Chiny pozostają największym wyzwaniem dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, pomimo wojny Rosji z Ukrainą. Pozostają też najważniejszym strategicznym konkurentem USA na nadchodzące dziesięciolecia, podczas gdy Rosja jedynie „znacznym” zagrożeniem.

Zagrożenie ze strony Pekinu zadecyduje o tym, jak będzie wyposażona armia amerykańska i jak będzie ukształtowana w przyszłości – czytamy w najnowszej strategii obrony USA opublikowanej przez Pentagon. Dokument mówi, że konflikt z Pekinem „nie jest ani nieunikniony, ani pożądany”. Opisuje także działania mające na celu zapobieżenie chińskiej „dominacji w kluczowych regionach”, co dotyczy działań tego kraju na Morzu Południowochińskim i jego zwiększonej presji na Tajwan. Strategia ostrzega, że „Chiny pracują nad podważeniem amerykańskich sojuszy w regionie Indo-Pacyfiku i wykorzystują swoją rosnącą armię do przymuszania i grożenia sąsiadom”.

Jednocześnie 80-stronicowy, jawny raport wskazuje, że Moskwa także stanowi poważne zagrożenie dla USA i ich sojuszników w zakresie broni jądrowej, operacji cybernetycznych i pocisków dalekiego zasięgu. I ostrzega, że „ponieważ Chiny i Rosja nadal rozwijają się jako partnerzy, stanowią teraz bardziej niebezpieczne wyzwania dla bezpieczeństwa i ochrony w kraju, nawet jeśli utrzymują się zagrożenia terrorystyczne”.

Chiny „są jedynym konkurentem, który ma zarówno zamiar przekształcenia porządku międzynarodowego, jak i coraz większą siłę, aby to zrobić” – powiedział amerykański sekretarz obrony Lloyd Austin w Pentagonie. „W przeciwieństwie do Chin, Rosja nie może systemowo rzucać wyzwania Stanom Zjednoczonym na dłuższą metę. Ale rosyjska agresja stanowi bezpośrednie i ostre zagrożenie dla naszych interesów i wartości”.

Raport pokazuje, że Stany Zjednoczone po raz pierwszy mierzą się z dwoma głównymi konkurentami uzbrojonymi w broń nuklearną – Rosją i Chinami. Strategia, wraz z dwoma innymi raportami na temat obrony przeciwrakietowej i broni jądrowej, stanowi obszerny plan amerykańskiego planowania wojskowego na najbliższe cztery lata.

Poprzednia strategia, opublikowana w 2018 r. przez ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa, odzwierciedlała fundamentalną zmianę w amerykańskiej armii skoncentrowanej na zwalczaniu ekstremistów na taką, która musi przygotować się do wojny z głównym mocarstwem. Obecna jest jej rozwinięciem i zwiększa koncentrację na sojusznikach, jako kluczowym elemencie obrony USA, podkreślając szersze wysiłki administracji Bidena mające na celu naprawę relacji z krajami partnerskimi, które zostały nadwyrężone przez Trumpa.

W centrum nowego dokumentu znajduje się koncepcja „zintegrowanego odstraszania”, co oznacza, że ​​USA użyją szerokiej kombinacji siły militarnej, nacisków gospodarczych i dyplomatycznych oraz silnych sojuszy – w tym amerykańskiego arsenału nuklearnego – aby odwieść wroga od ataku.

Konkluzja dokumentu jest taka, że Chiny pozostają „najważniejszym strategicznym konkurentem na nadchodzące dziesięciolecia”, podczas gdy Rosja pozostaje „ostrym” zagrożeniem.

Nowy przegląd wzywa do zintensyfikowania badań i rozwoju w zakresie najnowocześniejszych technologii: hipersonicznej i cybernetycznej, sztucznej inteligencji i ukierunkowanej energii. Ale Ameryka stoi również w obliczu nowego środowiska, w którym zmienia się jej wieloletnie podejście do unikania wojny nuklearnej. Rosja wielokrotnie groziła użyciem na Ukrainie „taktycznej” broni nuklearnej o niższej wydajności. A niepowodzenia Rosji na Ukrainie mogą spowodować, że będzie bardziej polegać na swoich siłach nuklearnych.

Raport odnotowuje również szybki postęp Chin i Rosji w zakresie pocisków hipersonicznych, które są trudniejsze do wykrycia przez USA. Kraje te poprawiają również swoje zdolności do zestrzeliwania satelitów lub wyrzucania ich z orbity. Stany Zjednoczone przeciwdziałają tym zagrożeniom budując pierścień satelitów o niskiej orbicie, który ma przyspieszyć wykrywanie startów hipersonicznych, a także zbudować system gwarantujący, że w sytuacji, gdy jeden z amerykańskich satelitów zostanie zaatakowany, pozostała część pierścienia nadal będzie działała.

Associated Press/KR

Poprzedni artykułRekordowa waloryzacja rent i emerytur
Następny artykułCzy warto integrować Ukraińców?