Rzecznik rządu Piotr Muller zapowiedział, że jeśli oprocentowanie lokat nie ulegnie znaczącemu podwyższeniu, to rząd opracuje mechanizmy, które „zachęcą” banki do takich zmian.

Aktualnie większość lokat bankowych w Polsce jest oprocentowana w okolicach 2 proc., czyli znacznie poniżej przekraczającej już 12 proc. inflacji. Rząd chce, aby taki stan rzeczy uległ zmianie i wspominał o tym już premier Mateusz Morawiecki.

– Dyskutowaliśmy na temat wysokości oprocentowania na lokatach – dla tych osób, które mają oszczędności i chciałyby oszczędzać; jednocześnie nie tracić na putininflacji oraz na tym, że są wysokie stopy procentowe. Tutaj też pewne mechanizmy przygotowujemy, jeśli banki nie zrobią tego samodzielnie, chcemy skutecznie zachęcać banki do tego, żeby te wysokości lokat były wyższe – powiedział Muller podczas konferencji prasowej. – Aczkolwiek dostajemy pierwsze sygnały z sektora bankowego, że taka refleksja przynajmniej w części sektora przyjdzie samodzielnie. Na to liczymy. Natomiast również mamy rozwiązania na poziomie krajowym w innych obszarach, które by stymulowały takie zachowania banków – dodał.

Premier Mateusz Morawiecki uważa, że oprocentowanie lokat bankowych dla osób prywatnych, ale też przedsiębiorstw, powinno rosnąć wraz z podwyższaniem stóp procentowych przez Narodowy Bank Polski. Dlatego też, w mniemaniu władz, wkrótce lokaty powinny być oprocentowane na poziomie co najmniej 3 proc. Wiadomo, że na rynku pojawiły się już pierwsze tego typu oferty lokat bankowych.

ISBnews

Poprzedni artykułBoom inwestycji w nieruchomości komercyjne
Następny artykułTVP uderza w Tuska. „Na specjalne życzenie”