fbpx
niedziela, 25 lutego, 2024
Strona głównaBiznesPrzedsiębiorcy nie są gotowi na kolejny kryzys

Przedsiębiorcy nie są gotowi na kolejny kryzys

Firmy robią wszystko, co możliwe – zracjonalizowały działania, wdrożyły procedury bezpieczeństwa i pracy zdalnej, zamroziły projekty inwestycyjne i tną koszty. Otoczenie gospodarcze, w którym przyszło im działać, oceniają jako niestabilne, więc rezygnują z nowych inwestycji rzadko decydując się na istotne zmiany.

Otrzymaliśmy najnowszy raport „Polski biznes w sytuacji pandemii, będący owocem badań zespołu naukowców-ekonomistów pod kierunkiem profesora Krzysztofa Obłója z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Przepytano reprezentatywną grupę firm, przede wszystkim małych i średnich, zadając im tzw. otwarte pytania o to, jak postrzegają swoją obecną sytuację i przyszłość.
Odpowiedzi nie napawają optymizmem. Ale też nie dają (przynajmniej na razie) powodów do dramatyzowania.

Wśród przedsiębiorców panuje huśtawka nastrojów i oczekiwań oraz niepewność. Z jednej strony zgłaszają wyraźne wyhamowanie prywatnych i samorządowych inwestycji oraz spadek popytu. Z drugiej jednak, w części branż nastąpił powrót do względnej normalności i odnotowano większy popyt na produkty i usługi.

Dotkliwy brak stabilizacji

Nieprzewidywalność decyzji administracyjnych i politycznych jawi się właścicielom firm jako jedno z podstawowych ryzyk działalności. Jak to zgrabnie określono w raporcie: „przedsiębiorcy starają się utrzymać chwiejną równowagę biznesową i społeczną”.

Dużym i negatywnym zaskoczeniem jest organizowanie przez różne instytucje programów pomocowych, w których kryterium oceny była tylko i wyłącznie kolejność zgłoszeń.

Jeśli pomagać, to inaczej

Wielu przedsiębiorców nie korzystało ze wsparcia rządowego, poza ograniczeniem wpłat na ZUS w początkowym okresie ogłoszenia pandemii. Nie używało tarcz pomocowych albo z powodu niespełnienia jakiegoś kryterium, albo z powodu obaw o późniejsze kontrole.

Wśród głosów krytycznych pojawiał się pogląd, że tarcze powinny być skierowane jedynie do branż najsilniej dotkniętych skutkami koronakryzysu. Jak wiadomo z publicznych deklaracji, rząd chce i próbuje to teraz robić.

Menadżerowie, podobnie jak pracownicy, są zmęczeni i sfrustrowani. Poczuciu odpowiedzialności za firmę, za pracowników i za przyszłość zaczyna towarzyszyć wyczerpywanie się rezerw psychicznych. Trwa rollercoaster na rynku i walka o przetrwanie.

Nie ma też żadnej normalności; ani starej, ani „nowej normalności”. Wszędzie jest trochę inaczej. Jednym jest lepiej, drugim gorzej – w zależności od branży, lokalizacji firmy, jej wielkości, rezerw finansowych itd. itp.

Pozycja wyczekująca

Relacje ze swoimi dostawcami i odbiorcami przedsiębiorcy oceniają obecnie jako „poprawne”. Firmy minimalizują wszelkie ryzyka, przyjmując postawę „wait-and-see”. Nie wykonują nowych ruchów o znaczeniu strategicznym. Nie wprowadzają innowacji, nie eksperymentują. Wstrzymują inwestycje. Bardzo rzadko podejmowane są próby rewizji strategii, czy przyjętego modelu biznesowego.

Głównym kryterium decyzyjnym pozostaje dbałość o bezpieczeństwo pracowników i taką kondycję finansową firmy, która umożliwi jej przetrwanie.

Blaski i cienie pracy zdalnej

Pracownicy chwalą elastyczność organizacji czasu pracy, a także możliwość swobodnego wyboru lokalizacji, uwolnienie od „pilnującego oka szefa” oraz od poczucia bycia stale ocenianym przez współpracowników. Cenią sobie także brak konieczności udawania, że „jest się w pracy”.
Ale zdalne wykonywanie obowiązków zaczyna być i nudne, i męczące. Obieg informacji w firmach jest utrudniony, a procesy decyzyjne wydłużają się ponad miarę. Łatwiej jest o konflikty. Praca staje się mechaniczna, a „organizacja, stanowiąca wcześniej społeczny byt utkany z wzajemnych relacji, ustosunkowań i emocji, w warunkach pracy zdalnej dehumanizuje się”. Firmy eksperymentują więc z różnymi formami pracy hybrydowej. Świadomym przedsiębiorcom zależy bowiem na utrzymaniu więzi pracowników z firmą.

Przedłużający się stan zagrożenia i towarzyszącej mu mobilizacji odciska ślady na psychice. Wielu ludzi pozostaje od kilku miesięcy „w trybie walki” i zaczyna odczuwać już zmęczenie.
Przedsiębiorcy obawiają się też o los bliźnich i gospodarki. I co chyba najważniejsze: nie są gotowi na kolejny kryzys.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Ukraiński cement wjeżdża do Polski po bardzo „korzystnych” cenach

Nie tylko zboże oraz inne towary i produkty rolne po niskich cenach, o charakterze dumpingowym, są eksportowane z Ukrainy do Polski. Zalewa nas również ukraiński cement.
3 MIN CZYTANIA

Jak pomóc małym firmom?

Truizmem jest powiedzieć, że miniony rok był trudny dla firm sektora MŚP, a właśnie nieduże firmy – w szczególności mikroprzedsiębiorstwa – są nieodłącznym elementem funkcjonowania gospodarczego ekosystemu w Polsce. Zatem wszystkim powinno zależeć na utrzymaniu ich przy życiu.
4 MIN CZYTANIA

Polskie firmy zainteresowane odbudową Ukrainy

Ponad jedna czwarta polskich przedsiębiorstw jest zainteresowana zainwestowaniem w odbudowę Ukrainy po wojnie.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Ukraiński cement wjeżdża do Polski po bardzo „korzystnych” cenach

Nie tylko zboże oraz inne towary i produkty rolne po niskich cenach, o charakterze dumpingowym, są eksportowane z Ukrainy do Polski. Zalewa nas również ukraiński cement.
3 MIN CZYTANIA

Rząd Tuska wygasi program lokalnych inwestycji?

Rządowy Program Inwestycji Strategicznych najprawdopodobniej nie będzie kontynuowany. Szkoda, bo stracą na tym samorządy lokalne oraz firmy, które wykonywały zlecone przez nie prace.
3 MIN CZYTANIA

Jak miejsce może sprzyjać przedsiębiorczości?

Okazuje się, że ze stanów amerykańskich to Floryda jest najbardziej przedsiębiorczym stanem. W ogólnokrajowym badaniu wzięto pod uwagę odsetek start-upów wciąż działających po roku, liczbę małych firm na sto tys. mieszkańców i nowo otwieranych działalności gospodarczych.
3 MIN CZYTANIA