrały znaczącą rolę. Jedną z największych mobilizacji ostatnich lat był protest tzw. żółtych kamizelek – jednocześnie wyraźnie populistyczny jak i agro. Ruch żółtych kamizelek protestował bowiem przeciwko wysokim cenom paliw, które szczególnie dotknęły przewoźników wiejskich. Co ciekawe, ruch ten zrodził się właśnie we Francji, kraju, który wydał na świat jednego z pierwszych populistycznych polityków lat 50. – Pierre’a Poujade’a (pod wieloma względami również agropopulistę).

W ostatnich dziesięcioleciach za sprawą europocentrycznego nastawienia mediów i środowisk akademickich można było odnieść wrażenie, że ruchy agropopulistyczne rozpadły się, by ustąpić miejsca globalizacji. Jednak agropopulizm pozostał główną siłą polityczną poza Zachodem: od Ameryki Południowej po Azję. A europejski agropopulizm nie wymarł, ale został rozproszony wśród różnych grup politycznych. Być może jesteśmy świadkami rekompozycji „bloku agropopulistycznego” w Europie jako symetrycznej reakcji na tzw. eko-elitarystyczną konfigurację władzy tj. brukselokratów niszczących rolników w imię zrównoważonego rozwoju, zmian klimatu, śladu węglowego i transformacji ekologicznej.

źródło: gaceta.es

Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

Ropa nie drożeje mimo niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie

Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę w 2022 r., cena ropy skoczyła do ponad 100 dolarów za baryłkę. Dziś mimo groźby eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i ataków Huti na statki na Morzu Czerwonym rynki ropy nie odnotowały drastycznych wzrostów. Dlaczego tak się dzieje?
3 MIN CZYTANIA