fbpx
sobota, 2 marca, 2024
Strona głównaBiznesPrawie co trzeci hotelarz boi się, że jego biznes przestanie się opłacać

Prawie co trzeci hotelarz boi się, że jego biznes przestanie się opłacać

Wysokie koszty działalności dotkliwie obniżają rentowność polskiej branży hotelarskiej.

Aż 33 proc. zarządzających obiektami noclegowymi obawia się, że ich działalność gospodarcza przestanie się opłacać – wynika z ankiety rozpisanej przez Izbę Gospodarczą Hotelarstwa Polskiego (IGHP). Jeżeli więc kogoś dziwiło podczas tych ferii zimowych wiele wolnych miejsc noclegowych oraz drożyzna w pensjonatach i hotelach na przykład w Zakopanem, to powinien zdać sobie sprawę z przyczyn takiego stanu rzeczy. Hotelarze obawiają się w tym roku zwłaszcza wzrostu kosztów działalności. Już teraz są one bardzo wysokie, szczególnie drogi jest (a niezbędny w dużych ilościach przy prowadzeniu tego rodzaju działalności) prąd oraz gaz. Coraz droższe są także wywóz nieczystości i śmieci. Ich koszty można tylko do pewnego momentu wrzucać w cenę imprezy turystycznej, jednak powyżej pewnej bariery psychologicznej obiekty po prostu pustoszeją.

Nie są to wszystkie bolączki hotelarzy. 19 proc. respondentów ankiety IGHP spodziewa się, że będzie miało duże problemy z rekrutowaniem odpowiednich pracowników, a 17 proc. jest wyraźnie skonfundowanych niestabilną sytuacją polityczną w kraju (co w ich opinii także wpływa na tę branżę, m.in. dlatego, że firmy wstrzymują się z zamówieniami pobytów o charakterze szkoleniowym czy integracyjnym).

Badanie przekrojowe

O swoich problemach piszą w przeważającej większości zarządzający lub właściciele małych, bardziej nawet średniej wielkości obiektów turystycznych (w 92 procentach). 76 proc. tych obiektów jest położonych w miastach, a 33 proc. z nich są to hotele sieciowe. Niemal wszystkie ankietowane obiekty miały do 150 pokoi; średnia wielkość obiektu liczyła 98 pokoi.

Ważnym rozróżnieniem, którego dokonano, było rozróżnienie pod względem przeznaczenia obiektów hotelowych. Hotele, w których przeważa ruch biznesowy stanowiły 44 proc. wszystkich, zaś 24 proc. z nich specjalizuje się w turystyce wypoczynkowej. Te natomiast, które łączą segment biznesowy swojej działalności z usługami dla „zwykłych” turystów, stanowiły 34 proc. ankietowanych.

Ogółem w ankiecie IGHP wzięło udział 125 hoteli zlokalizowanych we wszystkich województwach, można więc mówić o pełnej reprezentatywności badania.

Czego jeszcze się obawiają?

Co szósty hotelarz obawia się także rosnącej konkurencji ze strony obiektów przeznaczonych na krótkotrwały najem, co jest wartym zwrócenia uwagi novum w tym badaniu. Obawa przed konkurencją ze strony nowych obiektów hotelowych nie jest już czymś zaskakującym, bo każdy działający w tej branży, zwłaszcza w rejonach wyjątkowo atrakcyjnych turystycznie, musi brać pod uwagę także taką ewentualność.

– Zaznaczę, że na pierwszym miejscu pośród poważnych obaw hotelarzy znów znalazł się wzrost kosztów działalności. Po kolejnym roku z rzędu, gdy wysoka inflacja negatywnie wpływała na rentowność, hotelarze nadal mają obawy o utrzymanie wyników działalności na zaplanowanym poziomie – podkreśla Ireneusz Węgłowski, prezes IGHP.

Są także powody do zadowolenia

Nie należy jednak odnieść mylnego wrażenia, że branża hotelowa znajduje się w poważnej zapaści. Prawie 90 proc. hotelarzy ubiegły rok ocenia pozytywnie lub bardzo pozytywnie, co może być także dobrym prognostykiem na przyszłość. Dobre perspektywy rysują się przed turystyką segmentu MICE (czyli usług dla biznesu). Z kolei turystyce indywidualnej, zwłaszcza zagranicznej, sprzyja wzrost zainteresowania Polską ze względu na dobre warunki klimatyczne oraz wiele naturalnych walorów turystycznych. Ten wzrost zainteresowania Polską jest również podtrzymywany przez nadal relatywnie słabego złotego.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Rekordowe polskie drobiarstwo

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Europie i siódmym graczem na światowym rynku, co powinno napawać nas dumą. Już dziś jesteśmy europejskim czempionem, a cyfry jednoznacznie świadczą o dobrych perspektywach na przyszłość. O ile branża nie padnie ofiarą politycznych gier.
3 MIN CZYTANIA

Czy polskie firmy respektują sankcje na Rosję?

Zdecydowana większość polskich przedsiębiorstw stara się respektować sankcje nałożone na Rosję po jej ataku na Ukrainę w lutym 2022 roku.
2 MIN CZYTANIA

Ukraiński cement wjeżdża do Polski po bardzo „korzystnych” cenach

Nie tylko zboże oraz inne towary i produkty rolne po niskich cenach, o charakterze dumpingowym, są eksportowane z Ukrainy do Polski. Zalewa nas również ukraiński cement.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Refleksje ministra finansów o giełdzie i nie tylko…

Andrzej Domański, już nie taki nowy minister finansów, wylał żale w wywiadzie dla Bloomberga nad kondycją Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Niestety nie zabrakło garści konfabulacji.
4 MIN CZYTANIA

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Kasy samoobsługowe pójdą w odstawkę?

Jeden z portali tak zatytułował swój artykuł na temat marketowego handlu: „Polacy pokochali kasy samoobsługowe”. Czy aby na pewno?
3 MIN CZYTANIA