Niedostępność pracowników w Polsce jest najbardziej dokuczliwa w branżach, które są uważane za typowo męskie – dowiadujemy się z „Tygodnika Gospodarczego”.

Budowa
Fot, Pexels

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego zauważyli, że niedostępność pracowników jest dzisiaj problemem dla 50 proc. firm, przez co znalazło się na piątym miejscu, jeśli chodzi o największe bariery w działalności gospodarczej. Brak pracowników najbardziej widać w zawodach specjalistycznych oraz fizycznych, gdzie dominują mężczyźni.

Miesięczny Indeks Koniunktury, który został przygotowany przez PIE oraz BGK wykazał, że niedostępność pracowników najbardziej dokucza sektorowi TSL (transport, spedycja i logistyka) oraz budownictwu – dotyczy to odpowiednio 61 i 54 proc. firm z tych branż. Dotychczas braki były uzupełniane przez mężczyzn z Ukrainy, ale z uwagi na agresję Rosji na naszych wschodnich sąsiadów napływ takich pracowników został znacząco ograniczony.

Z drugiej strony brak osób do pracy jest najmniej dokuczliwy w handlu (34 proc.) oraz w usługach (29 proc.). Te dwa sektory radzą sobie lepiej dzięki pracownikom z Ukrainy (głównie kobietom), ale też ze względu na automatyzację procesów.

„W sektorach, w których płeć pracownika nie ma znaczenia problem z dostępnością pracowników jest znacznie mniejszy” – podkreślono w artykule.

PIE przytoczył również dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że na koniec drugiego kwartału br. w Polsce było 149,3 tys. wolnych miejsc pracy. W artykule podkreślono, że „problem wakatów najbardziej dotyczy specjalistów (24,9 proc.), robotników przemysłowych i rzemieślników (23 proc.) oraz operatorów i monterów maszyn i urządzeń (12,4 proc.), a najmniej – pracowników wykonujących proste prace (6,3 proc.)”.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

Poprzedni artykułPiS uderza w działalność dobroczynną przedsiębiorców
Następny artykułIndie wzywają bogate kraje: dajcie obiecane 100 miliardów dolarów!