Zdecydowana większość Polaków chce, aby rząd zrezygnował z tzw. podatku Belki – podał Serwis Agencyjny MondayNews.

alert podatkowy: wsparcie w zakresie inwestycji - grafika wpisu

Najnowsze badanie UCE RESEARCH i SYNO Poland wykazało, że za zniesieniem podatku od zysku z oszczędności jest aż 67,5 proc. Polaków. Za utrzymaniem tzw. podatku Belki jest niespełna co dziesiąty Polak, zaś 4 proc. respondentów chciałoby jego czasowego zawieszenia.

– W Polsce problemem jest zrozumienie istoty podatków. To są wpływy do budżetu państwa, z których finansowana jest cała sfera publiczna, w tym m.in. edukacja, ochrona zdrowia, transport, drogi czy kultura. Jeżeli opowiadamy się za obniżką lub nawet za likwidacją podatków, to powstaje pytanie, czy chcemy zmniejszenia zakresu wyżej wymienionych usług – powiedziała prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. – I na to ludzie zwykle odpowiadają przecząco, bo oczekują rozwoju tego obszaru. To jest swego rodzaju sprzeczność. Nazywam to schizofrenią podatkową – dodała cytowana przez Serwis Agencyjny MondayNews ekspertka.

Aktualnie Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac nad uchyleniem kontrowersyjnego podatku. Powód jest prosty – w całym 2021 r. wpływy budżetowe z tytułu tej daniny przekroczyły 4,15 mld zł, a w pierwszym półroczu 2022 r. jest to już kwota zbliżająca się do 4,2 mld zł.

Cytowane badanie UCE RESEARCH i SYNO Poland wykazało, że za likwidacją tzw. podatku Belki częściej opowiadają się mężczyźni niż kobiet. Poza tym przeciwko tej daninie są osoby w wieku od 36 do 55 lat, zarabiające od 3 do 5 tys. zł „na rękę”, niemające wykształcenia wyższego oraz zamieszkujące miasta od 100 do 199 tys. mieszkańców.

– Niechęć podatkowa występuje zawsze z różnym natężeniem w poszczególnych grupach społecznych, podobnie jak niezrozumienie związku pomiędzy podatkami a skalą usług publicznych. Natomiast nie wiemy, czy respondenci mają oszczędności, bo to też mogło wpłynąć na ich odpowiedzi. Jednak jest duże prawdopodobieństwo, że posiadają stosunkowo małe lokaty. Jeżeli z tych depozytów jeszcze pobiera im się podatek, to zrozumiałe jest, że tak reagują – podkreśliła prof. Mączyńska.

Źródło: Serwis Agencyjny MondayNews

Poprzedni artykułSektor leków apeluje do premiera Morawieckiego
Następny artykułChiny budują na Węgrzech fabrykę baterii za 7 mld euro