fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaŚwiatStagnacja włoskiej gospodarki a czekanie na taksówkę

Stagnacja włoskiej gospodarki a czekanie na taksówkę

Dlaczego włoska gospodarka nie może nabrać tempa? Stan ten można wytłumaczyć obserwując tamtejsze taksówki: boleśnie długi czas oczekiwania na taksówkę daje wskazówkę dotyczącą 30-letniej stagnacji kraju.

Znalezienie taksówki w finansowej stolicy Włoch (Mediolanie), gdy pada deszcz, wymaga cierpliwości. Podczas targów i pokazów mody jest jeszcze trudniej: popyt rośnie, ale liczba taksówek pozostaje taka sama. Ale nawet w słoneczne dni na lotniskach i dworcach kolejowych we Włoszech ustawiają się kolejki obładowanych walizkami podróżnych rozpaczliwie czekających na taksówki. Wielu mieszkańców nawet nie zadaje sobie trudu, aby spróbować. Włoscy taksówkarze od lat chronią się przed konkurencją lobbując na rzecz ograniczenia liczby licencji taksówkowych i firm oferujących wspólne przejazdy. Burmistrzom, którzy będą próbowali pokonać taksówkarzy grożą strajki i blokady dróg, które paraliżują miasta.

Problemy z taksówkarzami obrazują stan gospodarki

Długi czas oczekiwania na taksówki w Mediolanie i Rzymie to coś więcej niż tylko uciążliwość. Wielu Włochów postrzega ten problem jako żenujący przykład niepowodzenia kraju w pobudzaniu gospodarki, która przez ostatnie 30 lat ledwo rosła. Główną przyczyną stagnacji we Włoszech są silne grupy interesów, które skutecznie utrudniają wysiłki na rzecz zwiększenia konkurencji, innowacji i produktywności. „Branża taksówkarska jest symptomem tego, co nie działa we Włoszech” – stwierdziła Gabriele Grea, profesor ekonomii na mediolańskim uniwersytecie Bocconi, specjalizująca się w transporcie.

Według Banku Światowego gospodarka Włoch jest obecnie o 1,5 proc. mniejsza niż w 2007 r., przed światowym kryzysem finansowym. W tym czasie gospodarka Niemiec wzrosła o 17 proc., Francji o 13 proc., a USA o 28 proc.

Włochy szybko podniosły się z głębokiej recesji w 2020 r. spowodowanej pandemią Covid-19, co wzbudziło krótkotrwałe nadzieje, że kraj może wyrwać się z długotrwałej złej kondycji gospodarczej. Mario Draghi (premier w latach 2021-2022) próbował wprowadzić szereg zmian, które według niektórych ekonomistów i przedsiębiorców mogłyby poprawić wyniki gospodarki. Jednak konflikty wewnętrzne w koalicji rządzącej Draghiego doprowadziły do jego rezygnacji zanim wprowadzono kluczowe reformy.

Pokonali pandemię, ale nie stare przyzwyczajenia

Wysoka inflacja – w tym gwałtowny wzrost cen energii po inwazji Rosji na Ukrainę – oraz rosnące stopy procentowe wkrótce zahamowały ożywienie gospodarcze. Według krajowej agencji statystycznej prognozuje się, że włoska gospodarka wzrośnie w tym i przyszłym roku o 0,7 proc. W dużej mierze zastój we Włoszech można przypisać brakowi merytokracji, który przenika sektor publiczny i prywatny – uważa Lorenzo Codogno, ekonomista i konsultant, który jest współautorem niedawno wydanej książki o upadku gospodarczym kraju. Codogno stwierdził, że jednym z obszarów, w którym najbardziej widoczny jest brak merytokracji jest nierówność płci. Według unijnych służb statystycznych we Włoszech zatrudnionych jest zaledwie 55 proc. kobiet w wieku produkcyjnym, co stanowi najniższy poziom w Unii Europejskiej. Dla porównania, w Niemczech odsetek ten wynosi 71 proc., a we Francji 80 proc. Chociaż różne czynniki powodują spadek tego wskaźnika we Włoszech, w tym brak niedrogiej opieki nad dziećmi, Codogno i inni ekonomiści podkreślają normy kulturowe w domu i miejscu pracy, które sprawiają, że wiele kobiet rezygnuje z kariery zawodowej, aby wychowywać dzieci. „Gdyby politycy, pracodawcy i związki zawodowe chcieli zapewnić wszystkim równe szanse, znaleźliby rozwiązania, dzięki którym pracownicy: mężczyźni i kobiety, mogliby lepiej godzić pracę i życie rodzinne” – stwierdził Codogno.

