Trudno zrozumieć, dlaczego nikt dotąd nie pochylił się mocniej nad kwestią tak zwanej mikroprzedsiębiorczości. Pomieszanie i utożsamianie jej z samozatrudnieniem tworzy zamglony obraz rynku pracy i gospodarki. Spróbujmy zorientować się, co się dzieje z „mikroprzedsiębiorcami”.

samozatrudnienie a mikrofirmy - grafika wpisu

Mikrofirmami, według powszechnie uznanej definicji, są zarejestrowane działalności gospodarcze, w których zatrudnienie nie przekracza dziesięciu pracowników, a roczne obroty – dwóch milionów euro. Do wspólnego kotła statystyki wrzucane są tu chętnie także jednoosobowe działalności gospodarcze. Interpretatorom rzeczywistości gospodarczej pozwala to na wyciąganie pożądanych wniosków. Oczywiście – według własnych zapotrzebowań; a to że koniunktura w gospodarce załamała się, to znowu odwrotnie – że jest znakomita.

Znikają firmy usługowe

Co wiemy dziś o sytuacji mikrofirm? Pisaliśmy już o tym niedawno, że eksperci Ernst&Young w swoim najnowszym badaniu ujawnili grupę firm, które zdecydowanie źle oceniają swoją obecną sytuację. Są to właśnie mikroprzedsiębiorstwa. Na marną sytuację, w której się znalazły, wskazywało ponad 51 procent najmniejszych firm. Spadek przychodów o co najmniej jedną czwartą w ciągu ostatniego roku, zasygnalizowało 65 procent mikrofirm. Wiemy, że najgorzej działo się w usługach oraz turystyce i w tych sektorach gospodarki, które są z nimi powiązane. Na przykład aż 95 procent przedstawicieli hoteli i gastronomii oceniło sytuację swojej firmy jako złą.

A statystycznie bez zmian

Według Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG) koronawirus silnie uderzył także w samodzielnie prowadzone aktywności. W formule jednoosobowego biznesu działało w zeszłym roku 263,6 tys. osób – prawie 14 procent mniej niż w 2019 roku. Z kolei GUS podał, że w styczniu br. z rejestru REGON ubyło 23,8 tys. działalności gospodarczych – o 38,3 procent więcej niż w grudniu ubiegłego roku.

Od 31 stycznia do 31 grudnia 2020 roku co miesiąc wyrejestrowywało się średnio ponad 11 tys. firm. Wszystkich przedsiębiorstw, nie tylko mikro. W ten sposób przez cały zeszły rok ubyło 139 442 podmiotów. Mniej więcej tyle, ile powstało nowych.

Przybyło jednak zawieszeń działalności gospodarczej. Podczas, gdy w styczniu 2020 roku było ich 467 198, to na koniec grudnia – 510 302. Co istotne, około 73 procent zawieszonych firm tworzyły osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą.

Odkłamać rzeczywistość

Jeżeli komuś udałoby się kiedyś wszystko policzyć i odpowiedzieć na pytanie, jaką część pośród nowo zarejestrowanych, zawieszonych oraz zlikwidowanych mikrofirm stanowią osoby prowadzące działalność gospodarczą, ale świadczące usługi faktycznie jak pracownicy najemni, pozwoliłoby to w pełni zorientować się w kwestii stanu polskiej gospodarki.