fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaKrajRolniczy protest zasługuje na naszą solidarność

Rolniczy protest zasługuje na naszą solidarność

Po Europie rozlewają się strajki i protesty rolników, którzy demonstrują przeciwko planom dewastacji rolnictwa przez unijną, zieloną politykę i przeciw nieuczciwej konkurencji ze strony ukraińskich koncernów żywnościowych. Do protestów przyłączyli się także polscy rolnicy.

„Solidarność” Rolników Indywidualnych ogłosiła, że wobec dotychczasowej bierności polskiego rządu zamierza przeprowadzić 30-dniowy strajk generalny, który będzie polegał przede wszystkim na blokadzie przejść granicznych między Polską a Ukrainą. Rolnicy apelują do polskiego społeczeństwa o zrozumienie dla tej sytuacji, z którą mogą się wiązać nie tylko utrudnienia dla kierowców, ale być może nawet przejściowe braki zaopatrzenia w sklepach.

Blokada dróg i autostrad

Jak wynika z oświadczenia związku zawodowego blokady mają objąć nie tylko niektóre przejścia graniczne, ale także drogi i autostrady w całym kraju w okresie od 9 lutego do 10 marca tego roku.

„Nasza cierpliwość się skończyła. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest nie do przyjęcia dla całej naszej społeczności rolniczej” – napisano w oświadczeniu związku zawodowego. „Dodatkowo bierność polskich władz (…) w sprawie importu produktów rolnych i spożywczych z Ukrainy nie pozostawia nam innego wyjścia, jak tylko ogłosić strajk generalny” – oświadczyli rolnicy.

Niszczycielski Zielony Ład

„Solidarność” oczekuje od nowego polskiego rządu stworzenia warunków sprzyjających osiąganiu rentowności polskiego rolnictwa oraz odbudowie i wzmocnieniu polskiego sektora rolno-przetwórczego. Wymaga on szczególnej troski i ochrony – szczególnie w perspektywie wdrożenia Europejskiego Zielonego Ładu (którego ważnym elementem jest program redukcji złych emisji FitFor55). Zakładana przez Komisję Europejską redukcja CO2 do 2040 r. (aż o 90 proc.) i osiągnięcie do połowy stulecia całkowitej neutralności klimatycznej oznaczają gargantuiczne koszty dla rolników oraz dla pozostałych obywateli krajów unijnych.

Oznacza to – powiedzmy to sobie otwarcie – zainicjowanie ekoideologicznej samozagłady. Według „Financial Times” sama KE szacuje koszty przemian na 1,5 bln euro rocznie dla całej Unii. Z kolei według wyliczeń francuskiego Instytutu Rousseau, który zaprezentował koszty dla każdego państwa z osobna, Polska w ciągu najbliższych 25 lat będzie musiała wyłożyć na „walkę o klimat” ponad 400 mld zł rocznie. Czyli niemal 2/3 naszego budżetu rokrocznie, co już w samej istocie takiego założenia stanowi totalny absurd.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo żywnościowe

Polskie gospodarstwa rodzinne są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju, a rolnicy walczą o nasze wspólne dobro, którym jest uchronienie polskich gospodarstw rodzinnych, często wielopokoleniowych, przed upadkiem i bankructwem. Również rolnicy we Francji, Belgii, Portugalii, Grecji i w Niemczech protestują przeciwko ograniczeniom nakładanym na nich przez Brukselę, mającym na celu jakoby walkę ze zmianami klimatycznymi.
Polscy rolnicy sprzeciwiają się dodatkowo importowi taniej żywności z Ukrainy. Rząd polski wydaje się rozumieć problem rolników, co wyartykułował w wywiadzie dla radia RMF FM Czesław Siewierski, nowy minister rolnictwa. Stwierdził w nim m.in., że „rolnicy protestują w słusznej sprawie”, bo polskie zboże eksportowe jest wypierane z rynków przez tańsze zboże z Ukrainy. Z drugiej strony rząd podejmuje oczywiste ze swojego punktu widzenia działania w kierunku wygaszenia rolniczego protestu.

Chcąc mieć jednak pełniejszy obraz sytuacji warto wziąć pod uwagę słowa Artura Balazsa, prezesa Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej. W rozmowie z Polskim Radiem 24 powiedział on, że produkcja rolna na Ukrainie nie spełnia unijnych przepisów fitosanitarnych i dobrostanu zwierząt.

Jak donosi serwis Wiadomości Handlowe, duże sieci handlowe już obecnie odczuły protesty rolników przetaczające się przez kraje Europy Zachodniej. Plantatorzy i hodowcy blokują pracę centrów dystrybucyjnych zaopatrujących m.in. takie sieci jak Lidl, Aldi czy Colruyt. Czy powinno mieć to wpływ na postrzeganie wartości rolniczych protestów? Ocenę pozostawiamy naszym Czytelnikom.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Hybryda czy biuro – jak pracują Polacy?

Większość pracowników biurowych w Polsce spędza w biurze do dwóch dni tygodniowo, mimo że woleliby robić to rzadziej.
2 MIN CZYTANIA

Czterodniowy tydzień pracy niemożliwy do wprowadzenia?

Polskie firmy nie są przekonane, co do 4-dniowego tygodnia pracy i nie do końca sądzą, że taki model jest możliwy do wprowadzenia.
2 MIN CZYTANIA

Arbitralne praktyki ZUS ukrócone

Prawotwórcza działalność Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stosującego nieustawowe pojęcie tzw. wspólnika iluzorycznego została ukrócona przez Sąd Najwyższy.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Refleksje ministra finansów o giełdzie i nie tylko…

Andrzej Domański, już nie taki nowy minister finansów, wylał żale w wywiadzie dla Bloomberga nad kondycją Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Niestety nie zabrakło garści konfabulacji.
4 MIN CZYTANIA

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Kasy samoobsługowe pójdą w odstawkę?

Jeden z portali tak zatytułował swój artykuł na temat marketowego handlu: „Polacy pokochali kasy samoobsługowe”. Czy aby na pewno?
3 MIN CZYTANIA