Problemy systemowe kraju

Przez dziesięciolecia Włochy walczyły o poprawę boleśnie powolnego systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach cywilnych, który odstrasza inwestorów. Podejmowano również próby likwidacji szarej strefy gospodarczej, walczono z wysokim zadłużeniem państwa oraz chronicznym uchylaniem się od płacenia podatków. Dążono do zlikwidowania dużych różnic w zamożności między północą a południem kraju.

W porównaniu z innymi krajami zachodnimi Włochy mają niewiele start-upów, które odniosły międzynarodowy sukces. Uniwersytety ledwo mieszczą się w rankingu 100 najlepszych uczelni na świecie, a włoscy uczniowie szkół średnich osiągają gorsze wyniki niż uczniowie w większości pozostałych krajów rozwiniętych.

Skutki braku konkurencji

Włoskie plaże dają kolejny rzut oka na brak konkurencji i opór wobec zmian. Rok po roku te same firmy płacą władzom publicznym niewielką opłatę za lukratywne koncesje na wypożyczanie plażowiczom parasoli i rozkładanych krzeseł. UE wielokrotnie zwracała włoskim władzom uwagę na brak konkurencyjnych przetargów publicznych i niewielkie dochody, jakie włoski rząd otrzymuje z ich tytułu.

Wracając do taksówek: taksówkarze skutecznie forsowali przepisy, które mocno ograniczają korzystanie z aplikacji do transportu pasażerów, takich jak np. Uber, którego kierowcy muszą mieć licencję i luksusowy samochód, co sprawia, że usługa jest droższa niż zwykła taksówka i zmniejsza jej atrakcyjność dla większości użytkowników. W wielu włoskich miastach taksówkarze przez ostatnie dwie dekady blokowali wydawanie nowych licencji na taksówkę, chroniąc wartość własnych licencji, ale utrudniając ludziom znalezienie przejazdu. Tym samym tracąc sympatię narodu. Stowarzyszenia taksówkarzy twierdzą, że nie zarabiają wystarczająco dużo, aby przetrwać, gdyby ich rynek został otwarty. (Pewien taksówkarz z Bolonii podważył tę narrację publikując swoje codzienne zyski na platformie X. W rezultacie stracił pracę w korporacji taksówkarskiej). Wydanie większej liczby licencji samo w sobie nie rozwiązałoby problemu taksówek. „To warunek wstępny, ale potrzebna jest ogólna strategia poprawy mobilności we włoskich miastach, obejmująca transport publiczny i prywatny. Rozwiążmy ten problem, a ludzie zobaczą, że jakakolwiek zmiana jest możliwa”– mówi Gabriele Grea.

– Problemy na włoskich plażach i postojach taksówek pokazują, że problemy tego kraju wynikają ze złego prawa, a nie z braku talentu lub przedsiębiorczości we Włoszech – twierdzi Carlo Maria Capè, dyrektor naczelny BIP, firmy która doradza przedsiębiorstwom w Europie w zakresie wykorzystania nowoczesnych technologii.

wsj.com
Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

Ropa nie drożeje mimo niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie

Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę w 2022 r., cena ropy skoczyła do ponad 100 dolarów za baryłkę. Dziś mimo groźby eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i ataków Huti na statki na Morzu Czerwonym rynki ropy nie odnotowały drastycznych wzrostów. Dlaczego tak się dzieje?
3 MIN CZYTANIA