W 2021 r. przychody ze sprzedaży w polskich firmach meblarskich osiągnęły 13 mld euro – podaje „Rzeczpospolita”.

Pexels.com

Polscy producenci mebli obronili drugą – po Chinach – pozycję na świecie, jeśli chodzi o eksport. Dane Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli mówią, że na dobre wyniki złożyły się zwyżkujące ceny mebli (wzrost o 15-20 proc. w skali roku) oraz wzrost wolumenu produktów (o 6 proc.). Wzrósł polski eksport mebli do USA (o 26 proc. w porównaniu do 2020 r.) oraz krajów unijnych – z Francją i Niemcami na czele. OIGPM nie notuje upadków firm, poprawiło się również zatrudnienie w branży, które przekroczyło liczby sprzed pandemii i osiągnęło poziom 200 tys. pracowników.

Dobre wieści sprzedażowe nie oznaczają jednak, że polska branża meblowa nie ma żadnych problemów. Cytowany przez „Rz” Maciej Formanowicz, prezes giełdowych Fabryk Mebli Forte, wskazuje na rozdrobnienie sektora, które utrudnia negocjowanie cen wyrobów na Zachodzie, ale też na dyktat cenowy koncernów, które zmonopolizowały dostawy materiałów do produkcji mebli. Problemem jest też brak wsparcia ze strony państwa, które jego zdaniem powinno wzmacniać konkurencyjność Polski na świecie.

– Rok 2022 jest jeszcze dużą niewiadomą, ciągle żeglujemy po wzburzonym oceanie – podkreślił Formanowicz.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułPodwyżki w sklepach są nieuniknione
Następny artykułRynek zbóż – czy powinniśmy się martwić?