Fot. Pixabay

Minister Spraw Zagranicznych Nowej Zelandii Winston Peters wygłosił oświadczenie i jak podaje „Sydney Morning Herald”, nazwał przypadek Tajwanu „wybitnym sukcesem w walce z COVID-19”.

– Nasze stanowisko polega na przyłączeniu się do krajów, które pragną powrotu Tajwanu do WHO w roli obserwatora, jaką miał w 2016 roku – powiedział. – Reszta świata może się od nich wiele nauczyć i każdy kraj, włączając w to Chiny, z pewnością pragnie poznać tajemnicę ich sukcesu.

Tajwan odniósł światowy sukces w walce z pandemią koronawirusa, wdrażając plan, dzięki któremu na populację liczącą 24 miliony przypadło jedynie 439 zachorować i sześć zgonów.

Chiny zmusiły WHO do wykluczenia Tajwanu ze struktur w 2016 r. po wyborze na prezydenta tego kraju Tsai Ing-Wen, którą Komunistyczna Partia Chin uznała za separatystkę. Od tamtej pory blokowały każdą próbę uzyskania przez Tajwan choćby statusu obserwatora podczas dorocznych zebrań WHO, tłumacząc, że Tajwan nie powinien korzystać z żadnych przywilejów i zaszczytów przysługujących niepodległemu państwu.

Wykluczenie Tajwanu z WHO w zrozumiały sposób rozwścieczyło Tajpej, który oświadczył, że jego nieobecność doprowadziła do znaczącej wyrwy w światowej linii obrony przeciwko koronawirusowi.

W międzyczasie Australia wysunęła wniosek o przywrócenie Tajwanowi członkostwa w WHO, jednocześnie oskarżając Chiny o niezadowalającą reakcję na epidemię. W miniony piątek rzecznik prasowy nowozelandzkiego ministerstwa spraw zagranicznych oświadczył, że globalna pandemia wymaga podjęcia działań na skalę globalną i WHO powinna ściśle współpracować z wszelkimi „autorytetami z zakresu służby zdrowia”, włączając w to Tajwan.

Chiny natychmiast wystosowały ostrą odpowiedź pod adresem Nowej Zelandii, gdy tylko opublikowano wiadomość o jej przyłączeniu się do USA i Australii przeciwko stanowisku Komunistycznej Partii Chin. Jak donosi „Herald”, chiński ambasador w Wellington Wu Xi wystosował pismo do rządu Jacindy Ardern, licząc na wycofanie poparcia dla Tajwanu ze strony Nowej Zelandii.

– Na świecie są tylko jedne Chiny, a Tajwan jest częścią Chin – oświadczył Wu. – Świat właśnie wkracza w krytyczny etap walki z pandemią. Tymczasem władze Demokratycznej Partii Postępowej w regionie Tajwanu dopuszczają się nierozsądnych manewrów politycznych mających na celu rozpropagowanie idei członkostwa Tajwanu w WHO i udziału w Światowym Zgromadzeniu Zdrowia. Ich prawdziwym celem jest zdobycie niepodległości przy wykorzystaniu pandemii. Stanowczo się temu sprzeciwiamy – dodał.

Źródło: breibart.com