Konferencja naukowa, przygotowana przez Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wspólnie z Biurem Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, przyniosła kilka przemyśleń – nie tylko gorzkich. Firmy ciągle czekają na należące się im rekompensaty za zamrożenie ich działalności w maju i czerwcu. Rzecznik MŚP w swoim piśmie apelował do premiera o refleksję w tym względzie.

Anna_Shvets/Pexels

Profesor dr hab. Tomasz Nieborak, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW stwierdził, że w sytuacji pandemii państwo stanęło przed egzaminem właściwego zarządzania i dbania o dobro wspólne. – Pomoc państwa, udzielona w celu zniwelowania skutków kryzysu gospodarczego rodzi wiele pytań i wątpliwości – stwierdził profesor.

Przeciw lockdownom i w sprawie rekompensat

Nadal brakuje całościowej oceny legislacji i prawodawstwa związanego z pandemią COVID-19, a także oceny działań administracji publicznej i stosowania przez nią prawa w ramach tzw. tarczy antykryzysowej. W opinii Adam Abramowicza, rzecznika MŚP, przedsiębiorcy „na własnej skórze” doświadczyli administracyjnych decyzji państwa związanych z walką z koronawirusem. Dotyczyły one także sfery prawnej. Sejm uchwalał kolejne ustawy wdrażane później przez administrację, co napotykało pewne trudności. Broniąc przedsiębiorców Adam Abramowicz był zmuszony wielokrotnie powoływać się na Konstytucję RP oraz na Konstytucję Biznesu i inne przepisy prawa, ponieważ administracja często „szła na skróty nie przestrzegając zasad, które w państwie prawa powinny być zasadnicze, np. nie udzielając głosu przedsiębiorcom, wobec których toczyło się postępowanie mandatowe”.

Rzecznik MŚP zwrócił także uwagę na fakt, że „pomoc” udzielana przedsiębiorcom nie była pomocą sensu stricto, tylko w oczywisty sposób należącą się im rekompensatą lub odszkodowaniem za zamknięcie czy zamrożenie działalności firmy. – Mam nadzieję, że nie zdarzy się nam jednak kolejny lockdown, bo doświadczenie pokazuje, że z jednej strony nie przynosi on oczekiwanych skutków zdrowotnych, a z drugiej strony łączy się z ogromnymi kosztami gospodarczymi.

– Taka refleksja była już udziałem rządu i mam nadzieję, że nadal pozostanie. Nie stać nas na powtórne zamknięcie gospodarki – stwierdził Adam Abramowicz. – Lockdown jest niezwykle kosztowny, a stosowany tylko częściowo – nieskuteczny – dodał.

Minister Abramowicz przypomniał, że firmy – przede wszystkim sektora gastronomii i hotelarskiego – nadal czekają na rządowe rekompensaty za maj i czerwiec, a stosownego rozporządzenia do dzisiaj nie ma. – Czy państwo wywiązuje się ze swoich obowiązków, wypłacenia rekompensaty firmom? – pytał rzecznik MŚP.

Polska mocna małymi i średnimi firmami

Zbyszko Melosik, prof. dr hab. i prorektor ds. relacji z otoczeniem społecznym UAM, mówił o różnych kwestiach dotyczących ograniczania kryzysu związanego z pandemią COVID-19. Jak wynika z raportu PARP, w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach zatrudnionych jest około siedmiu milionów ludzi i takie firmy w Polsce przeważają. Co czwarta działa w sektorze handlowym, co ósma w budownictwie, a co dziesiąta – w przemyśle.
Niestety – jak to napisano w raporcie – pandemia wywołała recesję, jakiej krajowe firmy nigdy nie doświadczyły i wymusiła wiele (także korzystnych zmian) w sposobie ich funkcjonowania.
Kolejny raz okazało się, że największą siłą jest przedsiębiorczość Polaków.

Poprzedni artykułPandemia rodzi ryzyko, ale nie dla każdego
Następny artykułRaport NBP: ponad 47 proc. Polaków woli płacić bezgotówkowo