fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaKrajSytuacja demograficzna Polski. GUS opublikował alarmujące dane

Sytuacja demograficzna Polski. GUS opublikował alarmujące dane

GUS alarmuje: do 2050 roku ubędzie aż 4,4 mln Polaków! Polska wkroczyła w stadium ostrego kryzysu demograficznego. Aby zapewnić stabilny rozwój demograficzny współczynnik dzietności powinien wynosić 2,1- 2,15 (na każde sto kobiet powinno przypadać średnio 210-215 dzieci) – obecnie jest na poziomie ok. 1,4.

Główny Urząd Statystyczny opublikował dane odnośnie sytuacji demograficznej w Polsce za rok 2021: „Odnotowany w 2021 r. spadek liczby urodzeń potwierdza, że Polska wkroczyła w okres kolejnego kryzysu demograficznego (który miał już przejściowo miejsce w latach 1997-2007), ale obecny prawdopodobnie może mieć charakter dłuższej tendencji”.

GUS podkreśla, że niestety nie należy oczekiwać powrotu do wysokiego poziomu dzietności i zażegnania kryzysu urodzeń. Co więcej – instytucja ostrzega, że: „utrzymywanie się przez długi czas niskiej dzietności grozi wejściem w tzw. pułapkę niskiej płodności, z której wyjście jest bardzo trudne”. W pułapkę niskiej płodności wpadają kraje, w których przez dłuższy okres współczynnik dzietności wynosi grubo poniżej wartości 2. Taka tendencja, utrzymująca się w naszym kraju, wiąże się z szybkim ubytkiem ludności. GUS przewiduje, że do 2050 r. liczba ludności Polski zmniejszy się o 4,4 mln osób.

„Największy wpływ na ten stan rzeczy będzie miała umieralność (przewiduje się, że w 2050 r. liczba zgonów sięgnie blisko 430 tys.). Będzie to konsekwencją między innymi tego, że w wiek największej umieralności systematycznie będą wchodzić roczniki należące do wyżu demograficznego z drugiej połowy lat 50. XX wieku – czyli obecni około 60-latkowie. Natomiast wiek emerytalny zaczną osiągać obecni 30, 40-latkowie” – napisano. GUS podaje, że mediana wieku ludności wyniesie ponad 52 lata, czyli o ok. 11 lat więcej niż obecnie, co oznacza, że ponad połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat. Prognoza nie przewiduje wzrostu liczby urodzeń. Co prawda zakłada wzrost współczynnika dzietności, ale liczebność potencjalnych matek (obecnie są to kilkuletnie dziewczynki) spowoduje, że liczba urodzeń będzie stosunkowo niska – ok. 255 tys. w 2050 r.

W Polsce dzietność spadła z poziomu 2 w 1990 r. do około 1,4 w roku 2021. Z pewnością warto się przyglądać, jak z problemem dzietności radzą sobie inne kraje europejskie. Dobrym przykładem są nasi południowi sąsiedzi. Kraj podobnie bogaty jak nasz, z podobną historią (najpierw komunistyczną, a potem transformacyjną i wolnorynkową) – jeszcze w latach 2000. dzietność Czech należała do najniższych w Europie i sięgała zaledwie 1,2. Dzisiaj jest to już wartość 1,8. Pytanie – jak Czechy to zrobiły?

Sytuacja demograficzna w kraju ma bezpośredni wpływ na stan gospodarki państwa i na rynek pracy. Tym zagadnieniom, jak i właśnie problemowi demografii w Polsce, będzie poświęcona dzisiejsza konferencja zorganizowana przez Instytut Statystyki i Demografii, SGH w Warszawie, Instytut Debaty Eksperckiej i Analiz – QUANT TANK i Fundację Przyjazny Kraj. Konferencja „DEMOGRAFIA. MIGRACJE. RYNEK PRACY W POLSCE. Perspektywy po pandemii COVID-19 i wojnie w Ukrainie” odbędzie się dziś w godz. 15.45-19.00 w budynku C – aula I, al. Niepodległości 128 (organizatorzy proszą o telefoniczne potwierdzenie udziału – 22 2996630).

 

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

Ruch i liczba klientów w galeriach i centrach handlowych wciąż na minusie

Jak wynika z badania firmy technologicznej Proxi.cloud i platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH, dynamika ruchu w galeriach i centrach handlowych w I kwartale br. wyglądała bardzo podobnie jak rok wcześniej. Wprawdzie nieco ubyło wizyt (o prawie 5 proc. rdr.) i odwiedzających (o niecały 1 proc. rdr.), ale autorzy raportu przekonują, że tego typu placówki wciąż przyciągają wielu klientów.
5 MIN CZYTANIA

Ile zarobią nasi wybrańcy do samorządów?

W ostatnich wyborach prawie 50 tysięcy kandydatów na radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów uzyskało wymarzony mandat. Ile zarobią osoby, które będą nas reprezentować w samorządzie?
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

1058. rocznica Chrztu Polski i… Narodowy Marsz Życia

14 kwietnia 966 r. książę Mieszko I przyjął chrzest, który stał się początkiem naszej państwowości. W dniu kolejnej rocznicy tego wydarzenia odbył się w Warszawie Narodowy Marsz Życia pod hasłem „Niech żyje Polska” .
4 MIN CZYTANIA

Po co nam samorządy [WYWIAD]

Samorządy mają już (po przełomie w 1989 r.) ponad 30 lat. Dobiega końca 8. – wydłużona o pół roku – kadencja. O pracy samorządowca opowiada nam Jerzy Zięty – krakowski radny, dziennikarz, organizator targów zdrowej żywności i koncertów muzycznych.
5 MIN CZYTANIA